Czarna Pantera, Tommy Wiseau, Steven Spielberg i powrót Johna Wicka – filmy, które warto obejrzeć w lutym

Top/Film 01.02.2018
Czarna Pantera, Tommy Wiseau, Steven Spielberg i powrót Johna Wicka – filmy, które warto obejrzeć w lutym

Czarna Pantera, Tommy Wiseau, Steven Spielberg i powrót Johna Wicka – filmy, które warto obejrzeć w lutym

W tym roku w lutym czekają nas znakomite filmowe propozycje. Znajdzie się coś dla fanów ambitnego kina, w repertuarze nie zabraknie też nagrodzonych pozycji i historii o superbohaterach.

Filmy w lutym 2018 – co obejrzeć?

Maraton Transformers od 1 do 4 lutego w HBO

Lubię Transformery, ale oglądam je zawsze z pewnym przymrużeniem oka. Nadal uważam pierwszą część za znakomite kino przygodowe, ale kolejne produkcje to coraz gorsze filmy, które zostały stworzone chyba tylko dla pieniędzy. Jeśli pominąć część czwartą i piątą, to maraton filmowy z serią Transformers, składający się tylko trylogii nie jest wcale takim złym pomysłem na zimowy weekend

Trzy billboardy za Ebbing, Missouri od 2 lutego w kinach

Jest co najmniej kilka powodów, dla których warto zobaczyć ten film. Znakomita obsada (Frances McDormand, Woody Harrelson, Sam Rockwell i Peter Dinklage). Zachwyty zagranicznej prasy (“Trzy billboardy…” zostały obsypane Złotymi Globami i są jednym z oscarowych faworytów). Kolejnym jest postać reżysera, Martina McDonaugha, który powoli wyrasta na znaczącą postać we współczesnym kinie.

John Wick 2 – 3 lutego w Canal+

Sequel jednego z moich ulubionych filmów ostatnich lat, który wprowadził powiew świeżości do powoli rdzewiejącego już gatunku kina akcji. A nie trzeba było robić wcale aż tak dużo, wystarczyła prosta historia, Keanu Reeves oraz przepiękna warstwa wizualna i sceny walk, które wyglądają jak balet. Jest to jeden z nielicznych sequeli, który nawet jeśli ustępuje miejsca oryginałowi, to nieznacznie. Warto wspomnieć, że szykuje się nam serial, który skupi się na poszerzeniu świata przedstawionego i opowie o całym cechu zabójców zbierających się w filmowym hotelu.

The Disaster Artist od 9 lutego w kinach

James Franco nakręcił film o powstawaniu najgorszego filmu wszech czasów. Kto nie chciałby tego obejrzeć? Tym bardziej, że same kulisy produkcji The Room są o wiele ciekawsze niż końcowy produkt. Wszystko wskazuje też na to, że The Disaster Artist będzie pierwszym dobrym filmem w reżyserii Franco. Czyż los nie bywa przewrotny?

McImperium – 10 lutego w Canal+

Fascynujący portret człowieka, który zdefiniował kapitalizm i budowanie franczyz w XX wieku. Michael Keaton brawurowo wciela się w Raya Croca, któremu udało się zmienić niewielką budkę z hamburgerami w jeden z największych sieciowych biznesów wszech czasów i jedną z najbardziej znanych marek w historii. McImperium to też niezwykle ciekawe studium psychologiczne, które daje do myślenia na temat wartości moralnych i sposobów pogoni za sukcesem za wszelką cenę.

Czarna Pantera od 14 lutego w kinach

W Stanach Zjednoczonych zainteresowanie tym tytułem jest przeogromne, tak więc trzeba się nastawić na historyczne i rekordowe otwarcie w kinach. Wbrew pozorom Czarna Pantera może się też okazać jednym z najpopularniejszych solowych filmów Marvela. Zwiastun wygląda obłędnie, a już sama scenografia i kostiumy sprawiają, że zapewne nie będzie można oderwać od tego filmu wzroku.

Kształt wody od 16 lutego w kinach

Hasło “nowy film Guillermo del Toro” działa na mnie jak najlepszy wabik. Kształt wody to kolejna dziwaczna i oryginalna w formie baśń od mistrza nastrojowych koszmarów. Tym razem otrzymamy miksturę klasycznego romansu z monster movie. Ja idę na pewno.

Czwarta władza od 16 lutego w kinach

Podobnie jak w przypadku del Toro, gdy słyszę hasło “nowy film Stevena Spielberga” to z automatu melduję się w kinie najszybciej, jak się da. Tym bardziej, że po raz pierwszy zobaczymy razem na ekranie gigantów kina – Toma Hanksa i Meryl Streep. A fakt, że głównymi bohaterami są dziennikarze, działa na mnie dodatkowo zachęcająco.

Mute od 23 lutego w Netfliksie

Nowy film Duncana Jonesa zapowiada się trochę jak Blade Runner w wersji na mniejsze formaty, przynajmniej od strony wizualnej. Jones po niezbyt udanym Warcraft: Początek powraca, na szczęście, do świata science-fiction (a przypominam, że swoją karierę zaczynał on od znakomitego filmu Moon). Mute zapowiada się arcyciekawie, przynajmniej dla fanów sci-fi, których w 2018 roku Netflix wyraźnie planuje rozpieszczać.

Nić widmo od 23 lutego w kinach

I kolejne wielkie nazwisko, Paul Thomas Anderson, w dodatku po raz kolejny z Danielem Day-Lewisem na pokładzie. Film rozgrywa się w środowisku mody, w Londynie lat 50., tak więc czeka nas z pewnością ciekawa i stylowa podróż w czasie.

Szybcy i wściekli 8 – 23 lutego w Canal+

Jestem szczerze zdziwiony, że ósma już część telenoweli o szybkich samochodach była w stanie mnie zaciekawić, ale tak – świetnie bawiłem się na Szybkich i wściekłych 8. Ta seria stała się takim trochę XXI-wiecznym odpowiednikiem klasycznych filmów o Bondzie – pełna absurdów, komiksowej umowności i jeśli tylko jesteśmy w stanie przyjąć dobrodziejstwo tego inwentarza, to świetna rozrywka gwarantowana.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

7 odpowiedzi na “Czarna Pantera, Tommy Wiseau, Steven Spielberg i powrót Johna Wicka – filmy, które warto obejrzeć w lutym”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...