Rodzi się Disneywood. Myszka Miki kupiła 21st Century Fox. Co to oznacza dla popkultury?

Felieton/Film 14.12.2017
Rodzi się Disneywood. Myszka Miki kupiła 21st Century Fox. Co to oznacza dla popkultury?

Rodzi się Disneywood. Myszka Miki kupiła 21st Century Fox. Co to oznacza dla popkultury?

I oto stało się. Jedna z największych i najbardziej bezprecedensowych fuzji, nie tylko w historii kina, ale i całego przemysłu jest już faktem. Disney wchłonął 21st Century Fox. Jakie będą skutki tej imponującej fuzji?

Na początek, krótkie przypomnienie. 21st Century Fox to trzecia największa korporacja Ameryki (tuż za Disneyem i Comcastem) i jedna z największych na świecie. W jej skład wchodzą przede wszystkim legendarne studio filmowe 20th Century Fox, stacje telewizyjne Fox (w tym niesławne Fox News), kanał FX, brytyjski Sky, National Geographic, a także rosnąca w siłę platforma streamingowa Hulu.

Założycielem i prezesem firmy jest Rupert Murdoch, jeden z najpotężniejszych i najbogatszych ludzi mediów w historii.

Pojawiające się od kilkunastu dni plotki o ewentualnym “przejęciu” Foksa przez Disneya początkowo wydawały się czystą abstrakcją. Po co korporacyjny gigant miałby sprzedawać swoje kultowe filmowo-serialowe portfolio konkurencyjnemu studiu? Ale jednak stało się to faktem.

Według umowy zawartej między dwoma medialnymi behemotami Disney przejmuje przede wszystkim filmowe i serialowe oddziały Foxa, który dla siebie zostawia sekcje sportowe i newsowe. Wartość transakcji – 52,4 mld dol.!

Pozornie jest to imponujący zakup. Ten może wprawić w euforię niemałą liczbę fanów komiksowych adaptacji Marvela. Nieraz bowiem pojawiały się różnego rodzaju petycje o to, by dotychczas należące do Foxa uniwersum świata X-Men włączyć w końcu do MCU. Analogiczne zapytania miały miejsce przy okazji Fantastycznej Czwórki (która jednak do Disneya nie przejdzie, gdyż wbrew temu co wielu sądziło, FF wcale nie należała do Foksa).

I oczywiście, w momencie gdy Disney przejmuje pieczę nad wszystkimi markami Foksa, fani mogą zacierać ręce. Bo oznacza to, że prędzej czy później zobaczymy X-Menów u boku Avengers oraz Spider-Mana razem z Deadpoolem. Super, sam jestem tym podekscytowany. Wręcz szkoda, że nie doszło do tego wcześniej. Wtedy zobaczylibyśmy X-Menów z Avengersami z wczesnych faz, a tak pewnie postaci te dołączą do MCU już po Avengers 4 kiedy to wiele ma się pozmieniać w uniwersum Marvela.

Tylko w tej całej euforii można łatwo zapomnieć o innych kultowych, wręcz legendarnych markach jakie należały do Foksa, a obecnie przechodzą do portfolio Disneya. Mam tu na myśli m. in. “Obcego”, “Predatora”, “Planetę Małp”, “Kingsman”, “Szklaną pułapkę”, “Titanica”, “Avatara”. Jeśli chodzi o seriale to Disney przejmuje “Z Archiwum X”, “Prison Break”, “Simpsonów”, “Gotham” (!) czy… “Family Guya”.

Do tego dochodzą wszystkie produkcje stacji FX, wchodzącej w skład portfolio Foxa. Są to “Fargo”, “American Horror Story”, jak również prawa do zakończonych już “Synów Anarchii”, “Justified”, czy “The Shield”.

Kupując Foksa, Disney stał się już praktycznie w 100 proc. monopolistą na rynku animacji. Do produkcji disneyowskich (“Kraina lodu”, klasyki takie jak “Król lew” czy “Piękna i Bestia”) i animacji Pixara (“Toy Story”, “Odlot”, “Auta” itp) dołączają bowiem m.in. “Kung Fu Panda” i “Epoka Lodowcowa”. Co ciekawe, prawdopodobnie Disney uzyskał również prawa do… klasycznego serialu o Batmanie z lat 60., z kultową rolą Adama Westa.

To oczywiście tylko niektóre własności intelektualne Foxa, które przechodzą w ręce Myszki Miki.

Od razu pojawia się mi w głowie cała masa pytań. Po pierwsze, czy to nie jest już ewidentna monopolizacja?

W końcu mamy jedną firmę (Disney), która znajduje się w posiadaniu prawie wszystkich najbardziej znanych, kultowych i kasowych marek jakie znane są ludzkości. Jeszcze im mało? Mają już i tak przynoszące rekordowe zyski studio Marvela, Pixara i Star Wars. A te są kurami znoszącymi ogromne diamentowe jaja. Niby można powiedzieć, że pieniędzy nigdy za dużo, ale to już powoli zahacza o mocną przesadę. Ile znanych marek i franczyz można mieć?

Disney już obecnie ma wcale niemało produkcji filmowych i serialowych do promocji każdego miesiąca. W chwili obecnej mają już prawie wszystko. Nie dają ani cienia szans konkurencji. A ich najmocniejszymi rywalami są już teraz tylko Warner Bros. oraz Universal.

Warner całkiem dobrze sobie poradził w tym roku (po raz pierwszy zarabiając 5 mld dol.). Stało się to dzięki takim filmom jak “TO” czy “Wonder Woman”. Trochę słabsze wyniki finansowe “Justice League” (tym bardziej biorąc pod uwagę kolosalny budżet) raczej nie napawają optymizmem co do dalszych losów DCEU. A to miało być przecież ich finansowym pewniakiem.

Universal z kolei jedzie głównie w chwili obecnej na swoich trzech potężnych franczyzach (“Jurassic World”, “Minionki” oraz “Szybcy i wściekli”). Jednak poza nimi ma całą masę równie potężnych klap finansowych i nieudanych inwestycji. Te trzy serie nie będą popularne w nieskończoność i wtedy także Universal wypadnie z obiegu.

A Disney w chwili obecnej, czy to się komuś podoba czy nie, ma w rękach praktycznie całą resztę popkultury. Moim zdaniem to zdecydowanie za dużo. Nie wiem, czy tak rozwój swojej firmy wyobrażał sobie Walt Disney…

Wykupienie Foksa jest o tyle bolesne i niepokojące, że nie mówimy tutaj o jakimś małym studiu, tylko o legendzie, która ma za sobą wspaniałą historię i marki znane każdemu, kto choć trochę tylko interesuje się filmami.

Niepokojące jest to także dlatego, że o ile potrafiłem sobie wyobrazić wchłonięcie przez Disneya Pixara, Marvela czy Lucasfilm, tak już o sporą część własności Foksa trochę się martwię.

Bajki Pixara to wręcz oczywiste przejęcie, tu się o nic nie bałem. Jeśli chodzi o filmy o superbohaterach czy “Gwiezdne wojny” to też moje obawy były minimalne, bo są to ciągle produkcje w większości familijne, może nie dla małych dzieci, ale z pewnością jest to rozrywka dla całej rodziny bez względu na wiek.

Natomiast już dalsze losy Obcego, Predatora czy nawet Simpsonów nie są wcale takie pewne, w końcu marki te kompletnie nie pasują do filozofii i portoflio Disneya. Przejście z produkcji dla dzieci na szerszą familijną widownię poprzez dokupienie Marvela i Star Wars było naturalną ewolucją dla Disneya, natomiast przejście do produkcji tylko dla dorosłego życia, pełnych przemocy, wulgarności czy zwyczajnie humoru dla dojrzałych odbiorców, to moim zdaniem zbyt ryzykowny skok.

Idealnie i z typową dla siebie bezkompromisową swadą skomentował to Ryan Reynolds na Twitterze:

Jestem w stanie zrozumieć (poniekąd) motywy Foksa, który postanowił oddać wszystkie swoje kultowe i lukratywne marki filmowo-serialowe, gdyż po prostu nie radził sobie ostatnio z nimi. Niepotrzebne kontynuacje “Obcego” (w dodatku najnowsza część rozczarowała kasowo). Katastrofa w postaci “Fantastycznej Czwórki” czy nieudani “X-Men: Apocalypse”, to tylko niektóre powody, które zapewne pchnęły Foksa do oddania swoich własności w ręce studia, które zrobi z nich lepszy pożytek.

A Disney obecnie uchodzi za nie tylko potęgę, ale też perfekcyjnie działającą fabrykę filmów, gdzie wszystko dopracowane jest na ostatni guzik.

Nie zdziwiłbym się zbytnio gdyby z kolei dla Disneya zakup Foksa nie był wcale podyktowany chęcią monopolizacji rynku, a zwyczajnie uzyskaniem praw do brakujących im postaci Marvela, a także pozyskaniem własności nad klasyczną trylogią “Gwiezdnych wojen” (epizody IV-VI należały do Foksa).

Osobiście widzę więcej minusów niż plusów owego przejęcia. Bardziej niż monopolizacja martwi mnie fakt, że przez tę fuzję rynek traci kolejne potencjalne miejsce zbytu dla ludzi z pomysłami, scenarzystów, showrunnerów itp. Disney zapewne zwolni niemałą liczbę pracowników Foksa. Możliwe, że ich stanowiska zapełni „swoimi ludźmi”, co jest standardem w tego typu sytuacjach. Zapewne dojdzie też do zamknięcia licznych oddziałów Foksa. A w najlepszym wypadku połączeniu ich z odpowiadającymi im oddziałami Disneya.

Myszka “behemot” Miki może też doprowadzić do zmiany polityki w oddziałach filmowo serialowych Foksa. A to może znacznie wpłynąć na jakość Simpsonów czy Family Guya. Coraz mniej prawdopodobne jest, by stacja FX tak ochoczo pozwalała sobie na kolejne odważne i oryginalne seriale. Zapewne Disney będzie chciał je choć trochę wygładzić.

Nie zapominajmy, że do Foksa należało 30 proc. akcji platformy Hulu (pozostałe 70 proc. dzielą między sobą Comcast (30 proc.), Time Warner (10 proc.) oraz… Disney (30 proc.).

Oznacza to, że Disney ma od teraz w posiadaniu 60 proc., czyli większość, Hulu, co również dość mocno ogranicza rynek zbytu, jeśli chodzi o ciekawe pomysły i scenariusze na filmy i seriale.

Dodatkowo, przejęcie przez Disneya własności Foksa, w momencie gdy zaczął on tworzyć ciekawe i dojrzałe seriale, także o superbohaterach (“Legion”), oraz filmy z kategorią R (“Logan”) niestety mogą zatrzymać kierunek rozwoju i to akurat wtedy, gdy zaczęło się robić naprawdę ciekawie. Co jak co, ale o trzeciego “Deadpoola” zaczynam się trochę obawiać.

Przez to wszystko znacznie maleją alternatywy dla twórców. Oczywiście, są m. in. serwisy streamingowe Amazona, jest Netflix, są takie stacje jak AMC, HBO, mniejsze, niezależne studia filmowe, ale mimo wszystko, wbrew pozorom, to wcale nie jest tak dużo. Tym bardziej, że na dobrą sprawę nikt nie wie dokładnie ile osób tak naprawdę ogląda te wszystkie produkcje na Netfliksie. W związku z tym, nie wiadomo czy się one opłacają.

Pisałem już wcześniej o modelu biznesowym Netfliksa. Ten z jednej strony mi się podoba, bo jest wspaniale otwarty na twórców i nie skąpi pieniędzy na filmy i seriale, niekoniecznie komercyjne. Ale z drugiej strony potężne inwestycje Netfliksa muszą się kiedyś zderzyć ze ścianą. Moim zdaniem w produkcje streamingowego giganta pompowanych jest za dużo pieniędzy. Produkowanych jest za dużo seriali i filmów (kiedy to wszystko oglądać?) przez co wizja poważnych problemów finansowych bądź nawet bankructwa naprawdę nie jest tak abstrakcyjna (nie takie duże firmy już upadały – patrz. MySpace, Napster, Yahoo).

A najgorsze w tym wszystkim jest to, iż cała ta transakcja jest po to, by Fox mógł się bardziej skupić na swoich kanałach sportowych i informacyjnych. I o ile sport jest mi dość obojętny, tak jakakolwiek część z tych 52 mld dol., jakie zapłaci Murdochowi Disney, przeznaczona na rozwój Fox News brzmi dla mnie jak spełnienie przepowiedni o nadchodzącej apokalipsie.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (26)

208 odpowiedzi na “Rodzi się Disneywood. Myszka Miki kupiła 21st Century Fox. Co to oznacza dla popkultury?”

  1. W Disneyu nie pracują głupi ludzie. Jak zobaczą, ze filmy takie jak Deadpool czy Logan sie zwracają z nawiązką, to ich nie rusza. Nie ma opcji. Tak samo to wygląda z serialami. Disney dba o wizerunek i nigdy nie robi niczego, co wiazaloby się z jego utratą, a tym bardziej, jak jakaś decyzja uderzyłaby ich po kieszeni. Także ja jestem spokojny. Pewnie chcieliby dodać kilku swoich bohaterów do Avengers, zwiększyć zyski i przyszłościowo patrząc – zmieść ilością treści Netflixa po wydaniu serwisu streamingowego. Ewentualnie dopieścić Hulu.

    • Bo Disney wydaje filmy niepoprawne politycznie. Faktycznie.
      Deadpool 2 wyjdzie i na tym się cała impreza skończy bo nikt nie da już na to pieniędzy, kiedy góra będzie wolała stworzyć coś poprawnego. Ew. Deadpool zostanie wciśnięty gdzieś jako jedna scena w losowym filmie jak Avengers.

      • Disney idzie po bezpiecznej ścieżce, ale chodzi tu o względy finansowe, głównie. 20th Century Fox bedzie pewnie istniało, bo to nawet bardziej rozpoznawalna marka od Lucasfilmu, który nie został wchłonięty, a posiada pewną autonomię. Tu będzie tak samo. I jestem pewny, że jak się okaże, że te filmy podobają się publice, to Disney będzie unikał ingerencji. Jeśli nie – uderzę się w pierś.

          • Ja mam tylko nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli. Filmy znalazły swoją niszę, więc krzyk po zaprzestaniu wydawania utworów w kategorii R byłby ogromny. Chociaż z drugiej strony jest bardzo duże parcie w fandomie SW na czasy Starej Republiki, a te czasy dotychczas są ignorowane :(

      • Fakt że Disney kupił FOX nie oznacza że to studio przestanie istnieć. Mogą właśnie wydawać tam odważniejsze filmy właśnie dlatego żeby nie “brudzić” sobie portfolio marki Disney. Deadpool będzie wydany pod marka FOX, tak jak i reszta. Jedak to już zależy od ekipy od MCU: czy będą chcieli te postacie czy nue w swoim uniwersum.

    • Fox News nie jest lewacki więc jest to ZUO.
      Jak widać media mogą być wyłącznie lewicowe, żeby miały prawo istnieć.
      Także według tego portalu.

      • Zacznijmy od tego, że Fox News to parodia telewizji informacyjnej, puszczająca paradokumenty naukowe i tworząca newsy typu co Trump zjadł na obiad albo co robił. Jeśli sygnujesz takiej stacji znak jakości, to gratuluję.

        • Jeśli rzeczywiście były takie newsy to kpina, jednak nie zmienia to tego, że Fox i tak jest lepszy od pozostałych stacji, które serwują lewicową papkę dla idiotów.

          • I niby to co Fox News robi jest etyczne i prawdziwe, a to co “lewicowe media” to już nie? Przypomnę, że właściciel Foxa jest skompromitowany po aferze z News of the World. To Fox, a nie żadna inna stacja jest oskarżana o skrajną stronniczość względem Republikanów, a dokładniej alt-right. To amerykańska wersja TVP, tylko mniej bezczelna.

          • A pozostałe stacje, których bronisz są tak rzetelne, jak TVN. Tylko by wychwalały Obame i Hilary, a ich złych rzeczy nie widziały. Fox nie jest idealne, ale zdecydowanie lepsze od lewicowych gadzinówek dla idiotów.

          • Moze dlatego, ze Trump byl skrajnie beznadziejnym kandydatem i jest skrajnie beznadziejnym prezydentem, z najgorszymi notowaniami po roku prezydentury? :D Gówno posypane brokatem to nadal gówno. Jakoś do Romneya nikt nie mial wielkich obiekcji w 2013 (a Fox było juz wtedy cholernie stronnicze ku Republikanom), podobnie w 2009 z McCainem :). I wydaje mi sie, ze TVN jest jednak bardziej rzetelne od TVP, tak samo jak CNN od Fox News. Przynajmniej nie słyszałem, by CNN najezdzalo na prezydenta za brak podziękowań dla generała, prawie nie napomykając o wycofaniu wojsk z Afganistanu. A tak, bo Faux News to zrobiło :)

          • Ty wierzysz w sondaże? XDDD Mów co chcesz, ale Trumpa 8 letnia kadencja będzie wspaniała, a PO już nigdy do władzy nie wróci. :)

          • Tyle, ze ja o PO niczego nie wspomniałem.
            Wygląda na to, ze trafilem na osobę, która szuka jedynie zaczepki, rzuca ogólnikami i nie próbuje odbijać argumentów, a wypisuje kolejne hasła zaczerpnięte z internetu. Szkoda mojego czasu.

          • Ty nic mądrego nie napisałeś, jedynie obrzuciłeś pomyjami Trumpa, bo nie jest lewicowy. Powtarzam, PO już do władzy nigdy nie wróci, a dodatkowo twój TVN przestanie istnieć :) Jeszcze tylko trochę a głupoty jakie stworzyła lewica znikną z powierzchni ziemi. :)

  2. Taka uwaga. Murdoch zostawia sobie nie tylko Fox Sport, Fox News, ale także głównego Foxa, wynika to z prawa, że żadna firma nie może mieć większościowego udziału w więcej niż jednej ogólnokrajowej amerykańskiej telewizji (Disney ma już ABC).
    Natomiast studio produkujące seriale dla Foxa czyli, Fox 21 Television Studios, należy do Disneya.

  3. Klasyczna monopolizacja rynku. Zapewne pod platformy streaming-owe spodziewajcie się spadku jakość i dostępności oraz rosnących kosztów. Ameryka to jednak oligarchią w dzisiejszych czasach.

  4. Dobrze, że FoxNews zostało na miejscu.
    Disney chciał własnej platformy VOD, to będzie miał Hulu. Mam nadzieję, że nie będą się całkowicie wycofywać z Netflixa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...