Jesteś po jasnej czy ciemnej stronie Mocy? Widzowie zobaczą dwie wersje filmu The Last Jedi

News/Film 19.01.2018
Jesteś po jasnej czy ciemnej stronie Mocy? Widzowie zobaczą dwie wersje filmu The Last Jedi

Jesteś po jasnej czy ciemnej stronie Mocy? Widzowie zobaczą dwie wersje filmu The Last Jedi

W Japonii widzowie mogą obejrzeć The Last Jedi w dwóch dodatkowych wersjach. Disney przygotował specjalne edycje filmu dla miłośników jasnej i ciemnej strony Mocy.

Nie licząc przypadków cenzury, filmy wyświetlane w kinach na całym świecie wyglądają w zasadzie tak samo. Widzowie mogą wybrać seanse 2D i 3D, a także zdecydować się na napisy lub dubbing, ale to by było na tyle, jeśli chodzi o modyfikację materiału źródłowego.

W przypadku najnowszych Gwiezdnych wojen japońscy fani zostali jednak dodatkowo dopieszczeni przez dystrybutora. Specjalnie dla nich przygotowano dwie dodatkowe wersje The Last Jedi.

Fani sagi Star Wars mogą przed seansem opowiedzieć się po jednej ze stron Mocy.

Kupując bilet na The Last Jedi w Japonii, można oczywiście zdecydować się na klasyczne seanse 2D i 3D. Na tym jednak nie koniec. Dostępne są pokazy 8. epizodu Star Wars w wersji 4DX i to w dwóch wariantach. Każdy widz może za dodatkową opłatą zdecydować, by jego seans został zmodyfikowany z myślą o zwolennikach dobra i porządku lub zła i występku. Każda z wersji ma być inaczej akcentować poszczególne sceny.

Podoba mi się taki kreatywny pomysł na wykorzystanie efektów 4DX.

Seanse na salach 4DX wzbogacają filmy o efekty specjalne w postaci np. trzęsących się foteli, podmuchów wiatru przy uchu, błysków świetlnych w rogach sali kinowej lub sztucznego dymu. Zwykle unikam tego typu dodatków. W przypadku Gwiezdnych wojen zrobiłbym wyjątek.

Na specjalnych seansach The Last Jedi efekty różnią się w zależności od tego, czy widz wybrał wersję dla miłośników jasnej, czy ciemnej strony Mocy. Dotyczy to między innymi walk na miecze świetlne lub pojawiania się na ekranie statków kosmicznych jednej ze stron galaktycznego konfliktu.

Niestety, specjalne pokazy Gwiezdnych wojen w dwóch wersjach 4DX organizowane są wyłącznie w Japonii.

Ogromna szkoda, bo z chęcią obejrzałbym kolejny raz Ostatniego Jedi w kinie w takiej nietypowej formie. Tym bardziej, że w Polsce funkcjonuje już kilka sal 4DX w kinach z sieci Cinema City.

Jestem zresztą przekonany, że nie tylko ja bym się wybrał po raz kolejny do kina na taki specjalny pokaz The Last Jedi. Najwięksi fani Gwiezdnych wojen z pewnością kupiliby od razu dwa bilety, by porównać, jak efekty 4DX w obu wariantach wpływają na odbiór obrazu.

Teksty, które musisz przeczytać:

Reżyser „Ostatniego Jedi” nie wie nic o fabule „Skywalker. Odrodzenie”. Disney nie miał żadnej wizji i planu na nową trylogię

Nieco ponad dwa tygodnie zostały do premiery filmu „Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie”. Produkcja zamknie nową trylogię wytwórni Disney i jednocześnie całą sagę Skywalkerów. Problem w tym, że ciągle dostajemy dowody na kompletny brak wizji i nieprzygotowanie firmy. Reżyser „Ostatniego Jedi” właśnie zdradził, że nie wie nic o Epizodzie IX.

Opinia/Film 03.12.2019

Dołącz do dyskusji (13)

22 odpowiedzi na “Jesteś po jasnej czy ciemnej stronie Mocy? Widzowie zobaczą dwie wersje filmu The Last Jedi”

  1. Powiem że ta część bardzo im się udała, nawet bardziej niż Przebudzenie Mocy. Jak w następnej nie zrobią kolejnej Gwiazdy Śmierci, to będzie po prostu zaje… super XD

  2. Nie ma czego zazdrościć. Poszedłem na standardową wersje TLJ w kinie 4DX i opuściłem salę po 30 minutach filmu. Fotelem trzęsie na tyle mocno, że ciężko skupić się na tym, co jest aktualnie na ekranie, strugi powietrza co chwilę dmuchające w uszy są mega irytujące oraz dobranie sytuacji, w ktorych fotel jest “aktywny” również pozostawia wiele do życzenia – są momenty kiedy rzeczywiście robi to wrażenie (kiedy jesteśmy w środku akcji lub z puktu widzenia pierwszej osoby). Są też jednak sceny, gdzie ruchomy fotel i wiatr/woda/dym są kompletnie zbędne i wywołują dziwne reakcje, jak na przykłąd ujęcie z super szerokiego kąta obejmujące całą wyspę, z powolnym najazdem od boku w stylu drone shot’a.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...