Disney chce kupić 20th Century Fox. To byłaby wielka zmiana w światowym kinie

News/Film 07.11.2017
Disney chce kupić 20th Century Fox. To byłaby wielka zmiana w światowym kinie

Jeżeli nie możesz kogoś pokonać, to… po prostu go kup. Zdaje się, że z takiego założenia wychodzi Disney, który podobno już prowadzi rozmowy w sprawie nabycia 20th Century Fox.

Disney to medialny kolos, który posiada gigantyczne zaplecze. Sportowy ESPN, sieć telewizji ABC, tworzące filmy z superbohaterami Marvel Studios, produkujący Gwiezdne wojny LucasFilm czy wyznaczający trendy wśród młodych Disney Channel to tylko część ze wszystkich aktywów firmy. Ta jest jednocześnie wytwórnią, dystrybutorem, nadawcą i dostarczycielem usług medialnych.

Disney jest jednocześnie niezwykle aktywnym inwestorem. Firma kupiła Marvela za 4 mld dol. i 7 mld dol. zapłaciła za Piksara. LucasFilm wraz z prawami do Gwiezdnych wojen to kolejne 4 mld. dol. To nie koniec zakupów na rynku filmowym. Podobno Myszka Miki już zaciera ręce w białych rękawiczkach na konkurencyjną wytwórnię 20th Centry Fox.

20th Century Fox to takie marki jak X-Meni, Fantastyczna Czwórka, Obcy, Predator, Avatar, Deadpool czy Terminator.

Gdy Disney porozumiał się z Sony Pictures w sprawie Spider-Mana, to właśnie wytwórnie 20th Century Fox oraz Warner Bros. zaczęły być wskazywane jako główni konkurenci firmy. Jak donosi redakcja CNBC, być może niebawem się to zmieni, ponieważ Fox może zostać częścią imperium Myszki Miki.

Według CNBC Disney nie jest zainteresowany kupnem całego Foksa, a jedynie częścią licencji należących do 20th Century. Najprawdopodobniej chodzi o głośne filmowe marki pokroju X-Menów, Deadpoola czy Fantastycznej Czwórki, które świetnie łączyłyby się z filmami produkowanymi przez Marvel Studios. Z kolei Fox zachowałby swoją strukturę telewizyjną, z kanałami sportowymi oraz newsowymi.

Jeżeli redakcja CNBC posiada wiarygodne źródła, już same negocjacje na ten temat są niezwykle niepokojące. Pozycja Disneya coraz silniej przypomina pozycję monopolisty. Firma jest już na tyle potężna, że zaczęła wyznaczać warunki dla sieci amerykańskich kin. Dalsza monopolizacja rynku z udziałem Myszki Miki nie przysłuży się ani widzom, ani filmowym markom, ani zróżnicowaniu oferty w salach kinowych.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (10)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...