Za uniwersum Batmana i Supermana odpowie nowy producent. Patrząc na jego dzieła, będzie mrocznie

News/Film 05.01.2018
Za uniwersum Batmana i Supermana odpowie nowy producent. Patrząc na jego dzieła, będzie mrocznie

Za uniwersum Batmana i Supermana odpowie nowy producent. Patrząc na jego dzieła, będzie mrocznie

Filmowe uniwersum DC (DCEU) nie rozwija się tak, jak życzyliby sobie tego w Warner Bros. Liga Sprawiedliwości okazała się rozczarowaniem, a nadchodzące projekty na podstawie komiksów nie napawają podobną ekscytacją, co konkurencyjne zapowiedzi Marvel Studios. Dlatego doszło do ważnej zmiany na szczeblu szefa całego przedsięwzięcia.

Gdy myślę o filmowym uniwersum DC, do głowy przychodzą mi jedynie dwie względnie udane produkcje. Pierwszą jest oczywiście Wonder Woman ze zjawiskową Gal Gadot. Druga to znacznie bardziej nierówny Suicide Squad. Przygody Harley Queen i spółki dręczy fatalny scenariusz i jeszcze gorsze dialogi, ale trudno odmówić projektowi świeżości. No i rewelacyjnej ścieżki dźwiękowej.

Człowiek ze Stali był poprawny. Jednak Batman v Superman oraz Liga Sprawiedliwości to już spore rozczarowania. Dotkliwsze o tyle, że to właśnie te dwa filmy są najważniejszymi tytułami z punktu widzenia całego DCEU. Kiedy samotny Thor zarabia w kinie więcej pieniędzy niż Superman, Batman, Aquaman, Cyborg, Flash i Wonder Woman razem wzięci, to coś jest naprawdę naprawdę nie tak.

Dlatego nadchodzą zmiany. W dodatku na samym szczycie.

Na stanowisku szefa DC film division stanie zupełnie nowa osoba – Walter Hamada. To producent doskonale znany w branży filmowej. Hamada tworzył takie tytuły jak The Conjuring oraz zadziwiająco udany remake IT. Jeżeli chodzi o współczesne horrory, Walter to absolutna pierwsza liga producentów. Mężczyźnie zdecydowanie nie można odmówić fachu w rękach. Tyle tylko, że od filmów grozy do produkcji z superbohaterami jest dosyć długa droga.

Już wcześniej zarzucano Warnerowi, że filmy na podstawie komiksów DC są zbyt mroczne. Zbyt poważne. Zbyt sztuczne. Mnie ta bardziej dobijająca stylistyka odpowiada, ale zdaje się, że jestem w mniejszości. Ciekawi mnie, czy za sprawą Hamady produkcje z Supermanem i Batmanem nie będą jeszcze mroczniejsze. Mężczyzna czuje się pośród horrorów jak ryba w wodzie. Niewykluczone, że jego związek z filmami grozy siłą rzeczy przeniknie do produkcji Warner Brothers.

Oczywiście wcale nie musi tak być. Może Walter Hamada będzie w stanie wyznaczyć nowy, ciekawy kierunek dla bohaterów DC. Bardzo sobie tego życzę, ponieważ jestem już naprawdę zmęczony radosną, pełną gagów formułą Marvel Studios. Niestety, wytwórnia filmowa nie ma aktualnie godnego rywala. Czy zmieni to Walter Hamada? Będziemy mogli to ocenić dopiero za kilka lat.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (5)

7 odpowiedzi na “Za uniwersum Batmana i Supermana odpowie nowy producent. Patrząc na jego dzieła, będzie mrocznie”

  1. W filmach DC razi mnie tylko “sztuczność” efektów CGI i fatalny color-grading. Dobre CGI to takie, które nie rzuca się w oczy. Moim zdaniem to wina wizji Snydera, komiksowy efekt sprawdził się w filmie 300, czy Sucker Punch, ale tutaj moim zdaniem jest przesadzony.

  2. Dla mnie “mroczność” nie jest problem, zwłaszcza, że dalece bardziej cenię chociażby takiego “Logana” od głupkowatego “Deadpoola”, że już o disney’owskich produkcjach (choć nie wszystkich) nie wspomnę.

    Z resztą jak sądzę dla większości widzów również, ponieważ po prostu czekamy na dobre filmy. O ile BvS został moim zdaniem zbyt surowo potraktowany, choć nie było to kino wybitne, ale chyba właśnie to ogólne poczucie rozczarowania, że pierwsze spotkanie na dużym ekranie Batmana i Supcia powinno być czymś znacznie lepszym, położyło się cieniem na ogólnym odbiorze, o tyle JL było po prostu słabe.

    Natomiast zazwyczaj się nie pamięta, że tak naprawdę trylogia nolanowska, która cukierkowa nie była, w pewnym sensie znobilitowała kino superbohaterskie i pokazała, że na opowieści o ludziach w rajtuzach mogą walić tłumy. Już w 2008 roku za sprawą The Dark Knight udało się przekroczyć miliard baksów przychodów, gdy inne produkcje z tego nurtu w tym samym czasie osiągały zazwyczaj 1/3 tej sumy, czy góra połowę. Dla porównania pierwszy Iron Man (moim zdaniem najlepszy z dotychczasowych) miał premierę w tym samy roku, zaś wynik o połowę niższy (ok. 580 mln).

    • Zgadzam się z Tobą kolego. Mroczna droga była spoko, Nolan miał swoją wizję i mógł ciągnąć całe uniwersum dalej. Była by to idealna odskocznia od Marvela, która znów jest zbyt uroczy.

      JL jest słaby, bo jakoś nie ma scen z normalnymi ludzmi. Ciągle tylko super-bohaterowie. Ma sie wrażenie, że to inna planeta

  3. Boje się, że nowy szef odpowiedzialny za DC nic nie da bo Warner Bros i tak będą narzucać swoje pomysły i zmieniać wszystko dzień przed premierą… strasznie mi szkoda filmowego DC… znacznie większy potencjał niż Marvel…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...