Kruk będzie najmocniejszym polskim thrillerem – o nowym serialu rozmawiamy z jego twórcami

Relacja/Seriale 15.11.2017
Kruk będzie najmocniejszym polskim thrillerem – o nowym serialu rozmawiamy z jego twórcami

Mało wam polskich thrillerów? Kruk. Szepty słychać po zmroku to nowy serial CANAL+, który zadebiutuje w stacji już wiosną 2018 roku. W ubiegły piątek odwiedziłam plan produkcji, aby porozmawiać z aktorami i scenarzystą, biorącymi udział w tym projekcie.

Głównym bohaterem serialu jest tytułowy Adam Kruk – policjant pracujący w wydziale kryminalnym w Łodzi. Jak mówi scenarzysta produkcji, Jakub Korolczuk, nazwisko tej postaci dokładnie odzwierciedla jej charakter, a także całą historię. Kruk będzie bowiem thrillerem, bardzo mrocznym, a jego bohater jest człowiekiem z trudną przeszłością, który na co dzień zmaga się z bólem, nie tylko fizycznym, ale i psychicznym. W rolę Adama Kruka w serialu wciela się Michał Żurawski, który już kiedyś miał okazję współpracować z Maciejem Pieprzycą, reżyserem nowej produkcji CANAL+.

To właśnie świetny scenariusz i osoba polskiego twórcy przyciągnęły aktora do Kruka.

– Maciej Pieprzyca to wspaniały reżyser, który wszystko ma pod kontrolą. Kręciliśmy razem Jestem mordercą i wiem, że cechuje go niesamowity spokój, a pracowanie z nim to sama przyjemność – zapewnia Żurawski. – Kiedy w trakcie castingu przeczytałem scenariusz paru pierwszych odcinków, wiedziałem, że chcę w tym zagrać, bo jestem już całkowicie wciągnięty w tę historię – dodaje.

Fabuła serialu rozpoczyna się w Łodzi. Pochodzący z Białegostoku Adam Kruk musi jednak wrócić na stare śmiecie. Mężczyzna dostaje służbowy rozkaz, by udać się na Podlasie. Policjant nie chce wracać, ma tam niezałatwione sprawy z przeszłości, które zmusiły go do wyjazdu. A w tle pojawi się jeszcze sprawa zaginięcia nastoletniego chłopca, w którą bohater będzie zamieszany. Można przypuszczać, że ta historia może mieć związek z życiem prywatnym Adama Kruka.

kruk serial

– Główny bohater nie przerobił swojej przyszłości i ta przeszłość mocno go definiuje. Będzie musiał skonfrontować się ze swoją historią. Nie wierzę w to, że człowiek może pójść naprzód, nie zamykając pewnych rozdziałów ze swojego życia, zwłaszcza tych, które są trudne. I właśnie to czeka teraz Adama Kruka – opowiada Jakub Korolczuk. – Ta jego sytuacja jest zresztą doskonałą metaforą samego Podlasia. Tam też nie przepracowano historii, nikt tam nie mówi o tym, co działo się przed i w trakcie II wojny światowej oraz jak to wpłynęło na obecną sytuację ludzi tam mieszkających. A warto dodać, że Podlasie jest niesamowitą mieszanką kultur – ludzie mówią tam po polsku, białorusku, rosyjsku, a także miksem tych wszystkich języków. Poza tym to świat, który wydaje się nietknięty jeszcze ręką człowieka, bo nawet jeśli buldożery wjeżdżają do Puszczy Białowieskiej, jest tam wciąż mnóstwo innych, dzikich miejsc – kończy.

Jaki jest więc Adam Kruk?

W skrócie – nieposkładany. Ma co prawda żonę, którą kocha, ale jest typem samotnika. Trudno określić, czy to człowiek dobry, czy zły – to już będą musieli ocenić sami widzowie, ale Korolczuk twierdzi, że każdy z nas jest tak naprawdę dwuznaczny moralnie i to nasze decyzje mówią o tym, jakimi jesteśmy ludźmi. A te decyzje nie zawsze są łatwe zarówno do podjęcia, jak i do oceny. Kruk na pewno jest dobrym policjantem, bo potrafi obserwować otoczenie i zadawać trafne pytania. Z jego tajemniczą przeszłością, z którą teraz będzie musiał się skonfrontować, związany jest – jak zdradził Michał Żurawski – jego przyjaciel. W tę rolę najprawdopodobniej wcieli się Cezary Łukaszewicz, którego znać możemy z pierwszego sezonu Belfra.

Drugą ważną postacią serialu jest Marek Kaponow, białostocki policjant, grany przez Mariusza Jakusa.

– Kaponow to postać wyrazista. Jestem pewny, że zostanie zapamiętany – śmieje się Mariusz Jakus. – Współpracuje z Adamem Krukiem, ale ta ich współpraca jest trochę oparta na rywalizacji. Zresztą tak dzieje się w każdym zawodzie, nawet jako aktor się z tym spotkałem. Kiedy nowa osoba pojawia się w nowym miejscu, zawsze jest obserwowana przez innych, często zdarza się, że ci inni tylko czyhają na to, aż jej się noga powinie – mówi.

Postać grana przez Mariusza Jakusa to mężczyzna, który dobrze zna społeczność Podlasia, bo jest z nią na co dzień związany. To człowiek, który stanie przed dylematami – pojawią się w nim wątpliwości moralne dotyczące jego pracy.

– On ma swoje racje i nie do końca podoba mu się to, czego wymagają od niego jego przełożeni – dodaje Jakus.

Serial Kruk to zbiór wyjątkowych i charakterystycznych bohaterów.

– Nie wierzę w historie, które stawiają na akcję, ale nie mają silnych postaci – komentuje Korolczuk – Dobre seriale nie zawsze się spieszą, one pozwalają przeżywać bohaterom ich emocje.

Słowa scenarzysty serialu Kruk potwierdza też opinia Mariusza Jakusa. Aktora w Kruku urzekł gęsty klimat rodem z powieści skandynawskich.

– Kino policyjne bez akcji? – spytalibyśmy, jak to jest możliwe. A świetnym przykładem na to są właśnie produkcje i literatura skandynawska. Tam pozornie nic się nie dzieje, o ile samo morderstwo jest niczym (śmiech), a wszystko rozgrywa się w gestach, rozmowach, niedopowiedzeniach. Ważna jest psychologizacja postaci. I to właśnie urzekło mnie w scenariuszu do Kruka – przyznaje.

Jak dodaje Jakus, w serialu CANAL+ nie ma fajnych postaci, bo życie nie jest fajne, tak jak i praca policji. Policjanci grzebią przecież po ciemnej stronie osobowości drugiego człowieka, niezależnie, czy chodzi o napad na staruszkę, czy obcowanie z seryjnym mordercą z pierwszych stron gazet.

Czego więc możemy spodziewać się po Kruku?

kruk

Na pewno klimatu rodem z najcięższych opowieści.

– Jestem fanem Top of the Lake, Detektywa, Fargo – te seriale pokazują świat, jaki mnie fascynuje – mówi Korolczuk.

W Kruku ważna będzie też symbolika i duchowość. Łódź jest w pewnym sensie lustrzanym odbiciem Białegostoku (w obu miastach rozwijał się przed laty przemysł włókienniczy, tylko z różnym skutkiem), a Podlasie ma swój wyjątkowy klimat i odzwierciedla naturę głównego bohatera. Jest mistyczne, na przykład dzięki żyjącym tam szeptuchom, czyli kobietom, które łączą religię z zielarstwem, lecznictwem i parapsychologią. Dla Jakuba Korolczuka ważne było, aby opowiedzieć historię, która jest uniwersalna, ale osadzona lokalnie i pokazująca wyjątkowość danego miejsca.

Prace nad scenariuszem trwały kilka lat. W końcu Korolczuk przedstawił swój pomysł producentowi, Piotrowi Dzięciołowi, który zaangażowany jest w powstawanie serialu. Trzeba przyznać, że scenarzysta opowiadał o nowym przedsięwzięciu z pasją. Dodajmy, że to pierwsza jego praca nad produkcją w odcinkach.

– Ktoś kiedyś powiedział, że dobry serial gra kartami i chodzi w tym wszystkim o to, aby te karty były dobrze rozegrane między sobą – wtrącił Korolczuk, opowiadając o fabule Kruka.

Liczę na to, że nowy serial CANAL+ ma wszystkie asy, ale nie w rękawie, a wyłożone na stole, już od pierwszego odcinka.

W produkcji oprócz wymienionych aktorów zobaczymy także Katarzynę Wajdę, Annę Nehrebecką, Marcina Bosaka i Jerzego Schejbala. Za muzykę odpowiada Bartosz Chajdecki, znany z takich filmów jak Jestem mordercą, Bogowie czy Najlepszy.

Premiera Kruka odbędzie się wiosną 2018 roku w CANAL+.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...