“Twój Vincent” jest już najbardziej kasowym polskim filmem wszech czasów

Artykuł/Film 12.12.2017
“Twój Vincent” jest już najbardziej kasowym polskim filmem wszech czasów

“Twój Vincent” jest już najbardziej kasowym polskim filmem wszech czasów

Niezwykła animacja w reżyserii Doroty Kobieli i Hugh Welchmana dość zaskakująco – jak na tego typu produkcję – znakomicie się sprzedaje. Już w tej chwili jest najbardziej kasowym filmem, który tworzono w naszym kraju.

“Twój Vincent” to absolutnie unikalna produkcja. Gwoli przypomnienia, film ten jest pierwszą w historii animacją pełnometrażową, która została namalowana farbami olejnymi. Na początku zatrudnieni przez twórców artyści namalowali wszystkie sceny z filmu w poetyce twórczości Vincenta van Gogha i potem wprawiono je w ruch za pomocą techniki poklatkowej. Ale poza absolutnie fantastyczną formą wizualną, “Twój Vincent” to także wciągająca historia kryminalna, próbująca wyśledzić okoliczności śmierci van Gogha.

Wszystko to razem przełożyło się na wielki sukces, nie tylko artystyczny, ale i kasowy, co wcale nie jest takie oczywiste w przypadku tego typu niszowej i autorskiej produkcji.

Okazuje się, że do tej pory, “Twój Vincent” zarobił na całym świecie aż 20 mln dol.!

To imponująca kwota jak na animację nie związaną z żadnym wielkim studiem. Jest to sukces na wielu poziomach. Bo za znakomitymi wynikami finansowymi kryją się dość spory hype na tę produkcję, jaki miał miejsce tuż po premierze pierwszego zwiastuna, znakomite recenzje oraz zachwyt widzów.

Twój Vincent “podróżuje” sobie powoli po świecie i wszędzie spotyka się z niemałym zainteresowaniem. W miniony weekend zadebiutował np. w Chinach, gdzie w ciągu jednego tylko dnia zdołał zarobić trochę ponad 1 mln dol. Jak na możliwości rynku chińskiego kwota ta wcale nie jest duża, tym niemniej sama w sobie nie jest wcale mała, biorąc pod uwagę charakter produkcji.

W samej tylko Ameryce Północnej “Twój Vincent” zarobił prawie 6 mln dolarów. W Korei Południowej wypracował wynik ponad 2 mln dol. Wielka Brytania zasiliła skarbonkę producentów o kwotę 1,2 mln dol., a Włochy o prawie 2 mln zielonych. W Polsce film Kobieli i Welchmana zarobił 1,5 mln dol.

Łączny wynik 20 mln dol., jakie dotąd zarobił “Twój Vincent”, prezentuje się znakomicie na tle innych tego typu artystycznych animacji, które przeważnie nie przekraczają 10 mln dol. w międzynarodowej kinowej dystrybucji. Również jeśli chodzi o czyste zyski producenci mogą być zadowoleni, a wręcz pozytywnie zaskoczeni. Budżet “Twojego Vincenta” wyniósł bowiem 5,5 mln dol., a to oznacza naprawdę niemałe wpływy.

Film Kobieli i Welchmana ciągle zarabia, bo przed nim jeszcze premiery m. in. w Niemczech, Czechach czy Danii.

Na pewno też na jego korzyść grają prestiżowe nagrody. W miniony weekend “Twój Vincent” zdobył Europejską Nagrodę Filmową w kategorii “Europejski Pełnometrażowy Film Animowany”. Jesteśmy też tuż po ogłoszeniu nominacji do Złotych Globów, do których polsko-brytyjska produkcja jest nominowana w kategorii “Film animowany”. Szanse na zwycięstwo ma wcale niemałe. Moim zdaniem ma również praktycznie pewną nominację do Oscara, jak i również niemałe prawdopodobieństwo na zdobycie statuetki Akademii.

To wszystko czyni  z “Twojego Vincenta” jedną z najbardziej znanych i docenianych na świecie polskich produkcji. Ale też jego wynik finansowy stanowi absolutny rekord jeśli chodzi o rodzime produkcje. Już teraz można bowiem uznać “Twojego Vincenta” za najbardziej kasowy polski (przynajmniej po części, jako że mamy do czynienia z koprodukcją z Wielką Brytanią) film wszech czasów. Dotąd jedynie “Ida” kilka lat temu zdołała zaistnieć w międzynarodowej dystrybucji, zarabiając ponad 11 mln dol.

To wspaniałe, że filmy produkowane w Polsce potrafią zaistnieć w taki sposób, nie poprzez naśladowanie wzorców zachodnich produkcji, tylko tworząc oryginalne i zachwycające formą wizje. W zalewie marketingowego szumu właśnie takie unikalne projekty są w stanie się wyróżnić i “Twój Vincent” właściwie na każdym polu udowadnia, że to działa.

Teksty, które musisz przeczytać:

Netflix jedyną nadzieją na powrót klasycznej animacji do dawnej świetności. „Klaus” i „Cuphead” pokazują, że warto na to czekać

Rysowana ręcznie animacja 2D to dla części widzów relikt zamierzchłej przeszłości. W stronę dawnych produkcji wyglądają jednak nie tylko nostalgicznie nastawieni fani. Wielu twórców widzi olbrzymi potencjał i piękno klasycznej animacji. A domem dla tego typu produkcji stanie się nie kto inny, jak platforma Netflix.

Artykuł/Film 19.02.2020

Dołącz do dyskusji (5)

89 odpowiedzi na ““Twój Vincent” jest już najbardziej kasowym polskim filmem wszech czasów”

  1. Na statuetkę oskara nie ma co liczyć. Dzieci tego nie zobaczą. Kiedyś wyciekły informacje jak rozpatrywano filmy animowanie do oskarów: albo nie oglądano, albo puszczano dzieciakom, albo oddawano głos temu co znają z “szumu”. Statuetkę w animacji pewnie zwycięstwo znowu dostanie Disney, bo jest disneyem.

    • Filmy są nominowane przez członków akademii i uprawnionych krytyków, nie przez dzieci. W 2009 roku nominację dostał animowany “Walc z Bashirem”, który na pewno nie jest dziecięcym (opowiada o wojnie w Libanie).

      • nie mowie o nominacji, bo to jest prawie pewne, mówię o samej nagrodzie:
        2012: Merida waleczna
        2013: Kraina lodu
        2014: Wielka Szóstka
        2015: W głowie się nie mieści
        2016: Zwierzogród
        Co roku filmy są ocenianie nie pod kątem tego jak bardzo rozwijają animacje a to czy są dobrymi “bajkami”. w 2012 na nagrodę bardziej zasłużył “ParaNorman”, 2013: choć uwielbiam Kainę Lodu, to na nagrodę dostać powinien bardziej Miyazaki za “Zrywa się wiatr”. 2014: “Song of the Sea”. 2015: wszystko poza “Baranek Shaun” było lepszą animacją, za 2016 jestem ostro wnerwiony bo nagrody nie dostał “Kubo i dwie struny”. I jeszcze raz nie oceniam filmu pod kontem “film” bo w takiej sytuacji nie potrzebna jest oddzielna kategoria. “Kraina Lodu” czy “W głowie się nie mieści”, mogły spokojnie startować w głównej kategorii. a tak dostały kategorie gdzie sama jakość animacji wkład w jej rozwój nie ma żadnego znaczenia. Bo tak, Disney robi bardziej uniwersalne filmy animowane dzięki czemu lepiej się je ogląda,jeżeli chodzi o samą animacje, jej jakość, to jednak Disney się nie rozwija. Umie wycelować w kolory, ale wszystkie ich filmy to praktycznie to samo. Takie Kubo, czy “Song of The Sea” mogę oglądać z wyłączonym dźwiękiem. Disneya nie da rady. Statuetkę w tym roku zgarnie prawdopodobnie znowu Disney, choć pod kątem animacji, jest w daleko w tyle za tym co zrobiła ekipa Vincenta. I tak: lepiej mi się pewnie by oglądało po raz n-ty “Coco” od filmu “Twój Vincent”, jednak to Vincent powinien dostać. I na serio Oskary w tej kat zyskają w moich oczach jeżeli to właśnie “polski” film dostanie oskara.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...