Miał nakręcić serial Resident Evil, ale anulowali mu projekt. Więc opublikował swoje dzieło w sieci

News/Seriale 08.11.2017
Miał nakręcić serial Resident Evil, ale anulowali mu projekt. Więc opublikował swoje dzieło w sieci

Kilka lat temu było głośno o serialu Arklay na licencji serii horrorów Resident Evil. Niestety, projekt nigdy nie doszedł do skutku. Jego twórca opublikował więc świetne wideo, na którym widzimy fragment tego, jak miała wyglądać telewizyjna produkcja.

Kapitalny materiał wideo pojawił się na Vimeo. Odpowiada za niego Shawn Lebert – niedoszły producent serialu Arklay, który był tworzony we współpracy z firmą Mance Media. Fani serii Resident Evil doskonale wiedzą, czym jest tytułowe Arklay. To nazwa gór, u podnóży których znajduje się fikcyjne miasteczko Raccoon City.

Właśnie w górach Arklay rozpoczął się horror, który dał początek całej serii Resident Evil. To tam dochodzi do pierwszych zaginięć ludzi oraz niewyjaśnionych wydarzeń. Tam znajduje się wielka, mroczna posiadłość miliardera posiadającego własną firmę farmaceutyczną i tam wysyłane są pierwsze oddziały policji, które mają zbadać niespotykanie brutalne działania lokalnych drapieżników.

Serial Arklay miał się znacząco różnić od nowych gier z serii Resident Evil.

Założeniem producentów było bardzo oszczędne i powolne epatowanie elementami grozy. Telewizyjne widowisko miało pokazywać sytuację na wiele dni przed epidemią zombie. Twórcy prowadziliby narrację z perspektywy zupełnie nowego bohatera, który znalazłby się na tropie dziwnych eksperymentów medycznej korporacji Umbrella. Całość wyglądałaby jak mieszkanka filmu detektywistycznego, thrillera, horroru oraz poważnego political fiction.

DAVE from Shawn Lebert on Vimeo.

Ostatecznie Arklay nie doszedł do skutku. Wielka szkoda, patrząc na świeżo opublikowane wideo. Za jego pomocą Shawn Lebert pokazuje, jak miał wyglądać jego serial. Nie wiem jak wam, ale mnie ta wizja cholernie się podoba.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...