Wzrasta popularność serwisów streamingowych, ale album Taylor Swift bije rekordy sprzedaży

News/Muzyka 03.01.2018
Wzrasta popularność serwisów streamingowych, ale album Taylor Swift bije rekordy sprzedaży

Wzrasta popularność serwisów streamingowych, ale album Taylor Swift bije rekordy sprzedaży

Słuchanie kawałków swoich ulubionych artystów online wprowadziło przemysł muzyczny na zupełnie nowe tory. Serwisy streamingowe wciąż rosną w siłę, przynosząc realne dane świadczące o popularności muzyków. 

Według raportu stworzonego przez BuzzAngle Music miniony rok jest kolejnym, który przyniósł przemysłowi streamingowemu wzrost zainteresowania użytkowników. Według danych liczbowych słuchalność kawałków online wzrosła o ponad 50 proc., osiągając rekordową liczbę 377 mld streamów. To znacznie lepsze wyniki niż te, które przyniósł przemysłowi muzycznemu rok 2016.

Wkracza nowa era dla branży muzycznej.

Tym samym rynek serwisów z muzyką na żądanie ma istotny wpływ na bezpośrednią sprzedaż płyt i singli. Dystrybucja krążków wciąż maleje przynosząc jedynie 14,6 proc. udziału w przemyśle muzycznym. Sytuację ratują jedynie płyty winylowe, które wciąż rosną w siłę, zyskując miano kultowych. Dane pokazują, że użytkownicy wolą korzystać z możliwości odsłuchu kawałków muzycznych, niż mieć je bezpośrednio na własnych urządzeniach. Każdego dnia odsłuchiwanych jest więcej utworów niż tych ściąganych w ciągu całego roku.

Realna sprzedaż płyt muzycznych wciąż maleje.

W 2017 roku tylko dwóm albumom udało się sprzedać więcej niż milion realnych kopii. Na pierwszym miejscu uplasowała się Taylor Swift ze swoim krążkiem “Reputation”, który sprzedał się w nakładzie blisko 2 milionów egzemplarzy. Płyta może poszczycić się również świetnym przyjęciem przez krytyków i pozytywnymi reakcjami słuchaczy. Tuż za nią wylądował Ed Sheeran z płytą “Divide”, której sprzedaż wyniosła nieco ponad milion kopii.

Na wyróżnienie zasługuje także gwiazda tegorocznego Sylwestra TVP, Luis Fonsi, którego piosenka Despacito była najczęściej słuchanym utworem 2017 roku. Ponownie na drugim miejscu uplasował się brytyjski wokalista z utworem Shape of You. Na podium stanął również Kendrick Lamar z piosenką Humble.

Niekwestionowanym rekordzistą, drugi rok z rzędu okazał się Drake, którego okrzyknięto najczęściej odsłuchiwanym artystą roku. Nie dziwi więc fakt, że muzyka hip-hopowa była jednym z popularniejszych gatunków wybieranych przez użytkowników serwisów streamingowych.

Gatunek muzyczny ma znaczenie dla sprzedaży płyt.

Wśród najlepiej sprzedających się albumów w minionym roku królowały te o rockowych brzmieniach – większość zakupionych przez słuchaczy winyli reprezentowała klasykę tego gatunku. Wciąż dużym uwielbieniem mogą pochwalić się także artyści popowi, choć w czołówce znajdziemy również sporo utworów country.

Nowy rok może przynieść rynkowi muzycznemu wiele zaskakujących danych. Z roku na rok bowiem zwiększa się popularność muzyki odsłuchiwanej online, która przyczynia się do zminimalizowania sprzedaży realnych albumów.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

6 odpowiedzi na “Wzrasta popularność serwisów streamingowych, ale album Taylor Swift bije rekordy sprzedaży”

  1. Kiedyś królowały mp3 niepewnego pochodzenia, teraz takie portale jak Spotify dają maksymalną wygodę słuchania za niewielkie pieniądze. Przyznaję nie ma tam wszystkiego np pięć z jedenastu albumów Manowara czy jedynie jeden album Susumu Hirasawy i to jeszcze soundtrack z Papriki (świetny zresztą), totalny brak mało komercyjnego Toola. Jednak i tak żadna usługa nigdy nie przyczyniła się do takiego poszerzenia zakresu słuchanej przeze mnie muzyki. Mimo wszystko właśnie wtedy zacząłem też kupować naprawdę dużo płyt, choć i tak częściej słucham ze streamingu. Jednak biblioteczka albumów na półce w jakiś sposób mnie wyraża i daje szansę do nawiązania z przyjaciółmi dyskusji nt. gustu muzycznego i upodobań.

    • Brak Toola to nie wymysl Spotify ale podejscie zespolu, wola jak sie ich plyty sciaga na torrentach nizby mieli dostawac ochlapy od serwisow streamingowych.
      Btw. ostatnio mialem kupic plyte za 35zl bo chcialem w aucie posluchac dobrej jakosci muzyki ale puscilem Spotify i stwierdzilem ze mi to naprawde wystarcza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...