Biblioteki szkolne to przeżytek. Ruszyła platforma Lektury.gov.pl

News/Książki 05.12.2017
Biblioteki szkolne to przeżytek. Ruszyła platforma Lektury.gov.pl

Biblioteki szkolne to przeżytek. Ruszyła platforma Lektury.gov.pl

5 grudnia ruszył serwis lektury.gov.pl zapewniający bezpłatny dostęp do utworów literackich znajdujących się na ministerialnej liście lektur szkolnych.

Lektury.gov.pl to wspólny projekt Ministerstwa Rozwoju i Ministerstwa Cyfryzacji. Od dziś, każdy chętny może pobrać na komputer, tablet, smartfon lub czytnik jedną z lektur literatury polskiej i światowej. Pomysłodawcy podkreślają, że serwis powstał przede wszystkim z myślą o uczniach, nauczycielach i wykładowcach.

Serwis ma pełnić rolę cyfrowej biblioteki, zapewniającej dostęp do książek o każdej porze i na wiele rodzajów urządzeń. Obecnie liczy ona więcej niż 700 pozycji, co stanowi 32 proc. wszystkich lektur szkolnych. Znajdziemy na nich zarówno lektury obowiązkowe, jak i uzupełniające szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Na lektury.gov.pl udostępniono zarówno utwory prozatorskie, jak i poetyckie czy dramatyczne.

Obecnie lektury dostarcza pięć podmiotów. Są to: Wolne Lektury, Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny, Ośrodek Rozwoju Edukacji, Nexto i Legimi.

Serwis powstał, bo jak zauważają pomysłodawcy, 30 proc. nastolatków pozostaje online przez całą dobę, a aż 93 proc. korzysta codziennie z Internetu w domu.

Żyjemy w przyszłości. To, co było przed chwilą nowinką technologiczną, dziś jest oczywistością. Dziś młodzież czyta książki na telefonach, tabletach i czytnikach. Projekt lektury.gov.pl wychodzi naprzeciw oczekiwaniom i przyzwyczajeniom młodych ludzi – tłumaczy minister cyfryzacji, Anna Streżyńska.

Korzystanie z serwisu Lektury.gov.pl jest niezwykle proste.

Z serwisu możemy korzystać na komputerze, smartfonie czy tablecie, ale lektury możemy czytać również na czytnikach ebooków. Na stronie Lektury.gov.pl znajduje się wyszukiwarka dzieł literackich. Po wpisaniu np. frazy “Henryk Sienkiewicz” wyświetli się nam lista utworów noblisty. Przykładowo powieść “Krzyżacy” dostępna jest w formatach .mobi, .epub i .pdf. Otworzymy ją zatem na urządzeniach mobilnych, czytnikach Amazon Kindle lub dowolnych innych czy pececie.

lektury.gov.pl

Inna możliwość, to skorzystanie z aplikacji Legimi, dostępnej w Google Play. Konieczne jest pobranie aplikacji ze sklepu i zarejestrowanie na platformie Legimi. Niektóre książki dostępne są również jako audiobooki.

Lektury.gov.pl to świetna inicjatywa.

Malkontenci zapytają być może, dlaczego serwis tego typu pojawia się dopiero teraz. W tym kontekście należy przypomnieć, że od kilku lat działa cyfrowa biblioteka Wolne Lektury, stworzona przez fundację Nowoczesna Polska. To również jeden z dostawców treści dla rządowego serwisy Lektury.gov.pl.

Przedstawiciele resortów cyfryzacji i rozwoju słusznie dostrzegli, że w dobie powszechnego dostępu do Internetu potrzebny jest serwis, który grupowałby dzieła literackie z kanonu lektur szkolnych. Inicjatywa jest szczególnie cenna w miejscowościach, w których uczniowie nie mają dostępu do tradycyjnej biblioteki.

Pozostaje liczyć tylko, że na wspomnianych 32 proc. lektur szkolnych projekt się nie zakończy. Serwis zaprasza do współpracy wydawców i właścicieli praw autorskich, by zwiększyć listę dzieł literackich w swej cyfrowej bibliotece.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (15)

952 odpowiedzi na “Biblioteki szkolne to przeżytek. Ruszyła platforma Lektury.gov.pl”

  1. “Otworzymy ją zatem na urządzeniach mobilnych, czytnikach Amazon Kindle czy pececie.”
    Rozumiem że na innych czytnikach już tej książki nie otworzymy.

  2. Kapitalna sprawa, ale ma jedną wadę: nie wszystkie pozycje są dostępne do ściągnięcia i np. “Nowy Wspaniały Świat” A. Huxleya mogę czytać tylko w aplikacji – nie wykorzystam do tego Kindle :(

  3. Sami bedziecie przeżytkiem szybciej niż wam się wydaje, a biblioteki szkolne beda dalej funkcjonowały. Najbardziej kretyński slogan reklamowy jaki widziałem. Prosze sobie wyobrazić, że oto – UWAGA! – biblioteki szkolne służą także do innych cełów poza pobieraniem lektur! Niebywałe prawda?

  4. Wspaniałym pomysłem jest czerpanie książek ze strony wolnelektury.pl Dzięki temu zamiast cieszyć się porządnymi tłumaczeniami uczniowie będą czytać ramoty przetłumaczone w dziewiętnastym wieku – nie w pełni, tamtym językiem i w ogóle.

  5. Jak można dać taki tytuł i deprecjonować biblioteki szkolne, które maja swoje zadania i służą różnym celom w szkole. Jak widać autor artykułu nie ma o nich pojęcia. Takie sformułowanie jest niesłuszne i krzywdzące. Na podstawie czego takie stwierdzenie “przeżytek”? Na szczęście na tym portalu nie ma “Kamieni na szaniec”, “Małego Księcia”, czy “Starego człowieka i morze”. Jest nadzieja…

    • Autorzy tekstów na SW nie są autorami tytułów wpisów. Tytuły są tworzone przez wydawcę.

      Oczywiście tytuł jest kompletnie bez sensu, ale tak tylko chciałem napisać, żeby nie wylewać niesłusznie wiadra pomyj na osoby, które nie są niczemu winne. :) Szczególnie na Rafała, który tworzy jedne z najlepszych treści na SW. Zauważ, że nigdzie w treści nie ma narzekania na tradycyjne biblioteki.

      • “autorzy tekstów na SW nie są autorami tytułów wpisów”, ale serio? autor wpisu nie ma wpływu na tytuł pod którym widnieje jego nazwisko?!

        • Z tego co widziałem pod innymi tekstami na SW, często przewijała się informacja, że owszem, autorzy mogą proponować własne tytuły, tyle że na ogół i tak tekst ląduje na stronie głównej z tytułem nadanym przez wydawcę.

          Zgaduję, że im bardziej clickbaitowy tytuł, tym większe prawdopodobieństwo, że to nie autor tekstu go nadał. ;)

  6. Książki dostarczane przez Legimi można czytać tylko w ich aplikacji na urządzenia mobilne więc raczej nie na Kindle i pececie. Poza tym biblioteka w której jest tylko Kochanowski, Mickiewicz i Krasiński to trochę słaba biblioteka. Rzeczy spoza wolnych lektur można policzyć na palcach dwóch rąk.

  7. Napisać, że biblioteki to przeżytek może tylko idiota, a nie, hehe, “zatwardziały humanista”. Na dodatek robi pan wrażenie, że to hasło rządowe. No, tym bym się akurat nie zdziwiła, ale to akurat nieprawda.

  8. Biblioteka szkolna to nie tylko lektury. Polecam autorowi zajrzeć do jakiejś.
    Dlaczego lekceważymy wysiłek wielu pokoleń i pracę ludzi. Biblioteka jest ciągle bezpłatnym warsztatem pracy ucznia i nauczyciela, nie wymagającym od użytkownika zakupu drogiego sprzętu i ciągłych aktualizacji. Tworzymy nowy segment klientów i pozbywamy się obciążenia finansowego, jakim jest utrzymanie bibliotek szkolnych, Nie jestem przeciw rozwojowi technologii, ale sądząc w ogródku nowe kwiatki nie trzeba niszczyć trawnika.

  9. “Inicjatywa jest szczególnie cenna w miejscowościach, w których uczniowie nie mają dostępu do tradycyjnej biblioteki” Widać, że autor tego tekstu nie ma pojęcia o funkcjonowaniu sieci bibliotek publicznych, już nie mówiąc o dostępie do wiedzy z biblioteki szkolnej.

    Za taki tytuł “Biblioteki szkolne to przeżytek” należy się publiczna nagana. Utrwala to przekonanie w społeczeństwie, że biblioteki oferują tylko kanon lektur szkolnych. Wstyd Panie redaktorze. Niech Pan nie pisze już więcej o bibliotekach!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...