Korona królów to telenowela pełną gębą. Szkoda

Recenzja/Seriale 02.01.2018
Nasza ocena:
Korona królów to telenowela pełną gębą. Szkoda

Korona królów to telenowela pełną gębą. Szkoda

Najnowsza telenowela TVP zadebiutowała. Widzieliśmy dwa pierwsze odcinki Korony królów i okazuje się, że jest dokładnie tak, jak się tego spodziewaliśmy. 

Nie mogę powstrzymać się przed porównywaniem Korony królów do Gry o tron. Jest to oczywiście porównanie niezdrowe i bardzo niesprawiedliwe. Nie chodzi jednak o to, aby przyrównywać “oczko w głowie Jacka Kurskiego” do tego wyjątkowo drogiego widowiska. Rzecz polega raczej na tym, że produkcja na podstawie prozy Martina jest symbolem w świecie popkultury. Gra o tron jasno pokazuje, że da się robić wysokobudżetowe produkcje w odcinkach, które są w stanie konkurować z kinową rozrywką.

Jeśli spojrzymy na Koronę królów z tej perspektywy, to wygląda ona wyjątkowo biednie.

Nie o to jednak chodzi, aby się pastwić, a raczej o to, że sam serial ma trafić do zupełnie innego widza. Korona królów jest bowiem tasiemcem emitowanym kilka razy w tygodniu. Jego celem nie jest dostarczenie spektakularnego widowiska, a raczej utrzymanie telewizyjnego odbiorcy w fotelu i przekonanie go, że nie warto wstawać po pilota.

Ten porażający brak ambicji jest widoczny na każdym kroku.

Ubranie Klanu czy M jak miłość w historyczne łaszki jest bardzo bezpiecznym rozwiązaniem. Pozwala ono sprowadzić widowisko do niezobowiązującego telewizyjnego seansu. Tylko w tym wypadku nie ma mowy o przyzwoitych dialogach i napięciu, które towarzyszy dobremu scenariuszowi. Kolejną i bardzo naturalną konsekwencją jest wyjątkowa pruderyjność, której nie uratują damskie pośladki czy wspomnienie o okrucieństwach wojny.

XIV wiek to nie współczesna mentalność przebrana w nędzne stroje.

Wiem, że trudno byłoby pokazać brud i brutalność w serialu emitowanym o tak wczesnej porze (chociaż pośladki jakoś przeszły), ale są takie obszary historycznych realiów, o które można było szczególnie zadbać. Bo zupełnie nie rozumiem, dlaczego chrzest przyszłej żony Kazimierza odbywał się wedle współczesnego obrządku? Dlaczego nie zdecydowano się, aby pokazywać właśnie te różnice, chociażby w sferach rytualnych? Podobnie jest z językiem. Skoro serial jest polski i skierowany do Polaków, to scenarzyści mogli pobawić się stylizacją języka, wrzucić trochę anachronizmów, wpleść więcej łaciny.

Chociaż w tym aspekcie przekonać nas, że przenieśliśmy się do dawnych czasów. Nie jest bowiem wykluczone, że dialogi i wierność historycznym realiom mogłyby wybronić serial. Zwłaszcza, że niewielki budżet wręcz wystaje z każdego kąta.

Mógłbym wymieniać to, jak bardzo brzydko wygląda Korona królów, ale to było widać już w pierwszych zapowiedziach.

W dwóch pierwszych odcinkach mocno rzucało się w oczy tempo serialu. Domyślam się, że odcinki pilotażowe miały za zadanie nakreślić tło, które poprzedziło właściwe wydarzenia serii. Poznaliśmy między innymi rodziców Kazimierza, który w przyszłości zostanie nazwany Wielkim. Rozumiem to zagranie, chociaż wiem, że znacznie ciekawsze byłoby poznanie przyszłego króla, gdy od razu musi mierzyć się z legendą ojca. Widać jednak, że twórcy nie silą się na budowanie dramaturgii, czy bardziej skomplikowanego scenariusza.

Wszystko to sprawia, że Korona królów jest tylko telenowelą.

Ze wszystkimi jej wadami i… jeszcze większymi wadami, które uwypukla skromny budżet. Trudno było oczekiwać czegoś lepszego czy bardziej spektakularnego. Jedną rzeczą, która naprawdę mnie zawiodła, jest fakt, iż tak naprawdę nikt nie miał ambicji, aby najnowszy serial TVP był czymś więcej. To bardzo przygnębiające i źle rokuje na przyszłość.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (25)

30 odpowiedzi na “Korona królów to telenowela pełną gębą. Szkoda”

  1. Nie wiem jak ktoś mógł to „klepnąć” do produkcji. Obejrzałem „tariler” zamieszczony w tekście i trzy razy sprawdzałem jak dużo zostało do końca… a to niby trailer, który miał zainteresować całością.

    • Tak, bo kiedykolwiek TVP zrobiło coś ambitnego i własnego… poza Ranczem. Ale wiem oczywiście, to taki przytyk bo KURSKI ahahahaha…haha…ha. Wiem, mnie to nie bawi bo nie daje je*ania o polityków i cały ten cyrk. To dla mnie ludzie połowicznie obcy i dla mnie jest to sam pozytyw. Jakoś mocno nie ma dla mnie znaczenia, kto aktualnie jest ministrem, premierem czy prezesem. I tak kradnie.

  2. To nie dla Was.
    To serial dla miłośników Zenka Martyniuka, czyli chamów którym nowa ‘wadza’ pozwoliła wstać z kolan. I już swojego chamstwa wstydzić się nie muszą.

    • a ty kim jest jesteś, panie arystokrato, arbitrze dobrego smaku? Z jakiego szlachetnego rodu się wywodzisz? Zapewne ze znacznego, bo chyba tak tylko można wytłumaczyć twoje buractwo, chamstwo i prostactwo…

        • Wow, łączenie Martyniuka z wyborcami PiS i 500+. Masz jakąś pisofobię, cokolwiek, żółte papiery? Nie żebym jakoś lubił PiS ale do licha, co Ci biedny Martyniuk zrobił?

  3. Nie oglądam polskich seriali, w ogóle mało tv oglądam, ale akurat Spidersweb powinien zrozumieć tvp, bo i wy piszecie teksty aby miały duuużo klików.

  4. Ja bym “Korony królów” nie porównywałbym do “Gry o tron” bo to nie ben budżet i nie te ambicje. TVP celowało w coś typu “Wspaniałe stulecie” i chyba im się to udało.

  5. Was na prawdę pojebało z tej nienawiści do dobrej zmiany. AW i SW
    normalnie już przechodzicie granice zdrowego rozsądku. Cały czas ta sama
    mantra bo to nie Gra o Tron. A mała być? Nigdy. W założeniu miał to byś
    serial kostiumowy dla bab. Tak ciężko wam to zrozumieć czy ktoś wam
    każe robić z siebie idiotów i na czarne mówić białe lub na odwrót jak
    tam sobie wolicie. Jakbym był idiotą to teraz napierdzielałbym że to nie
    Wikingowie i że pełno błędów historycznych itp. itd. Choć i w wikingach
    jest ich od groma i to jest normalne bo serial to nie praca naukowa
    tylko wyobraźnia reżysera. Żałosne, hipsterka zajmuje się serialikiem
    geriatrycznym i ma pretensje do kulawego że nie tańczy jak Elvis. No
    ale każdy pretekst jest dobry aby zbudować atmosferkę i złapać naiwnych
    na marsze demokracji. Czytaliście komentarze pod tekstem? Normalnie
    polityka. No ale o to chodzi. A ha i jak wykasujecie mój komentarz to
    przynajmniej napiszcie za co.

    • Klika się? Klika, oczywiście! A tylko o to chodzi.

      A co do samego serialu to ja nie obejrzałem, nie wiem nawet o co chodzi bo telewizji nie oglądam ale po tym, co widać to masz absolutną rację – to miała być polska telenowela. Jest? Jest. Przyciąga, jest tania w produkcji? Jest. AW i SW myślały, że ktoś w publicznej telewizji chce na niskim budżecie budować majstersztyk bo naoglądały się seriali w Netfliksie. To jak grać całe życie w gry wysokobudżetowe i sobie włączyć budżetową gierkę z czasopisma Play. Oczywiście, że nie będzie się podobać ale swoje zadanie całkowicie spełnia.

  6. Ale czego się spodziewaliście? Porównajmy to raczej ze Wspaniałym stuleciem, bo z tym raczej serialem ma konkurować (czy też “wypełnić pustkę w ramówce po nim”).

  7. Ten serial to odpowiedź na tureckie seriale, a nie na Grę o Tron. Jego odbiorcą są widzowie TVP, czyli renciści i seniorzy, a nie pasjonaci historii i filmu. Ja tam nie czuję zażenowania, bo nie jestem odbiorcą serialu, dlatego też nie pastwię się nad nim, tak jak nie zawracam sobie głowy innymi telenowelami. Więcej moich uwag do krytyków, którzy powinni się bardziej wyluzować – http://90-ty.blogspot.com/2018/01/korona-krolow-cztery-uwagi-do-krytykow.html

  8. Jest to coś, czego nie powinno się nigdy pokazywać na żadnym ekranie. Nie mam ochoty wypowiadać się na temat czegoś, co jest NICZYM.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...