Twierdzicie, że oglądaliście Koronę królów „dla beki”? Gratulacje, wykreowaliście telewizyjny hit

News/Seriale 05.01.2018
Twierdzicie, że oglądaliście Koronę królów „dla beki”? Gratulacje, wykreowaliście telewizyjny hit

Twierdzicie, że oglądaliście Koronę królów „dla beki”? Gratulacje, wykreowaliście telewizyjny hit

Korona królów raczej nie zbiera pochlebnych opinii. Media zgodnie opisują serial jako niezgrabną i nakręconą z mikrym budżetem płytką telenowelę. Tymczasem serial okazał się przebojem.

Własne zdanie o Koronie królów muszę sobie jeszcze wyrobić. Nie miałem okazji zapoznać się z produkcją, która już przed premierą stała się tak sławna, że równie odpowiednim dla niej tytułem byłby Korona internetowych memów. Opinia tak zwanych profesjonalnych krytyków, jak i też zwykłych wypowiadających się w sieci widzów jest raczej zgodna.

Na tyle zgodna, że nie podejrzewam tu istnienia jakiejś lewackiej nagonki wrogów ojczyzny czy innego podobnego spisku. Mam w pamięci Wiedźmina, dobrze, że ten koszmar nie śni mi się po nocach. To jednak powinno sugerować, że serial okaże się klapą. Nic bardziej mylnego.

Zdaniem prezesa TVP, premierowy odcinek Korony królów obejrzało 4,2 mln osób. Według Nielsena nieco mniej, bo 3,7 mln. Nadal to jednak bardzo dobry wynik jak na debiutujący serial historyczny rodzimej produkcji. Tak, Korona królów to hit.

Problem w tym, że prawdopodobnie większość chętnych obejrzała Koronę królów, by się z niej pośmiać, nabijając jej oglądalność.

Ktoś może w tym momencie postawić mi bardzo zasadny zarzut, że opinię tę wyssałem z palca. Że widzowie Korony królów nie zajmują się pisaniem głupot – czyli ślepej krytyki – w Internecie, że to dobry serial niedoceniony przez pseudo-elity. Na dodatek przecież tego serialu nawet nie oglądałem.

Sęk w tym, że moją złośliwą i przerysowaną diagnozę wydają się potwierdzać… sami twórcy serialu. Ilona Łepkowska, scenarzystka serialu, wypowiada się na łamach serwisu Wirtualnemedia.pl, słusznie – i piszę to bez cienia złośliwości – krytykując zestawianie Korony królów z Grą o tron. Jedno to widowiskowa baśń fantasy, drugie to kostiumowa nowela obyczajowa.

Łepkowska dodaje jednak, że tak zwany hejt na serial tylko przysporzył mu popularności. To sensowna i logiczna diagnoza. Gdyby nie wybrzmiewający w Internecie drwiący śmiech z wysiłków TVP, serial prawdopodobnie przeszedłby bez echa, przyciągając uwagę tylko tych, którzy faktycznie tęsknią za taką formą.

Tymczasem Korona królów jest hitem, a jej widzowie oglądają ją dla beki. Prezes TVP już zapowiedział, że serial ma w telewizji publicznej bezpieczną przyszłość na „kilkanaście najbliższych lat”. A jego oglądalność tylko uwiarygodni potencjalne decyzje o zwiększeniu budżetu na produkcję.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (47)

165 odpowiedzi na “Twierdzicie, że oglądaliście Koronę królów „dla beki”? Gratulacje, wykreowaliście telewizyjny hit”

  1. Zobaczy sie wyniki za miesiac, jak juz ludziom nie bedzie sie chcialo tego ogladac dla beki. Pierwsze 3 dni emisji to zbyt duzy chaos zeby wyciagac wnioski. Ale podejzewam ze ogladalnosc moze byc przyzwoita bo to to samo co M jak miłosc, Na wspolnej i inne tego typu produkcje. Niby gnioty a ciesza sie powodzeniem.

  2. Mam pytanie, jak wyłączyć samo odtwarzające się reklamy audio? Gdzie jest wyłącznik? nigdzie go nie widzę… albo jaką wtyczkę zastosować do chrome, aby to usunąć? Przecież nie będę wyłączać muzyki przed wejściem na SW…

  3. Jak się wie, że to telenowela, to się ogląda całkiem spoko. Nie można tego porównywać do jakichś wysokobudżetych seriali. Jak ma się tego świadomość, to potrafi wciągnąć. Przynajmniej rodacy zaczynają się interesować historią. Jestem na tak.

  4. “Wiedźmina” proszę zostawić w spokoju; dla mnie jest to jeden z niewielu fajnych polskich seriali ostatnich lat. Ja nie zamierzam oglądać tego (fragmenty mi wystarczą) min z jednej przyczyny, którą zawrę w pytaniu; dlaczego nie potraficie nic sami wymyśleć tylko prawie zawsze musi być to powielony czyjś pomysł? Tym razem trafiło na turecką propagandę w postaci “Wspaniałego badziestwa…sorki królestwa”. Polacy już nic oryginalnego nie potrafią stworzyć? Ja bym wolał jeden film pełnometrażowy ale z własnym pomyślunkiem. O doborze aktorów już mi się nie chcę pisać. “Wiedźmin”, właśnie, jakich by wad nie miał jest oryginalnym polskim pomysłem. Ja myślę, że to co$ szybko straci na oglądalności. I w to że Polak nie potrafi wymyśleć czegoś własnego w życiu nie uwierzę; wystarczy przypomnieć chociażby “Czarne Chmury” czy “Królową Bonę”. A przyrównywanie tego do “Gry o tron” jest już w ogóle nie na miejscu.

    • Łepkowska stworzyła praktycznie od podstaw cały gatunek serialowy (te wszystkie “Klany”, “M jak miłości” itp. – pod względem gatunkowym rzecz unikatowa w skali globu) i jestem pewien, że pójdzie w podobną stronę z “Koroną Królów”, przez co zdecydowanie nie będą to popłuczyny po “Wspaniałym stuleciu”.

      • No ale przecież samo założenie, że skoro oni wypuścili to i my musimy czyni “KK” w pewnym sensie tymi popłuczynami; innymi słowy to nie była własna inwencja twórcza tylko chamski ściąg, abstrahując od tandety, całkowitego braku realizmu czy innych kwestii cechujących ten serial. Wspominanemu “Wiedźminowi” też było daleko do ideału ale przynajmniej realizmu nie odmawiałbym mu.

  5. Czytałem wyniki oglądalności na jakimś innym portalu i właśnie o tym samym pomyślałem. Co gorsze, może się okazać że chcą drugi sezon po takim sukcesie nakręcić :/

  6. Obejrzałem, a i owszem. Przetrwałem pierwsze 3 odcinki. Bardziej z ciekawości niż dla beki. Chciałem sprawdzić czy coś się zmieniło i można w końcu zrobić w Polsce porywającą produkcję historyczną. Coś co skłoni do zgłębiania tematu po skończonym seansie. Niestety skończyło się na kiepskiej telenoweli, ze słabym aktorstwem i licznymi błędami, która bije po oczach albo marnym budżetem albo jego zmarnowaniem. Turcy pokazali jak takie seriale robić. Polacy pokazali jak się nie powinno.

  7. Ciekawa taktykę objęli teraz w komentarzach Prawdziwi Polacy. “W sumie nie takie złe przecież”.

    Trochę jak z wiadomościami, na poczatku mówili, że rzetelne, teraz kłócą się, że za PO też było źle, a źle być musi, bo to rządowa telewizja, więc co się czepiasz.

  8. To tak nie działa… Zacznijmy od podstaw: telewizor jest odbiornikiem. W żaden sposób nie można więc sprawdzić ile osób ogląda dany program. Część ludzi ma jednak zamontowane urządzenie monitorujące, są tego w pełni świadomi, pewnie nawet czerpią z tego jakieś profity. I to właśnie na danych zebranych od nich szacowana jest oglądalność. W efekcie tego mogę kupić nawet 8 milinów telewizorów i włączyć je na “Koronę Królów” a oglądalność im nie skoczy nawet o 1%

  9. Jak się nie ma pojęcia o robieniu serialu historycznego to się tego nie robi. Co za wciskanie ciemnoty młodym ludziom? Nie takiej historii Polski się uczyłam. Nienawidzę fuszerki i tyle. Nie ważne czy wciąga czy nie. To jest Historia Polski a nie jakaś historyjka SFiction… Sorry

  10. Widzicie jacy jesteście zakłamani najpierw wyrzekaliście się że nie hejtujecie na ten serial, teraz znowu kiedy wam to pasuje cytujecie Łepkowską że to za sprawą hejtu wzrosła popularność tego serialu. No to co w końcu, robiliście to złośliwie czy nie? Oj żałośni jesteście. Nienawiść już tak opanowała umysły że nie widzą własnej śmieszności.
    A dla beki to lepiej poczytać wasze wpisy, dopiero to jest śmieszne jak hipsterka z dużych polskich miast, ludzie w średnim wieku, ideowi europejczycy, omamieni cała tą polityczną poprawnością wiją się jak węgorze aby dokopać serialowi dla emerytów i gospodyń domowych a wszystko to w imię politycznego zaczadzenia i złości że ludzie mają gdzieś wszystko co im proponujecie. Zresztą co wy macie do zaoferowania. Sponsorowane artykuły promujące konsumpcyjny styl życia w sosie politycznej poprawności. A i miejcie jaja i nie wywalajcie tego komentarza.

  11. Hm, dziękuję za ten artykuł. Zwykle nie oglądam TV, głównie przez panoszące się reklamy w trakcie oglądania, ale o ile dobrze pamiętam TVP nie przerywa oglądanych treści futrując mózg oglądającego. Skoro Pan Gajewski tak często porusza temat tego serialu, to chyba zrobię wyjątek i go obejrzę z czystej ciekawości, a nie „beki” (u kaduka co to znaczy?!?)

  12. Jak oglądam coś dla beki to pirace jak tylko się da, żadnego poświęcania czasu na coś co jest niepewne i nabijania oglądalności.

  13. Ja mam inaczej : oczywiście dostrzegam wady, błędy, stroje, język, dialogi, że nie wygląda, jak powinno itd… Mimo to w pewien sposób wciąga mnie ta historia. Wiem, że zdrowaś maryjo źle, że chrzest nie po łacinie, ale powiedzcie mi proszę, ile z Was wiedziało, jak wyglądał rytuał chrztu w XIV wieku? Ktoś podrzucił, że inaczej (i racja) i tysiące używają tego argumentu, choć, gdyby o tym nikt im nie powiedział, to sami wiecie. Nie twierdzę, że wyglądanie nie jest ważne, ale moja wyobraźnia mi wystarczy do naprawy niedoróbek. Kiedy czytam książkę, to w sferze wizji mam do dyspozycji tylko wyobraźnię. Może ktoś z Was pamięta Atari 800, czarny ekran biały tekst, gra Colony, 48 godzin z dwoma kumplami. Dziś w kółko grafiki, tekstury, fpsy i z lupą oglądam, gdzie trawa ładniej narysowana na PS, czy Xbox. Chyba lubię chodzić pod prąd, przeczytałem wszystkie książki z serii Gra o Tron i uważam, że to jedne z najlepszych, jakie czytałem, a zapewne ponad 1000 przeczytałem, ale serial porzuciłem w połowie 5 serii, bo mnie zwyczajnie znudził i za często gwałcił mnie jakimś wow na siłę. Są też ludzie na świecie, których uwagę przyciąga całkiem co innego. I choć byłbym jedyny na świecie, to mnie Korona Królów wciąga i choć szanuję kryteria większości, to ja mam swoje własne, odporne całkowicie na opinię ogółu.

  14. Przez te śmieszki w internetach zdecydowałem się obejrzeć dwa odcinki. I sie zawiodłem. Da się ten serial oglądać. Bolą błędy historyczne (takie jak godło nie powinny mieć miejsca), ale ogólnie to tragedii nie ma. W końcu świeże twarze na ekranie, nie jakieś wybitne, szczególnie dupeczka. Jednak nadal lepsze to niż Karolak, Dygant czy inne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...