Fuzja Disneya i 21st Century Fox nie oznacza, że do Disneylandu zawitają ksenomorfy

News/Film 14.12.2017
Fuzja Disneya i 21st Century Fox nie oznacza, że do Disneylandu zawitają ksenomorfy

Jak tylko dowiedzieliśmy się, że Disney przejmuje znaczną część wytwórni 21st Century Fox, pierwszą myślą było pytanie o produkcje tylko dla dorosłych. Szef Disneya stara się nas jednak uspokoić: te będą nadal powstawać.

Nietrudno zaakceptować przejęcie wytwórni Lucasfilm przez Disneya. Gwiezdne wojny to filmy dla dzieci. A że również są one i dla tych 60-letnich młodocianych, to już osobna kwestia. Przejęcie 21st Century Fox, a konkretniej jego akcji o wartości 52,4 mld dol. i praw do kluczowych produkcji, to już zupełnie inna sprawa.

I nie mam na myśli tylko konkurujących z Avengersami X-Menów czy jakichś starych produkcji, które Disney dziedziczy. Myślę tu również o dojrzałych, nadal żywych markach. Obcy Ridleya Scotta, Simpsonowie, Avatary czy  – z premedytacją wymieniony obok X-Menów – Deadpool nie do końca pasują do wizji familijnej rozrywki, jaką od zawsze raczy nas Disney.

Wizerunek się nie zmieni, a filmy dla dorosłych pozostaną. Jak to możliwe?

Marka Disney będzie nadal wykorzystywana do produkcji przyjaznych dla młodzieży, to się nie zmieni. To więc oznacza, że filmy tylko dla dorosłych dalej będą realizowane. A wpływy z ich sprzedaży będą trafiały ostatecznie do Disneya, choć sama wytwórnia nie będzie ich firmowała własną marką.

To prawdopodobnie oznacza, że produkcje zdecydowanie niedisneyowskie nadal będą realizowane. W tym krwawy Deadpool, przerażający Obcy czy sarkastyczni Simpsonowie. To również oznacza, że filmy bardziej przyjazne młodzieży zyskają teraz nowe możliwości. Tak, X-Meni prawdopodobnie spotkają się z Avengersami. I tak jak do tej pory, nie będzie to krwawe widowisko. No może za wyjątkiem Deadpoola, ale to – z braku lepszego określenia – część świata X-Menów.

Dyrektor generalny Disneya nie wyklucza nakręcenia w przyszłości Avengersów z oznaczeniem tylko dla dorosłych. Ale nie wykluczał też ich zanim ogłoszono publicznie fuzję z Foksem.

Należy też pamiętać, że wszystko powyższe dotyczy nie tylko filmów, ale również produkcji telewizyjnych czy gier wideo.

Gwiezdne wojny to ciekawy przypadek.

Przez lata filmy Lucasfilmu fundował Fox, czego efektem była chociażby charakterystyczna fanfara, a więc czołówka z logiem wytwórni. Ta zniknęła wraz z przejęciem Lucasfilmu przez Disneya, co dla niektórych bardzo, bardzo zatwardziałych fanów było naruszeniem pewnej tradycji. Jest całkiem prawdopodobne, że Epizod IX rozpocznie się dokładnie tą samą fanfarą, którą znamy ze starych filmów.

Podsumowując, Disney się nie zmieni. Nadal będzie oferował filmy przyjazne młodzieży. Ale i 21st Century Fox się nie zmieni, nadal oferując filmy tylko dla dorosłych. Z pozytywnych aspektów całej fuzji dla nas, widzów, będą jeszcze większe budżety na superprodukcje kinowe i łatwiejsze mieszanie bohaterów znanych serii, głównie komiksowych. A jeśli chodzi o te negatywne? Disney stał się właśnie gigantem, jakiego Hollywood jeszcze nie znało. A dominujący gracz w jakiejkolwiek branży, który ma apetyt na jej monopolizację, rzadko kiedy wybiera dobro konsumentów nad utrzymanie swojej pozycji.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...