Kelly Family – powraca zespół, który obudził we mnie pogardę

News/Muzyka 21.10.2017
Kelly Family – powraca zespół, który obudził we mnie pogardę

Kelly Family – powraca zespół, który obudził we mnie pogardę

Wielu z was ma mnie za największego w buca w polskim internecie, ale to dlatego, że chcę, abyście tak o mnie myśleli. W rzeczywistości jestem sympatyczny, do rany przyłóż. 

Zawsze dbam o to, żeby nie powiedzieć czegoś, przez co ktoś mógłby się poczuć nieswojo. Prawie nigdy nie zdarza mi się czymś gardzić, ale takim wyjątkiem jest zespół Kelly Family. Historia mojej pogardy do Kelly Family jest tym ciekawsza, że to moja pierwsza pogarda w życiu. Aktywowała się ona, gdy miałem 6 lat.

Pamiętacie na pewno mój wspominkowy tekst o 30 Ton – Lista, Lista przebojów. Ten właśnie program emitował przeróżne ciekawostki pod teledyskami różnych wokalistów. A ponieważ na topie była w tamtym czasie również Kelly Family, TVP 2 odsłoniła przede mną brutalną prawdę na temat pewnej dysfunkcyjnej rodziny.

Nie zrozumcie mnie źle – ich piosenki nie podobały mi się już od samego początku. Miałem 6 lat i już wygłaszałem zdecydowane opinie, że to nie to, że to taki Feel dla powodzian, że wprawdzie nie ma jeszcze zespołu Feel, ale za 10 lat wszyscy poznacie Piotra Kupichę i będziecie wiedzieli, o czym mówię.

Bo ilekroć słyszałem  “Sometimeeeeees”, to od samego początku coś budziło mój niepokój. Te dzieci w teledyskach porozumiewawczo mrugały, jakby prosiły o pomoc.

Wszelkie wątpliwości rozwiała lista 30 Ton. W opisie pod teledyskiem wyjaśniono, że Kelly Family to tak naprawdę historia patologicznej, dysfunkcyjnej rodziny, gdzie matka została wymieniona na lepszy model, a dzieci zmuszało się do zarabiania występami. Gorzej niż cyrkowcy. Dzisiejszy obraz demonizuje tę historię dodatkowo. W opisie na Wikipedii możemy wyczytać między innymi, że grupa została założona przez Barbarę Ann Kelly (drugą żonę Dana) i jej męża Daniela Jerome Kelly oraz ich dzieci. Brrr…

Rodzina Kellych (Daniel i jego pierwsza żona Janice) wyjechała ze Stanów Zjednoczonych do Hiszpanii w 1966 roku. W 1967 roku Dan rozwiódł się z Janice, z którą miał czworo dzieci i poślubił ich opiekunkę Barbarę Ann. Debiut rodziny w hiszpańskiej telewizji odbył się w 1975 roku, jako Kelly Kids. Początkowo śpiewali na ulicy oraz w metrze, zbierając pieniądze do „kapelusza”. Dzieci uczyły się grać na instrumentach nie chodząc do szkoły (ich ojciec Papa Dan sam je uczył). Wkrótce zostali zauważeni i zaczęli grać koncerty na festiwalach i w pubach. Ich pierwszym singlem było David’s Song, wydane w latach 70. Rozpoczęli podróż po Europie; dawali koncerty w Niemczech, Austrii, Irlandii, Holandii, Hiszpanii, Francji i Włoszech. Byli swoimi własnymi menedżerami, producentami, sami ustawiali sobie scenę i odpowiadali za nagłośnienie. Zaczęli pojawiać się w programach telewizyjnych, a na ich koncerty przychodziło coraz więcej ludzi.

Instynktownie nie grało mi to kiedy miałem 7 lat i instynktownie nie gra mi to teraz. Na szczęście okazuje się, że dzieci chyba nie były aż tak zniewolone, jak mogło się wydawać, ponieważ kontynuowały karierę muzyczną. Ba! W tym roku zespół nawet się reaktywował i Asia Tracewicz, wiedząc jak wielkim fanem Kelly Family jestem, prosiła, żebym poinformował was o tym, że zespół koncertuje w Polsce.

Fani w Polsce będą mieli szansę posłuchać największych przebojów zespołu w Gdańsku, Łodzi i Krakowie.

06 kwietnia 2018 – The Kelly Family | ERGO ARENA Gdańsk/Sopot
07 kwietnia 2018 – The Kelly Family | Atlas Arena Łódź
08 kwietnia 2018 – The Kelly Family | TAURON Arena Kraków

W przesłanej informacji prasowej było jeszcze dużo innych informacji na temat Kelly Family, ale za bardzo szanuję siebie (widzicie, znowu buc!), żeby o tym pisać.

Teksty, które musisz przeczytać:

Kina będą legitymować widzów, a popcorn zjemy tylko w strefie gastronomicznej? Nowe zalecenia rządu

Ministerstwo kultury opublikowało zestaw nowych zaleceń dotyczących tzw. czwartego etapu odmrażania życia gospodarczego i społecznego. Umożliwia on wznowienie działalności kin, teatrów, oper i filharmonii. Od soboty do kin wrócą również strefy gastronomiczne, ale podczas seansu widzowie nadal będą musieli mieć zasłonięte usta i nosy. Oprócz tego, organizator imprezy może poprosić jej uczestników o dane osobowe.

News/Trendy 03.06.2020

Dołącz do dyskusji (27)

90 odpowiedzi na “Kelly Family – powraca zespół, który obudził we mnie pogardę”

  1. Skoro Ania poprosiła o ten tekst Jakuba Kralkę to pewnie sama też ich nie lubi. Nie lubi też pewnie Jakuba! :D

    Pisała, że lubi za to Ricka (Mortiego pewnie też). Więcej tekstów pani Ani! A może jakieś teksty w duecie? Co w stylu Piękna i Bestia masakrują tandetę, lewaków i beztalencia popkultury …

  2. Wyczuwam tu jakiś podstęp. Znając Kralkę, to pewnie Kelly Family jest jego guilty pleasure, ale nie czuje się zdolny do coming outu, więc reklamuje swoich idoli w sposób maksymalnie ironiczny. Na tej samej zasadzie niektórzy geje na potrzeby otoczenia są skrajnymi homofobami.

  3. “Kelly Family – powraca zespół, który obudził we mnie pogardę”
    Strasznie mocne słowo – “pogarda”. Wiele znanych muzyków tak zaczynało. Mały Mozart, mały Jackson. Wielu z nich, np. Michael Jackson miał spore pretensje do ojca, ale nie za karierę muzyczną, ale za dość brutalny sposób motywowania. Akurat Kelly Family nie wypada wcale najgorzej.

  4. >reaktywował i Asia Tracewicz, wiedząc jak wielkim fanem Kelly Family jestem, prosiła, żebym poinformował was o tym, że zespół koncertuje w Polsce.

    A czemu Joasia sama o tym nie poinformowała? Jest chora? Co u niej?
    Mam nadzieję że ściemniasz i zasłaniasz się Joasią, a tak naprawdę to jesteś fanem kelly famyly.

  5. Dzieci grające na instrumentach, śpiewające, podróżujące wspólnie z rodzicami po świecie to dzieci zniewolone? To jakie według Ciebie są dzieci, którym swoje lata formatywne zmuszane są przesiadywać w szkolnych ławach gdy rodzice w tym samym czasie zapierniczają w korporacyjnym kołowrotku? Wyzwolone? W celu poszerzenia horyzontów myślowych polecam obejrzeć Captain Fantastic :-)

  6. Te twoje wspominki i że już wtedy wiedziałeś itd., czyli nic się nie zmieniło, intelekt nadal ten sam. Ten tekst to taka bieda i amatorszczyzna że brakuje słów. Trzeba mieć coś do powiedzenia bo pitolenie o tym jakim się jest żałosnym i zadufanym w sobie dupkiem od przedszkolaka jest kretyńsko żałosne. Po za tym jesteś nudny.

  7. “Wielu z was ma mnie za największego w buca w polskim internecie, ale to dlatego, że chcę, abyście tak o mnie myśleli.” To sa zaburzenia psychiczne.

  8. Mnie by za dzieciaka też wkurzało, że inne dzieci nie muszą chodzić do szkoły i to jeszcze dlatego, że grają na koncertach i są sławne. To nie fair!

  9. Całą swoją “webową” aktywność staram się opierać na pozytywnym przekazie i tego też trochę oczekuję od świata. Co do Kelly Family to nie umiem się powstrzymać i spytam otwarcie:

    Gdzie jest wiadro pomyj drogi Jakubie? Gdzie? Ledwo co naparstek dałeś! Stać Cię na więcej! Tego oczekują miliony! Albo chociaż tysiące… ALE OCZEKUJĄ!!!

  10. Mam gdzieś że wszyscy się śmieją z K.Family. Z discopolo też leją a po kilku głębszych wszyscy słuchają i BA! znają cały tekst. Wybieram się na koncert do Krakowa i mam nadzieję że się nie rozczaruje. To było moje dzieciństwo które dobrze wspominam. “Tata! Nagrywej na kaseta KeliFamilia leci!”

  11. Ogólnie to, że śpiewają, nie musi być wcale oznaką braku zniewolenia – od dziecka nie uczono ich praktycznie niczego innego, niż śpiewanie… Dużym zaskoczeniem by było, gdyby któreś z dzieci skończyło medycynę, prawo lub jakąś politechnikę…

  12. Kelly Family – członkowie tej rodziny prowadzą w miarę wygodne, ustabilizowane, zamożne życie. Są znani, popularni i lubiani. Mówią w kilku językach, choć nie chodzili do szkoły. Dają koncerty, występują w tv, udzielają się publicznie. I to wszystko dzięki ich ojcu. Gdyby nie on, to kto wie jak potoczyłyby się ich losy. Może zamiast śpiewać, pracowaliby fizycznie gdzieś w magazynach, fabrykach. Jest wiele patologicznych rodzin, sam z jednej pochodzę. Widok ojca zataczającego się w progu był na porządku dziennym w okresie mojego dzieciństwa i dorastania, kłótnie, wrzaski, wzajemne wyzwiska, złość, nienawiść, widok zapłakanej mamy – oto co pamiętam. Ja nie słyszałem, by Father Kelly topił smutki w alkoholu i bił własne dzieci, by dawał im do zrozumienia, że nic nie znaczą. Jeżeli patologią jest śpiewanie na ulicy, a później w pubach i na koncertach, to dałbym wiele za takie “patologiczne” życie. Jeżeli dla autora tekstu Rodzina Kellych to patologia, to ja naprawdę nie mam już więcej pytań.

    • Super komentacz, nie bojcie sie zauwazac i dodawac, ze uczenie sie w domu=gorsze! W USA jest bardzo cenione, choc rzecz jasna sa i pewne ograniczenia na pewnym poziomie.

  13. Totalny Idiota .Jak czytam te wypociny to nie wierze ,że ktoś może być tak pusty. Jak zabierasz się za pisane takich rzeczy to chociaż wysil się na zgłębienie tematu i swojej wiedzy na temat na który piszesz. Nie jestem jakaś mega fanką Kelly Family ale jak można mieć pogardę to zespołu który osiągnął tak ogromny sukces w całej Europie , sprzedał 20 milionów płyt, i zarobił miliony . Na ich koncertach stadiony były wypełnione po brzegi . Jarzysz to gościu ??? STADIONY . Serio?? Według ciebie na pogardę zasługuje ktoś , kto sam komponuje muzykę , pisze teksty i zarabia na tym miliony ??? Półmózg jednym słowem jesteś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...