5 nowych najlepszych kawałków z serwisów streamingowych, #10

Recenzje/Muzyka 29.10.2017
Nasza ocena:
5 nowych najlepszych kawałków z serwisów streamingowych, #10

5 nowych najlepszych kawałków z serwisów streamingowych, #10

Ponownie mocno dołujący tydzień dla dobrej nowej muzyki z okolic rocka i alternatywy. Niby sezon wydawniczy w pełni, ale nowych interesujący płyt i singli jak na lekarstwo. Pewnie dlatego dziś mój przegląd jest mocno elektroniczny.

Mansionair – Astronaut (Something About Your Love)

Na koniec 2016 r. australijskie trio Mansionair, grające muzykę z pogranicza elektroniki i dream-popu, wydało singiel „Easier”, który z miejsca stał się hitem w serwisach streamingowych (13 mln streamów). Zaowocowało to możliwością wspólnych tras koncertowych z takimi muzycznymi tuzami, jak Florence & the Machine, czy mój ulubiony London Grammar. Nowy singiel „Astronaut” wydaje mi się jeszcze lepszy, niż hitowy „Easier”. Oparty jest na pulsorycznym groovie, ciekawą linią melodyczną przełamany dance’owymi wstawkami. Fajny kawałek – i to zabawy, i do odsłuchu w samotności na słuchawkach.

Lonely the Brave – Dust & Bones – Redux

O brytyjskiej kapeli Lonely the Brave już pisałem w swoich cotygodniowych przeglądach. Niby grają ciężkiego rocka, ale zdecydowanie lepiej im wychodzą spokojne, delikatne kawałki oznaczone suffiksem „Redux”. Nowy singiel „Dust & Bones” słucha się wyśmienicie. Niby na pierwszy odsłuch nic specjalnego, a po kilkukrotnym przesłuchaniu wchodzi w ucho tak mocno, że chodzi się potem i nuci pod nosem. Bardzo mi się podoba głos wokalisty Lonely the Brave – ma coś w sobie i marzycielskiego, i agresywnego. Ciekawe połączenie.

MO – Roots

Wschodząca duńska gwiazdeczka electro-popu MO wydała nową epkę nazwaną jak słynny numer the Killers „When I Was Young”. Odważnie. Tytułowy singiel podoba mi się jednak mniej, niż otwierający epkę kawałek „Roots”. Jest mniej elektroniczny, bardziej transowy, co w muzyce około dance’owej lubię najbardziej. Fajna praca klasycznych instrumentów w połączeniu z naprawdę wyszukaną linią wokalną daje ciekawy rezultat. Zdecydowanie warto posłuchać.

Noel Gallagher’s High Flying Birds – Fort Knox

Z braci Gallagherów zdecydowanie bardziej utalentowany jest ten starszy Noel. Solowa płyta Liama jest mocno nijaka, brakuje na niej po prostu dobrych kompozycji. No, Noela brakuje po prostu. Ten z kolei przygotowuje do wydania nową płytę swojej kapeli High Flying Birds. Tydzień temu dostaliśmy numer „Holy Mountain”, w ostatni piątek „Fort Knox”. Ten drugi to bardzo dobry kawałek instrumentalny (z wokalizami).

R.E.M. – Photograph – Demo

R.E.M. zakończyło działalność kilka lat temu, co jednak nie oznacza, że nie pojawiają się nowe wydawnictwa tej legendarnej amerykańskiej grupy. „Photograph” to jeden z niewydanych kawałków z okresu największej świetności grupy tworzącej wybitny album „Automatic for the People”. I choć na pierwszy odsłuch wiadomo, czemu ten numer nie zmieścił się na płytę, to jednak warto się pochylić nad tym kawałkiem, bo pokazuje pomysły, które pojawiły się w innych numerach na legendarnej płycie.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...