Nowe zdjęcia z planu Avengers 4 to potencjalne spoilery z Avengers: Infinity War

Artykuł/Film 11.01.2018
Nowe zdjęcia z planu Avengers 4 to potencjalne spoilery z Avengers: Infinity War

Do sieci trafiły zdjęcia z planu niezatytułowanej jeszcze czwartej części cyklu Avengers. Obecne na nich postaci i noszone przez nie kostiumy rzucają sporo światła na to, jak może potoczyć się fabuła Avengers: Infinity War.

Avengers: Wojna bez granic to jedna z najbardziej oczekiwanych premier tego roku i jeden z ośmiu filmów o superbohaterach, które w przeciągu nadchodzących 12 miesięcy trafią do kin. Praktycznie wszyscy superbohaterowie Marvela spotkają się na ekranie, by walczyć z nowym wrogiem: Thanosem.

Do premiery Avengers: Infinity War pozostało jeszcze kilka miesięcy, ale już teraz Marvel kręci kolejną odsłonę serii. Avengers 4 trafi na ekrany w 2019 roku, a w sieci można znaleźć już zdjęcia, na których widać kilku bohaterów na planie. Warto zwrócić uwagę na ich kostiumy i fryzury.

Uwaga, potencjalne spoilery.

Kapitan Ameryka wróci w Avengers 4, ale to wcale nie oznacza, że przeżyje Avengers: Infinity War.

Od dawna fani są przekonani, że w Avengers: Wojna bez granic pożegnamy przynajmniej jednego z założycieli tytułowej formacji. Te plotki podsyca sam Marvel. Jednym z solidnych kandydatów do odstrzału jest Steve Rogers, w którego wciela się Chris Evans. Nie jest tajemnicą, że ku końcowi zbliża się jego kontrakt na odgrywanie Kapitana Ameryki.

Chris Evans pojawił się już w trzech solowych filmach o Kapitanie Ameryce oraz w dwóch odsłonach Avengers, a przed nim jeszcze dwie kolejne. Uśmiercenie go podczas inwazji Thanosa byłoby godnym zakończeniem jego historii. Zdjęcia z planu Avengers 4, na których pojawia się Steve Rogers, tej hipotezy nie obalają – wręcz przeciwnie.

Kapitan Ameryka w Avengers 4 nie ma zarostu i nosi stary kostium.

Thanos, z którym będą walczyć bohaterowie, kompletuje Kamienie Nieskończoności, czy zasilić nimi swoją Rękawicę. Te potężne artefakty pozwalają na m. in. manipulowanie czasem i modyfikowanie rzeczywistości. Mocno się zdziwię, jeśli w Avengers: Infinity War i Avengers 4 status quo za ich sprawą nie zostanie wywrócone do góry nogami. Kapitan Ameryka w klasycznym stroju i bez zarostu sugeruje właśnie taki zwrot akcji.

Scena mogłaby być oczywiście retrospekcją z Bitwy o Nowy Jork z pierwszej części cyklu… ale obecność na planie Ant-Mana w nowym kostiumie sprawia, że skłaniałbym się do innej interpretacji. Na zdjęciach mogą być przedstawiane sceny z przeszłości zmodyfikowanej przez machinacje Thanosa lub np. wyprawa kilku bohaterów w przeszłość, by zapobiec zniszczeniu Ziemi przez nowego wroga.

Nawet jeśli w głównej linii czasowej Kapitan Ameryka zginie, w Avengers 4 może powrócić jego inna wersja.

Nowe zdjęcia odczytywałbym jako zapowiedź scen z przeszłości, w których bohaterowie nie są dokładnie tacy, jakimi ich znamy z poprzednich filmów. Taki wybieg fabularny jest stary jak świat i mielono go w komiksach wielokrotnie, ale daje niezmiennie szerokie pole do popisu filmowcom. Byłaby to szansa na ostatni występ Chrisa Evansa w roli, jeśli okaże się, że jego bohater, gdy już opadnie kurz po walce z Thansoem, jest martwy.

Marvel Cinematic Universe

Jest jeszcze jedna hipoteza, która wyjaśniałaby to, co widać na zdjęciach. Cały czas czekamy na wprowadzenie do MCU rasy Skrull: zmiennokształtnych kosmitów. W komiksach bardzo często podszywali się oni pod znane postaci. Możliwe, że sceny z poprzednich produkcji zostaną nakręcone ponownie, by pokazać w formie retrospekcji, gdzie i jak obcy mieszali w życiu Ziemian. Tego wyjaśnienia jednak nie kupuję.

Nie bez przyczyny Marvel coraz śmielej zaczyna korzystać z motywu podróży w czasie.

W filmach ten aspekt komiksów, na których bazuje Marvel Cinematic Universe, do tej pory nie był raczej poruszany. To się jednak powoli zmienia. Agenci T.A.R.C.Z.Y. w swoim serialu przenieśli się w przyszłość, w której Ziemia została zniszczona przez Quake. W Runaways zaś jeden z bohaterów skonstruował odbiornik sygnałów z przyszłości (który też zwiastował apokalipsę).

Stawiam dolary przeciwko orzechom, że Marvel w obu następnych częściach Avengers mocno namiesza w uniwersum, a cały cykl zakończy trzecią fazę MCU wielkimi przetasowaniami. Jestem przekonany, że filmowa rzeczywistość zostanie gruntownie przemodelowana, co pozwoli twórcom na wprowadzenie nowych bohaterów oraz obsadzenie kluczowych ról nowymi aktorami na poczet kolejnych filmów.

jodie foster

Co wcale nie byłoby takie głupie.

Aktorzy wcielający się w Avengersów zdołali się nam już opatrzyć. Jestem przekonany, że po 4. części będziemy mieli ich dość. Iron Man i Kapitan Ameryka zostali już mocno wyeksploatowani i powoli nadchodzi czas, by ich kostiumy założył kto inny. Od lat zresztą się przebąkuje, że kolejnym Kapitanem Ameryką może zostać Bucky noszący obecnie miano Zimowego Żołnierza lub, jak to miało też miejsce w komiksach, Falcon.

Szkoda byłoby jednak na stałe żegnać Steve’a Rogersa czy Tony’ego Starka razem z odgrywającymi ich aktorami. Kolejne filmy z czwartej fazy MCU to dobry czas na to, by nowi aktorzy zagrali nie tylko Iron Mana i Kapitana Amerykę, ale też Starka i Rogersa. Nie można też zapominać o tym, że Disney przejął wytwórnię Fox. Niewykluczone, że w Marvel Cinematic Universe pojawią się w przyszłości X-Meni.

Wprowadzenie mutantów do MCU w obecnej formie byłoby jednak dość trudne, ale jeśli rzeczywistość zostanie nadpisana i zresetowana? Taki manewr otwiera wiele nowych furtek dla scenarzystów. Reset uniwersum pozwoliłby również wejść w świat Marvela nowym widzom. Dzisiaj, by nadrobić cykl przed Avengers: Infinity War, trzeba obejrzeć już kilkanaście filmów, a z roku na rok ich liczba rośnie.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...