Kasa musi się zgadzać, czyli najbardziej dochodowe filmy 2017 roku

Top/Film 30.12.2017
Kasa musi się zgadzać, czyli najbardziej dochodowe filmy 2017 roku

Kasa musi się zgadzać, czyli najbardziej dochodowe filmy 2017 roku

Trzynaście filmów z łącznym zyskiem ponad 11,45 miliardów dolarów – o 200 milionów więcej niż najlepsza trzynastka 2016. Tegoroczny box office zdominowały obrazy sci-fi i fantastyka, zwłaszcza produkcje spod różnych szyldów Disneya. Za wielkiego przegranego można uznać animacje. Oto najbardziej dochodowe filmy 2017 roku.

Logan: Wolverine

Według mnie najlepszy film osadzony w uniwersum X-Menów, a jednocześnie najmniej z nim związany. Ze znanych mutantów na ekranie widzimy tylko tytułową postać i Profesora X, którzy zmagają się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Zdecydowanie groźniejsze są przypadłości Charlesa, przez które dwójka musi się ukrywać i żyć w odosobnieniu. Poważne problemy zaczynają się, gdy pod ich opiekę trafia mała dziewczynka – efekt tajnych eksperymentów.

Jest to ostatni film o X-Menach, w którym zobaczyliśmy Hugh Jackmana i Patricka Stewarta. Obraz Jamesa Mangolda zarobił na całym świecie ponad 616 milionów dolarów.

Liga Sprawiedliwości

To miała być odpowiedź na marvelowskich Avengers. Do prac nad scenariuszem zaangażowano nawet Jossa Whedona, odpowiedzialnego za poprzednie filmy o drużynie superbohaterów, które łącznie zgarnęły niemal trzy miliardy dolarów. I choć obraz zebrał całkiem niezłe recenzje, to kasowo nawet nie zbliżył się do wyniku którejkolwiek części przygód Iron Mana i spółki.

Najnowsze dzieło z DCEU zeszło z ekranów z ogólnym rezultatem przeszło 646 milionów dolarów. Kierownictwo Warner Bros. na pewno było rozczarowane. Trudno się dziwić, jeśli przy drugim najwyższym budżecie w historii kina (300 milionów dolarów) osiąga się najsłabszy wynik z serii.

To

Pierwsza część nowej adaptacji książki Stephena Kinga, w której oglądamy m.in. znanego ze Stranger Things Finna Wolfharda czy gwiazdę Hemlock Grove – Billa Skarsgarda. Siódemka dzieci, znana jako Klub Frajerów, zmaga się z istotą, która przybiera postać upiornego klauna. Historia przyniosła dochód w wysokości blisko 698 milionów dolarów. Taki wynik uczynił z filmu Andresa Muschiettiego najlepiej zarabiający horror wszech czasów.

W drugiej części zobaczymy bohaterów w dorosłym życiu, gdzie po raz kolejny będą musieli stawić czoła Pennywise’owi. Kontynuacja wydarzeń z miasteczka Derry trafi do kin we wrześniu 2019 roku.

Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara

Piąta – i mam nadzieję, że ostatnia – odsłona perypetii kapitana Jacka Sparrowa. Już przy Na nieznanych wodach mówiło się, że czwarta część będzie piątym kołem u wozu. Film ma kilka jasnych stron, jak kreacje Javiera Bardema i Geoffreya Rusha, ale to by było na tyle. Kolejny raz przeklęta, zdeformowana załoga ściga sympatycznego pirata, by rozprawić się z nim raz na zawsze.

794 miliony dolarów dały miejsce w pierwszej dziesiątce, ale to najgorsze osiągnięcie Piratów z Karaibów od Klątwy Czarnej Perły. Pierwsza odsłona zgarnęła niecałe 635 milionów, co okazało się czwartym najlepszym rezultatem 2003 roku.

Wonder Woman

Czwarty film z DC Extended Universe nie tylko cieszył się świetnymi recenzjami, ale został okrzyknięty najlepszym filmem serii. Można się kłócić, czy to wielkie osiągnięcie, ale kwestią sporną na pewno nie jest bardzo dobry wynik finansowy. 821 milionów dolarów może robić wrażenie, choć do rekordu Batmana v Supermana zabrakło ponad 50 baniek.

Spodziewam się, że planowana na 2019 rok kontynuacja historii Diany zakończy wyświetlenia z jeszcze lepszym rezultatem. Tym bardziej, że za kamerą znów ma stanąć Patty Jenkins. Wcześniej Warner Bros. planuje wypuścić Aquamana i Shazama.

Thor: Ragnarok

Najnowszemu dziełu z MCU bliżej do Strażników Galaktyki niż poprzednich Thorów, co wyszło mu na dobre. Pełna humoru historia toczy się na planecie Sakaar, na którą nordycki bóg trafia w wyniku wypadku. Tam zostaje zmuszony do walk na arenie. Ragnarok zrywa z modnym ostatnio w kinie superbohaterskim komplikowaniem relacji między postaciami i głębokim przesłaniem. To po prostu czysta rozrywka.

W tym roku na srebrnym ekranie oglądaliśmy aż trzy filmy z Marvel Cinematic Universe. Rekordowa liczba przełożyła się na rekordowe zyski – dochód ze wszystkich produkcji przekroczył 2,5 miliarda dolarów. Z tej sumy obraz Taiki Waititiego przyniósł około 845 milionów.

Strażnicy Galaktyki vol. 2

Pierwszy film z tego wręcz absurdalnie dochodowego uniwersum, który trafił do kin w 2017 roku. Peter Quill i reszta jego osobliwych przyjaciół kontynuuje swoje kosmiczne wojaże. A te po raz kolejny okazały się pełne niebezpieczeństw, komicznych sytuacji i odniesień do popkultury lat 80. Przy okazji Star-Lordowi udało się wreszcie poznać prawdę o swoim ojcu.

Nie trzeba było nawet pozytywnych recenzji, by przyciągnąć ludzi do kin. Kolejny świetny soundtrack i odejście od współczesnych konwencji gatunkowych przełożyły się na 863 miliony dolarów dochodu z biletów – blisko 90 milionów więcej niż pierwsza część.

Wolf Warrior 2

Kontynuacja przygód chińskiego najemnika Leng Fenga. Tym razem bohater chroni afrykańską stację medyczną przed lokalnymi watażkami i handlarzami bronią. Film zdecydowanie dla fanów azjatyckiego kina akcji i widowiskowych scen walki.

Chińska produkcja wyświetlana była głównie w kraju pochodzenia, więc nie martwcie się, jeśli w ogóle nie słyszeliście o tym tytule. Wolf Warrior jest przez to najciekawszym przypadkiem na tej liście, bowiem łącznie zarobił 867-870 milionów dolarów, z czego jakieś 98 proc. w samych Chinach.

Spider-Man: Homecoming

Ten film można uznać za początek serii MCU, w której uwaga skupi się wreszcie na dotychczas drugoplanowych postaciach uniwersum. Co prawda istotną rolę odgrywa tutaj Iron Man, ale wcale nie przysłania Człowieka-Pająka. Jednocześnie jest bodaj najbardziej przyziemnym obrazem spod tego szyldu. Peter Parker uczy się właściwego korzystania ze swoich mocy, by stawić czoła Vulture’owi.

To już trzecie podejście do ekranizacji przygód Spider-Mana, którego wszystkie odsłony zarobiły ponad cztery miliardy dolarów. Kinowy licznik Homecoming zatrzymał się na 880 milionach, czym ustępuje ostatniej części trylogii, w której wystąpił Tobey Maguire.

Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi

Stwierdzając oczywisty fakt, ta seria to maszynka do zarabiania. W przypadku filmu Riana Johnsona licznik wciąż bije i prędko się nie zatrzyma. W piątek 29 grudnia wskazywał 892 miliony dolarów (450 w pierwszy weekend), ale dziennie przybywa kolejne 40-50 milionów.

Do tego Gwiezdne wojny nie trafiły jeszcze do dystrybucji w Chinach, gdzie zawitają 5 stycznia. Moim zdaniem ostatecznie skończy się na pierwszym miejscu, ale dopiero w przyszłym roku. Nie przebije jednak dwóch miliardów zysku Przebudzenia Mocy.

Gru, Dru i Minionki

Jedyny animowany obraz w tym zestawieniu. Lucy, Gru i jego cudownie odnaleziony bliźniak muszą pokrzyżować niecne plany Balthazara Bratta, byłego aktora dziecięcego. Gdy próba pojmania zawodzi, tracą pracę w Lidze Antyzłoczyńców i muszą ścigać nikczemnika na własną rękę. Przy okazji bohater dowiaduje się przykrej prawdy o swoim ojcu i rodzinnym bogactwie.

Czwarty film z udziałem żółtych stworków przyniósł dochód z biletów w wysokości 1,033 miliarda dolarów. Suma robi wrażenie, ale to o grubo ponad 100 milionów mniej niż Minionki.

Szybcy i wściekli 8

Cybernetyczna terrorystka Cipher zakłóca szczęście świeżo poślubionych Dominica i Letty. Kobieta wymusza na Toretcie powrót do przestępczości. Co więcej, bohater obraca się przeciwko własnej rodzinie. A taka sytuacja, rzecz jasna, wymaga niesamowitych nakładów: odpicowanych samochodów, pościgów, wybuchów i bijatyk.

Kinowa przygoda ósmej części serii zakończyła się wynikiem 1,235 miliarda dolarów. Na ten moment to jedenasty najlepszy rezultat w historii. Jednak do poprzedniej odsłony franczyzy (niewiele ponad 1,5 miliarda, szóste miejsce ogółem) sporo zabrakło.

Piękna i Bestia

Najbardziej dochodowym filmem roku po raz trzeci z rzędu okazała się produkcja Disneya, chociaż różnica między drugim miejscem była niewielka. Obraz Billa Condona to znakomity dowód na to, że kino dla całej rodziny ma wielkie szanse na komercyjny sukces. W obsadzie aktorskiego remake’u klasycznej animacji znaleźli się m.in. Emma Watson, Ian McKellen czy Ewan McGregor.

Piękna i Bestia zarobiła łącznie ponad 1,26 miliarda dolarów – niemal trzykrotnie więcej niż wersja z 1991 roku. Dzięki takiej sumie tytuł plasuje się na dziesiątej pozycji listy największych kasowych hitów w historii.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (5)

10 odpowiedzi na “Kasa musi się zgadzać, czyli najbardziej dochodowe filmy 2017 roku”

  1. Nic oryginalnego. Wszystkie to uniwersa którymi rzygam czy siódma część nie różniąca się od sześciu poprzednich. Zjadanie własnego ogona.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...