South Park nie uznaje półśrodków. Tym razem serial wspomniał o Polsce

News/Seriale 10.11.2017
South Park nie uznaje półśrodków. Tym razem serial wspomniał o Polsce

South Park nie uznaje półśrodków. Tym razem serial wspomniał o Polsce

South Park wziął na celownik relacje między Polską i USA. A wszystko to wulgarnymi ustami Garissona, który uosabia w serialu Donalda Trumpa. 

Pamiętam, że zawsze wierzyłem w to, iż w Polsce uda się zrobić serial animowany, który z satyryczną precyzją będzie pokazywał polskie troski, sprawy, a może weźmie na warsztat celebrytów i przemagluje politykę. Moja nadzieja słabła z każdą kolejną rodzimą produkcją, bo przecież Włatcy Móch nigdy nie mogli dorównać Głowie rodziny czy Simpsonom. A South Park jest zupełnie poza naszymi możliwościami.

South Park zawsze jechał po bandzie.

Najwymyślniejszy toaletowy humor, żarty z celebrytów, które są tak niskich lotów, że nie potrafię wyobrazić sobie, że twórcy mogliby zejść jeszcze pułap niżej. Ze względu na małą popularność blokad rodzicielskich nie będę ich wymieniał, ale wystarczy przypomnieć sobie o ekipie Super Best Friends. Była to grupa superbohaterów, w której pojawiały się postacie ważne dla… światowych religii.

Ten ocenzurowany prostokąt to nawiązanie do afery, w której po żartach z Mahometa stacja wymogła na twórcach ocenzurowanie wizerunku proroka. Te dowcipy z Islamu miały później swoje konsekwencje. Comedy Central dostawało pogróżki w których grożono, że Stone i Parker (twórcy kontrowersyjnego serialu) mogą gwałtownie rozstać się z życiem.

Ale nie mogę powiedzieć, że South Park kiedykolwiek przekroczył granicę dobrego smaku.

Bo ta granica dla twórców serialu nie istnieje. Nie ma tematów tabu, świętości, osoby, tragedie są tylko kolejnym tematem do żartów. W ostatnim odcinku na celowniku South Parku znalazła się Polska. Herbert Garrison, który w serialu odgrywa rolę Donalda Trumpa, siedzi właśnie w swoim prezydenckim gabinecie i prowadzi rozmowę telefoniczną. Jest protekcjonalny i wulgarny, ale ostre żarty o seksie są jedną z jego cech charakterystycznych. Zwraca się do kogoś i mówi o pieniądzach, o które jego rozmówca może w przyszłości poprosić i jasno daje do zrozumienia, co może go w takiej sytuacji czekać. Na koniec zwraca się do niego “polski karle”.

Cały fragment możecie zobaczyć tutaj, ale ostrzegam, że jest on dość wulgarny.

Do kogo nawiązuje South Park? Nie jest się trudno domyślić, że relacja Polski i Ameryki może być mieć swoich krytyków, którzy zawsze podkreślą kliencką relację między mocarstwem i drobnym krajem w Europie.  Kim jest “polski karzeł”? Cóż, pisałem wcześniej, że South Park nikomu nie okazuje szacunku, więc zostawmy to w sferze domysłu. Zwłaszcza że zastanawiam się, na ile twórcy zdają sobie sprawę z polskiej “debaty medialnej” i orientują się w żartach, które dotyczą aktorów naszej sceny politycznej.

Cały odcinek możecie zobaczyć na stronie South Park Studios.

Teksty, które musisz przeczytać:

Chiny zbanowały wszystkie odcinki animacji „South Park”. Twórcy w przeprosinach dolewają oliwy do ognia

„South Park” w najnowszym odcinku 23. sezonu skrytykował chińską cenzurę i amerykańskie firmy, które się jej poddają w celu zmaksymalizowania zysków. Trey Parker i Matt Stone przypomnieli przy okazji porównanie przewodniczącego Xi Jinpinga do Kubusia Puchatka. W odpowiedzi Chiny usunęły wszystkie odcinki serialu ze swojej części internetu.

Artykuł/Seriale 08.10.2019

Dołącz do dyskusji (21)

45 odpowiedzi na “South Park nie uznaje półśrodków. Tym razem serial wspomniał o Polsce”

  1. Jedyną odpowiednią reakcją na tą haniebną antypolską prowokację jest wydalenie całego personelu abmasad USA z kraju

    Czekam na wezwanie ambasadora USA przez szefa MSW w celu wykazania kogo autor miał na myśli, aby można go było ekstradować do Polski w celu osądzenia. Do tego zakaz emisji? Kara od KRRiT? No i wprowadzenie wiz dla hamerykanów

  2. Tyle lat serialu (21?) i w końcu! Nie zdziwiłbym się gdybym w TVP usłyszał od początku taki był plan PiSu -pojawić się w South Parku :D

  3. chyba o Tuska im chodziło wszak jest on tylko lokajem a traktat – pomiędzy eu a USA — jeśli ktoś śledzi sytuację pomiędzy nimi wie o kogo chodzi

    • On akurat karła nie przypomina. Jest co prawda pewien nieprzesadnie wyrośnięty osobnik o znacznej tuszy ale oczywiście nikt nie ośmieliłby się (chyba) czynić wobec niego tak haniebnej aluzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...