To nie jest powtórka ze Stranger Things. Dark – recenzja Spider’s Web

Recenzje/Seriale 20.11.2017
Nasza ocena:
To nie jest powtórka ze Stranger Things. Dark – recenzja Spider’s Web

Wielowątkowy, mroczny, brutalny i tajemniczy. W tych kilku słowach zamyka się Dark, najnowsza produkcja Netfliksa. Wszystko inne będzie spoilerem.

Dark to serial niemieckiego oddziału Netfliksa. Tytuł był niejednokrotnie zapowiadany jako produkcja podobna do Stranger Things, ale podobieństwo jest jedynie pozorne. Fabuła zaczyna się znajomo. W niewielkim miasteczku ginie dziecko. Rodzice, mieszkańcy, policja nie przeczuwają, że to dopiero początek nie tylko zaginięć, ale także wielu dziwnych zjawisk.

Nad okolicą natomiast unosi się widmo elektrowni jądrowej, która – czujemy to od początku – ma coś wspólnego z tymi niecodziennymi wydarzeniami.

Fabuła jest wielowątkowa. Skupia się na kilku rodzinach, które od lat mieszkają w Wilden. Jest matka samotnie wychowująca dziecko, która ma romans z żonatym policjantem. Jest chłopak, którego ojciec popełnił samobójstwo i do tej pory nie pozbył się tej straszliwej traumy. Jest właścicielka hotelu, dyrektorka szkoły, lokalny biznesmen szefowa policji i wielu innych. Gdy tylko zdążymy poznać te postacie, to szybko dowiadujemy się, że wszystko, czego się dowiedzieliśmy jest tylko mirażem. Twórcy zabierają nas bowiem w podróż 30 lat wcześniej i pokazują, jak kształtowały się bieżące relacje, problemy i… nienawiść.

Dark przedstawia naprawdę szeroką panoramę społeczną małego miasteczka.

I nie robi tego w sposób powierzchowny, ale osobliwymi retrospekcjami nakreśla tło społeczne i portrety psychologiczne bohaterów tej opowieści. W tym samym czasie niektórzy bohaterowie zaczynają łączyć fakty i odkrywać straszną tajemnicę, która kryje się za zniknięciami dzieci. Robią to niezależnie od siebie. A żeby jeszcze odrobinę skomplikować fabułę, w retrospekcjach również pojawiają się bohaterowie, którzy próbują rozwiązać podobną zagadkę.

Głównym tematem serialu jest… czas.

Nie lubię retrospekcji, bo te często są stosowane, gdy twórcy nie wiedzą, jak wytłumaczyć widzom zawiłości fabuły. Tu mają inną funkcję. Wprowadzają bowiem dodatkową, równie ciekawą historię, pokazują nie tylko charaktery pierwszoplanowych bohaterów, ale również rozbudowują historię. To nie tylko niesamowicie funkcjonalne, ale również doskonale poprowadzone rozwiązanie. Nadaje tej opowieści niesamowitej głębi i rozmachu.

Serial ma niestety niezbyt przyjemną tendencję do intelektualizowania ponad miarę.

W trakcie dramatycznej sceny, z offu słyszymy fragment dramatu, który wystawiany jest na scenie kółka teatralnego. Do serialu często wprowadzają nas cytaty wielkich intelektualistów, a tajemnica ostatecznie zostaje rozłożona na czynniki pierwsze przez… natchnionego naukowca. Nie mówię, że nie pasuje to do klimatu produkcji, ale niestety często ma się wrażenie potwornego nadęcia, które mówi nam wprost: to poważny, mądry serial, a scenarzystka jest osobą bardzo oczytaną. Brrr.

Na uwagę zasługuje muzyka, która przywodzi na myśl niesamowitą ścieżkę dźwiękową z brytyjskiego serialu Utopia. Dodatkowo, gdy przenosimy się do lat 80., to słyszymy muzykę z tamtego okresu. I to nie tylko popularne w tamtym czasie hity, ale również ciężką metalową muzykę.

Po zobaczeniu pierwszego sezonu jestem przekonany, że nawet jeśli świat nie oszaleje na punkcie Dark, to wy powinniście. Każdy kolejny odcinek odchodzi od klimatu opowieści o trudach funkcjonowania w małej społeczności i zmienia się w szaloną fantastyczną opowieść z elementami ponadnaturalnymi. Nie mogę zdradzić więcej, bo najmocniejszą stroną serialu jest, że dosłownie co chwilę potrafi zaskoczyć widza. Żeby nie psuć zabawy, dodam jedynie, że warto jest zaczekać. To będzie dobra premiera.

10 odcinków serialu Dark będzie dostępne już 1 grudnia w serwisie Netlflix.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (15)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...