Dlaczego Disney anulował rozszerzone uniwersum Star Wars? Bo nie chciał zrzucić księżyca na bohatera

Artykuł/Film 16.01.2018
Dlaczego Disney anulował rozszerzone uniwersum Star Wars? Bo nie chciał zrzucić księżyca na bohatera

W Disneyu mieli wiele argumentów przemawiających za tym, aby zrezygnować z rozszerzonego uniwersum Gwiezdnych wojen. Mimo tego, podjęcie takiej decyzji wciąż nie było łatwe. Ciekawe kulisy korporacyjnego rozważania na ten temat zdradza pracownik wytwórni Lucasfilm – Leland Chee.

Fani Gwiezdnych wojen mieli prawo czuć się zdradzeni. Dziesiątki ciekawych historii zawartych na kartach książek oraz komiksów (a także w grach wideo) przestały stanowić obowiązujący kanon. Z perspektywy fikcyjnego uniwersum Star Wars straciły na znaczeniu. Nie miały już żadnej wartości. Stały się legendami, które Disney ostemplował jako nieistotne z punktu widzenia nowej historii kosmicznej sagi.

Chociaż wielu z was może się ze mną nie zgadzać, to była najlepsza możliwa decyzja. Nie wyobrażam sobie czekania na epizody VII, VIII oraz IX, znając zawartość książek, na podstawie których kręcone byłyby filmy. Jasne, kinowe adaptacje mogłyby się różnić w detalach albo być jedynie luźno oparte na prozie, ale tak czy siak zabrakłoby efektu zaskoczenia. Inwazja Yuuzhan Vongów, a następnie powstanie Darth Caedusa – fani wiedzą wszystko, co jest do poznania na ten temat.

Gwiezdnym wojnom od zawsze towarzyszyły niewiadoma, niepewność i niedobór informacji. Jak wygląda Vader pod maską? Skąd wziął się Snoke? Kim są rodzice Rey? Jaka jest historia Imperatora? Czym były wojny klonów? Czy to 1977 rok i premiera Nowej Nadziei, czy 2018 rok i nadchodzący dziewiąty epizod, fani zawsze mają się nad czym głowić. To ważny element Gwiezdnych wojen, który zostałby odebrany, jeżeli Disney opierałby się na rozszerzonym uniwersum.

Yuuzhan Vong z rozszerzonego uniwersum

Inny, bardziej personalny powód rezygnacji z rozszerzonego uniwersum podaje Leland Chee.

Leland Chee jest jednym z pracowników Lucasfilmu. Odpowiada za prowadzenie Holokronu, czyli oficjalnej Wiki poświęconej Gwiezdnym wojnom. Do tego jest członkiem Star Wars Story Group – drużyny odpowiedzialnej za koherentność nowych filmów, książek i komiksów tworzących spójne, przeplatające się uniwersum Disneya. Mężczyzna jest więc w samym środku procesów decyzyjnych dotyczących kwestii, które miesiące później widzimy w komiksach i czytamy w książkach.

Administrator Holokronu wziął udział w podcaście SyFy Fandom Files. Leland Chee rozmawiał między innymi na temat rozszerzonego uniwersum i tego, jak podchodzi do niego Disney. Pracownik Lucasfilmu podał personalny powód, dla którego zrezygnowano z pokaźnego dorobku pisarzy Expanded Universe. Jest nim Chewbacca, czyli kultowa postać oryginalnej trylogii i pilot Sokoła Millenium.

Zgodnie z wydaną w 1999 roku książką Star Wars: Nowa Era Jedi – Wektor Pierwszy, Chewbacca ponosi bohaterską i niezwykle epicką śmierć. Wookie umożliwia ucieczkę swoim towarzyszom, a sam ginie na skutek zderzenia z księżycem. Ciało niebieskie dosłownie spada na bohatera Rebelii, kończąc jego życie. W ten sposób pisarze starego kanonu pozbyli się trudnej do prowadzenia postaci, której dialogi oraz zachowania były dosyć powtarzalne i przewidywalne.

Jedna z najmocniejszych scen rozszerzonego uniwersum

Zdaniem Lelanda, powtórzenie tej sceny w filmach kinowych nie mogło mieć miejsca. Chewbacca jest dla Disneya zbyt ważny.

Pracownik Lucasfilmu powiedział w podcaście:

Jeżeli jest okazja do tego, aby Chewbacca pojawił się w filmach, z czegoś takiego się nie rezygnuje. Nie odmawia się tego fanom. Nie wyobrażałem sobie siódmego epizodu Gwiezdnych wojen bez tego Wookiego. Nie wyobrażałem sobie tłumaczenia widzom, że Chewbacca jest martwy, bo spadł na niego księżyc.

Wypowiedź Lelanda jest o tyle ciekawa, że sugeruje, iż Disney od początku był zdecydowany aby umieścić akcję nowej trylogii wiele lat po wydarzeniach z Powrotu Jedi. Czyli od samego początku wiadomo było, że latorośl kultowych bohaterów pierwszych filmów będzie już dorosła. Zgodnie z rozszerzonym uniwersum, taki przeskok czasowy faktycznie prowadziłby widzów do momentu, w którym Chewie nie stąpa już pośród żywych. Jeżeli mnie pamięć nie myli, ten zginął, gdy dzieci Hana i Lei wciąż były jeszcze nastolatkami. Książka Wektor Pierwszy ma miejsce 20 lat po zniszczeniu Gwiazdy Śmierci, z kolei Przebudzenie Mocy – 30 lat od tego wydarzenia.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (16)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement