O czym opowie Modyfikowany węgiel? Wygląda na to, że serial nie będzie wierną kopią literackiego oryginału

Artykuł/Seriale 19.12.2017
O czym opowie Modyfikowany węgiel? Wygląda na to, że serial nie będzie wierną kopią literackiego oryginału

O czym opowie Modyfikowany węgiel? Wygląda na to, że serial nie będzie wierną kopią literackiego oryginału

Netflix udostępnił nowy materiał na temat nadchodzącej ekranizacji Modyfikowanego węgla – genialnej książki Richarda Morgana. Wynika z niego, że scenarzyści postanowili zmodyfikować oryginał.

Z najnowszego nagrania dowiadujemy się, czym właściwie są stosy korowe, które pełnią bardzo ważną rolę, zarówno w świecie wykreowanym przez Richarda Morgana oraz w samej historii, którą zamierza opowiedzieć nam Netflix. Stos korowy to swojego rodzaju czarna skrzynka, w której możemy umieścić swoją świadomość, uniezależniając ją tym samym od naszego ciała. Dopóki stos pozostaje nienaruszony, człowiek jest w zasadzie nieśmiertelny. Piękna sprawa.

W Modyfikowanym węglu odkryliśmy sposób na nieśmiertelność.

Oczywiście, jak to bywa w cyberpunkowych historiach, świat wykreowany w Modyfikowanym węglu jest daleki od ideału. Skoro znaleźliśmy sposób na przedłużanie sobie życia w nieskończoność, musieliśmy wydłużyć również kary pozbawienia wolności. Takeshi Kovacs – główny bohater serialu, którego przez większą część czasu (o tym za chwilę) grać będzie Joel Kinnaman w pierwszym odcinku zakończy 250-letnią odsiadkę. Na odzyskanie swojego poprzedniego ciała nie ma co liczyć. No i przedłużanie sobie życia w nieskończoność okazuje się być sprzeczne z niektórymi doktrynami religijnymi. Ale o tym dowiecie się już podczas oglądania serialu.

Zresztą świadomość Kovacsa jeszcze przez długi czas tkwiłaby w więzieniu, gdyby nie wstawiennictwo Laurensa Bancrofta. Bancroft to jeden z najbogatszych ludzi na Ziemi (w międzyczasie skolonizowaliśmy inne światy, ale akcja serialu rozgrywać się będzie w okolicach ziemskiego Bay City – dawne San Francisco), który potrzebuje umiejętności Kovacsa do rozwiązania zagadki swojej śmierci. Policja Bay City twierdzi, że było to samobójstwo, Bancroft z kolei nie widzi żadnego sensu w tym, że zabiłby jednego ze swoich klonów tylko po to, żeby następnego dnia obudzić się w kolejnej powłoce, z kopią zapasową swojego stosu korowego.

Kim jest Takeshi Kovacs?

Kovacs, zanim trafił do więzienia był członkiem elitarnego korpusu Emisariuszy. Wyobraźcie sobie wojskowy oddział specjalny w stylu naszych komandosów z GROM-u, którzy dodatkowo odbyli zaawansowane szkolenia z psychologii, działań partyzanckich i prowadzenia śledztw na zupełnie obcym terenie (i obcych planetach). Emisariusze mieli być tajną bronią Protektoratu na wypadek wybuchu rebelii, na którejś ze skolonizowanych planet.

Ich nietypowe szkolenie ma w tym przypadku sens, ponieważ w świecie Modyfikowanego węgla, ludzkość nadal nie odkryła sposobu na podróżowanie z prędkością światła. Gdyby rebelia wybuchła na jakiejś odległej planecie, żołnierze wysłani na nią tradycyjnym sposobem po przybyciu na miejsce mogliby co najwyżej pobawić się z dziećmi, albo wnukami zwycięskiej strony. O wiele szybszym sposobem jest wysyłanie samej świadomości Emisariuszy, dzięki czemuś, co Morgan nazywa transferem strunowym. No, ale żeby taki żołnierz był gotowy do działania w kilka minut po tym, jak trafi do nowej powłoki, musi przejść specjalny trening. Trening Emisariusza.

Netflix postanowił nieco zmodyfikować oryginał.

I tutaj historia, którą obejrzymy w produkcji Netflixa nieco “rozjeżdża się” z oryginalną wersją. Z najnowszego materiału dowiadujemy się bowiem, że Emisariusze w którymś momencie swojego istnienia również postanowili się zbuntować i “położyć kres nieśmiertelności”. W książce Kovacs po prostu zostaje wydalony ze służby ze względu na stres pourazowy odniesiony podczas jednej z misji Emisariuszy. Po opuszczeniu korpusu zostaje najemnikiem i gościem od mokrej roboty. I tak, podczas wykonywania któregoś zlecenia z kolei, jego plan się nie udaje i trafia do więzienia, z którego potem wyciąga go Bancroft.

Kolejną zmianą w stosunku do książkowej wersji jest postać Vernona Elliota, granego przez Ato Essandoha. Elliot to były taktyczny-marine Protektoratu, który prawdopodobnie zostanie partnerem Kovacsa i pomoże mu w prowadzeniu śledztwa na Ziemi. W oryginalnej historii ta postać nie pojawia się w ogóle. I nie ukrywam – ta zmiana martwi mnie najbardziej. Książkowy Kovacs to typ samotnika, który większość problemów woli rozwiązywać w pojedynkę. Dołożenie mu serialowego partnera jest moim zdaniem zbędnym zabiegiem, ale mam nadzieję, że bardzo się w tej kwestii pomylę.

Modyfikowany węgiel pojawi się w Netfliksie 2 lutego 2018 roku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (5)

5 odpowiedzi na “O czym opowie Modyfikowany węgiel? Wygląda na to, że serial nie będzie wierną kopią literackiego oryginału”

  1. Może przynajmniej w nagłówku zaznaczylibyście, że tekst zawiera spoilery, co?
    Ta rozbieżność z literackim pierwowzorem trochę niepokoi, ale jeżeli główne wątki zostaną zachowane i twórcom serialu uda się przenieść na ekran klimat książki to nie będzie źle.

  2. Oryginał oprócz cyberpunku i szeroko pojętego SF strasznie dużo czerpie ze starego, dobrego nurtu noir. Tutaj jakiś średnio to widzę. Ale skoro wcześniej Netflix wyprodukował kapitalne The Expanse… Ma u mnie kredyt zaufania.

    • Niestety the Expanse nie jest produkcji Netflixa tylko SyFy – niestety bo teraz to trzeba mieć ze 3 usługi wykupione żeby móc oglądać legalnie interesujące rzeczy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...