Fahrenheit 451 od HBO nie będzie wierną adaptacją, ale twórca broni swojego pomysłu

Felieton/Film 12.01.2018
Fahrenheit 451 od HBO nie będzie wierną adaptacją, ale twórca broni swojego pomysłu

HBO wzięło się za nową adaptację filmową powieści Fahrenheit 451. Już teraz wiemy, że fabuła książki Raya Bradbury’ego nie zostanie wiernie odwzorowana na ekranie. Stacja jest jednak przekonana, że ma dobry pomysł na oddanie jej ducha.

Autorem powieści Fahrenheit 451 jest Ray Bradbury. Książka została wydana ponad pół wieku temu, w 1953 roku. Autor snuje opowieść o dystopijnym świecie, w którym społeczeństwu zakazano czytać książki, a samodzielne myślenie jest zbrodnią. Tematyka jest podobna do orwellowskiego 1984.

Pierwsza adaptacja filmowa 451 stopni Fahrenheita pojawiła się już w 1966 roku. Luźno na powieści bazował też film Equilibrium z 2002 roku, w którym główną rolę zagrał Christian Bale. HBO postanowiło po kilkunastu latach wziąć kultową powieść na warsztat ponownie.

Fahrenheit 451 od HBO pojawi się w tym roku.

Producentem wykonawczym 451 stopni Fahrenheita jest Ramin Bahrani, który pracuje również przy scenariuszu nowej opowieści. Podczas rozmów z przedstawicielami prasy przyznał, że nie ma zamiaru kręcić wiernej ekranizacji. HBO planuje opowiedzieć swoją własną historię inspirowaną książką.

Powstający film ma jednak zaczerpnąć z materiału źródłowego klimat i motywy, takie jak dystopijne społeczeństwo próbujące wyzbyć się krytycznego myślenia. W świecie bazującym na tym wykreowanym przez Bradbury pojawiają się firemeni, których zadaniem jest odszukiwanie i palenie przeoczonych dotychczas książek.

Poznaliśmy już obsadę Fahrenheit 451 od HBO.

Głównym bohaterem nowej adaptacji Fahrenheit 451 jest jeden z takich „strażaków” o imieniu Montag. W postać wcieli się Michael B. Jordan, który jest producentem wykonawczym serialu. Protagonista sprzeciwi się swoim mocodawcom i będzie próbował odnaleźć swoje człowieczeństwo.

Fahrenheit 451 stopni Fahrenheita 4

Oprócz tego w serialu pojawią się m.in Michael Shannon (Kształt wody, Zakazane imperium) jako Beatty, mentor Montaga oraz Sofia Boutella (Mumia, Kingsman: Tajne służby) jako Clarisse, informatorka, która będzie uwikłana w spór pomiędzy Beatty i Montagiem.

Wiemy też, dlaczego 451 stopni Fahrenheita nie będzie wierne oryginałowi.

Ramin Bahrani wyjaśnia, że każda adaptacja filmowa różni się od oryginału. Zdawał sobie sprawę, że jego interpretacja może nie spodobać się wielu odbiorcom. Wierzy jednak, że chociaż zmienił niektóre postaci i ich historie, to pozostał wierny duchowi oryginału.

Producent wykonawczy wyjaśnia, że zmiany dokonane zostały, by unowocześnić opowieść, która napisana została ponad 50 lat temu. Dzięki temu nowa wersja Fahrenheit 451 może opowiadać o dystopii, ale odnosić się do problemów, które trapią współczesne społeczeństwo.

Fahrenheit 451 stopni Fahrenheita 4

Bahrani podkreśla jednak, że nie chce, by jego film uderzał w Donalda Trumpa bezpośrednio.

Nie kryje co prawda krytyki kierowanej wobec prezydenta Stanów Zjednoczonych i polityków w ogóle, ale widzi w nim nie przyczynę problemu, a efekt zmian w społeczeństwie, jakie zaszły w przeciągu ostatnich kilku dekad. Jego film ma rozliczać nie tylko obecne pokolenie, ale również to wcześniejsze.

Przypomina przy tym, co autor książki 451 stopni Fahrenheita mówił o tej smutnej przyszłość, w której indywidualizm jest tępiony: ludzie sami o to prosili. Z tego względu dystopia w filmie Bahraniego nie będzie odległą przyszłością jak dla Bradbury’ego, a przerysowaną wizją naszej teraźniejszości.

Dokładna data premiery nowej adaptacji filmowej 451 stopni Fahrenheita w HBO nie jest jeszcze znana, ale produkcja na zadebiutować „na wiosnę”.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement