Wehikuł czasu jest zupełnie zbędny. 7 świetnych seriali w historycznych realiach

Top/Seriale 22.01.2018
Wehikuł czasu jest zupełnie zbędny. 7 świetnych seriali w historycznych realiach

Wysokobudżetowe seriale historyczne to jedna z największych zdobyczy współczesnej popkultury. Nie dość, że za ich produkcję zabrali się ambitni twórcy, to jeszcze coraz częściej nie boją się oni przełamywać tabu i bawić się formą.

W Polsce HBO wypuszcza Brytanię (jutro w telewizji obejrzycie pierwszy odcinek, a w HBO GO dostępny jest już cały serial), niedawno zadebiutował kolejny sezon Peaky Blinders, Netflix ma swój The Crown. Wszystko wskazuje na to, że produkcje historyczne mają się naprawdę świetnie. W zasadzie każdego roku powstają seriale, które w bardziej lub w mniej udany sposób przybliżają nam historyczne realia. Postanowiłem zebrać 7 odcinkowych produkcji, które wyróżniły się na tle innych opowieści o przeszłości. Nie jest to lista produkcji najlepszych, ale takich, które ujęły mnie realizacją, fabułą, pomysłem lub… bezkompromisowością.

Peaky Blinders

Serial zrealizowany przez brytyjską telewizję publiczną BBC. Niezbyt wybujały budżet nie przeszkodził jednak produkcji stać jednym z najciekawszych seriali z wielką historią w tle. Opowieść o przestępcach Birmingham to nie tylko gangsterska historia umieszczona w realiach lat 20. XX wieku, to również eksploatowanie znanych i popularnych historycznych tropów. Mieliśmy traumy wywołane uczestnictwem w I wojnie światowej, arystokratów uciekających przed bolszewikami, brytyjskie związki zawodowe, a nawet… bezkompromisowego Winstona Churchilla. Co podoba mi się chyba najbardziej, to fakt, iż polityka gra tu na równi z gangsterskimi przygodami bohaterów. Kapitalny serial uzupełniają doskonali aktorzy (Cillian Murphy, Tom Hardy) i świetne kostiumy. Uczta dla oka.

Trzy sezony Peaky Blinders można zobaczyć na Netfliksie.

Rzym

Są takie produkcje, którym czas dodaje uroku. Bawiliśmy się przy nich dobrze, ale wiemy, że po latach niektóre elementy nie mają już takiego blasku jak dawniej. Próbowałem kiedyś wrócić do Rzymu, bo bardzo lubię ten wyrywek historii, który dotyczy czasów Juliusza Cezara, ale zwykle brakuje czasu, żeby obejrzeć więcej, niż kilka wyrwanych z kontekstu odcinków. Dobrze pamiętam jednak, że sama produkcja robi naprawdę dobre wrażenie. Chociażby dlatego, że zdecydowano się pokazać tamte czasy z ciekawej perspektywy. Najważniejsi bohaterowie Lucjusz Vorenus i Tytus Pullo nie mają arystokratycznych korzeni i dzięki temu możemy zobaczyć codzienne życie Rzymian, a nie tylko uczty i kulisy władzy. Co wcale nie oznacza, że brak tu politycznych mariaży i gier o wpływy.

Rzym obejrzycie w HBO GO.

Wikingowie

Umieszczenie tu jednego z najpopularniejszych obecnie seriali historycznych może być odebrane, jako pójście na łatwiznę. Nie mogłem się jednak powstrzymać, bo to produkcja wyjątkowa. Interesująco pokazano w niej wszystko to, co związane jest z religią i wierzeniami. Wierzenia Wikingów ścierają się z ekspansywnym chrześcijaństwem, a ich walka toczy się o duszę jednego z bohaterów. Podoba mi się również to, jak przedstawiono fascynację kulturą antyku. Gdy bohaterowie zbierają szczątki dzieł, przepisują stare pisma to świetnie pokazane jest, jaki wpływ na kulturę wieków średnich miały zdobycze antyku, o czym czasem się zapomina.

Trzy sezony Wikingów dostępne są w serwisie Netflix. 5. sezon serialu emitowany jest obecnie na kanale HISTORY.

Babylon Berlin

Jeden z seriali, który najbardziej zachwycił mnie w ubiegłym roku. Opowiada o popularnych w popkulturze latach 20. ubiegłego wieku. Akcja rozgrywa się w Niemczech. To aż dziwne, że ten temat nie został wcześnie wyeksploatowany. Bo Berlin w dwudziestoleciu międzywojennym był prawdziwą beczką prochu! Liczne ugrupowania polityczne, partie, związkowcy, grupy interesu ścierały się ze sobą w niewyobrażalnie brutalny sposób. Babylon Berlin pokazuje to doskonale. Gdybym miał ten serial przyrównać do innego dzieła kultury to powiedziałbym, że najbliżej mu do komiksu Berlin. Miasto kamieni. Tam również przyzwoita intryga służyła niejako za przyczynek do opowiedzenia o złożoności Berlina i Niemiec w tamtym okresie.

Serial dostępny jest w HBO GO.

Kroniki Times Square

Ten serial przybliża czasy stosunkowo nieodległe, bo lata 70. Angielski tytuł serii to The Deuce (“dwójka”) i nawiązuje on do potocznej nazwy 42. ulicy w Nowym Jorku. Serial opowiada o początkach przemysłu pornograficznego. Jest to jedna z tych produkcji, której nie powinny oglądać dzieci i… znaczna część dorosłych. Nagość, seks, wulgaryzmy i bezpruderyjne rozmowy o prostytucji pojawiają się w większości scen. Nie było chyba ani jednej sceny erotycznej, która nie miałaby w sobie brudu. Nie ma tu romantycznych kadrów. Serial udowadnia, że ciało w tamtym czasie i w tamtym miejscu było jedynie towarem i właśnie to podłożyło podwaliny pod przemysł pornograficzny. Świetny i bardzo smutny obraz.

Kroniki Times Square obejrzycie na HBO GO.

Zakazane imperium

Kiedy patrzę na ten serial z perspektywy czasu, to myślę sobie, że nie był to twór idealny. Trochę banalne są już te opowieści o prohibicji w USA. Fakt jest jednak taki, że Zakazane Imperium pokazało całą masę innych, ciekawych wątków. Na przykład powstanie tzw. nowoczesnej przestępczości zorganizowanej. Niepozorny Lucky Luciano, który powoli zmienia się w bezwzględnego i wyjątkowo skutecznego mafiosa, albo podzielenie świata przestępczego na pięć rodzin – to wszystko niby dzieje się w tle głównego wątku, ale tak naprawdę stanowi chyba jedną z największych zalet serii. Dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak rodziła się amerykańska mafia, jest to seans obowiązkowy.

Serial możecie obejrzeć w HBO GO.

Tabu

Nie nazwałbym tej produkcji wybitną, ale jest w niej coś urzekającego. Akcja rozgryw się w 1814 roku i opowiada o konflikcie głównego bohatera z Kompanią Wschodnioindyjską. Chociaż fabuła kuleje w wielu miejscach, to przedstawienie ówczesnego Londynu powala na kolana. Jest brudno, brutalnie, nie ma miejsca na sentymenty. Dodatkowo kapitalnie pokazano konflikt między Wielką Brytanią a młodymi Stanami Zjednoczonymi. Moją uwagę szczególnie zwróciło przedstawienie głównego bohatera. Ten wrócił z Afryki i wydaje się, że ta podróż bardzo go zmieniła. Dysponuje jakimś rodzajem szamańskiej… magii? Może nauczył się obcych rytuałów, może to tylko pozór. Fakt jest jednak taki, że to, jak przedstawione jest w tym serialu wyobrażenie o Afryce, bardzo przypomina obraz tego regionu z Jądra ciemności.

Serial można obejrzeć w HBO GO.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (8)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...