Nadal wolimy klasyczną telewizję. Nawet w Internecie

News/TV 16.10.2017
Nadal wolimy klasyczną telewizję. Nawet w Internecie

Myśląc o usługach VoD, zazwyczaj mamy w głowie takiego Showmaksa czy Netfliksa. Statystyki dowodzą jednak jasno: kluczem do sukcesu jest oferowanie produkcji, które znamy z telewizji ramówkowej.

Największe, najbardziej prestiżowe produkcje telewizyjne ostatnich lat zazwyczaj są przeznaczone dla płatnych platform VoD. Gra o tron na HBO GO czy Stranger Things na Netfliksie to tylko przykłady bardzo licznej grupy filmów i seriali, które – wydawać by się mogło – umacniają pozycję rynkową platform, które je wyprodukowały.

Te platformy premium – tak je umownie nazwijmy – rzadko jednak zajmują się produkowaniem czy kupowaniem materiałów o niższym budżecie, znanych z klasycznych stacji telewizyjnych. Ze świecą szukać na tych platformach wywiadów z ważnymi osobami, programów kulinarnych, rozrywkowych, reportaży i tym podobnych. Prawdopodobnie, taki był zamysł i ten zapewne się nie zmieni. Efekty tego podejścia widać jednak w statystykach użytkowania tych platform w Polsce.

Portal WirtualneMedia.pl opublikował swój kolejny, cykliczny już raport na temat użytkowania platform VoD w naszym kraju. Widać wyraźnie, że wygrywają te platformy, które również – a wręcz przede wszystkim – oferują treści związane z klasyczną telewizją. Co więcej, trend ten utrzymuje się już od długiego czasu. Wystarczy chociażby spojrzeć na zestawienie sprzed niecałego roku, by odkryć, że na rynku w zasadzie nie zachodzą żadne istotny zmiany

Liderem niezmiennie pozostaje VoD.pl, który umiejętnie łączy dwa światy.

VoD.pl sprytnie integruje zarówno wysokobudżetowe hollywoodzkie produkcje – jak Obcy, Kunf Fu Panda, Życie Pi czy X-Men – z produkcjami tworzonymi przez telewizję Onetu, a więc programy publicystyczne Tomasza Lisa czy Jarosława Kuźniara, sportowe czy motoryzacyjne. Efekt widać w statystykach. Łącznie – po uwzględnieniu aplikacji mobilnych – VoD.pl zagarnął już 14,47 proc. rynku.

VoD udziały rynkowe Polska
(źródło: WirtualneMedia.pl/Gemius)

Po piętach depcze mu Player.pl, a więc usługa VoD związane ze stacją TVN. Co prawda oferta filmowa wydaje się być nieco mniej atrakcyjna od VoD.pl, na Playerze znajdziemy jednak w zasadzie wszystkie bardzo popularne programy rozrywkowe produkowane przez TVN. Efekt? Drugie miejsce i 13,86 proc. rynku.

Trzecie i czwarte miejsce w zestawieniu zajmują, odpowiednio, TVP.pl i Ipla.tv. Pierwszy z nich kontroluje 10,78 proc. rynku, drugi zaś – po wzięciu pod uwagę również aplikacji mobilnych – 10,22 proc. rynku. Ponownie, obie usługi w znacznej mierze bazują na programach produkowanych dla polskiej telewizji. Zaczynacie dostrzegać trend?

Gdzie Netflix i Showmax? Dopiero na siódmym i ósmym miejscu. Ale nie dlatego, że są zagraniczne.

Gdy miniemy kolejnych dostawców – a więc CDA.pl Premium i WP.tv – w końcu dotrzemy do naszych prestiżowych usługodawców. Netflix na chwilę obecną kontroluje 4,07 proc. rynku, a Showmax 3,49 proc. Ktoś mógłby zaryzykować teorię, że rynek tak został podzielony z uwagi na nasz wrodzony i rozumiany na wiele sposobów patriotyzm. Że preferujemy polskie treści i polskich usługodawców. No… niezupełnie.

Ustaliliśmy już, że Netflix i Showmax są nieco innymi tworami od takiego Playera czy Ipli i w zasadzie niełatwo jest je ze sobą zestawić. Tymczasem na polskim rynku są również i ściślej związane z Polską usługi VoD typu premium. Są to NC+ Go i HBO Go Polska. Pierwsza z nich to 1,9 proc. rynku, druga to 1,53 proc. rynku. Mając na swoim koncie cenione i wysokobudżetowe autorskie polskie produkcje.

Polska nie jest w tym wyjątkowa.

Choć przywiązanie do programów klasycznego formatu jest u nas bardziej widoczne niż w innych krajach, to i tak specjalnie się w tym nie wyróżniamy. Dla przykładu, według przeprowadzonego przez firmę OfCom w 2016 r. badania rynku VoD w Wielkiej Brytanii, platformy należące do klasycznych telewizji dominują na rynku. BBC iPlayer kontroluje tam 32 proc. rynku, aplikacje telewizji Sky 17 proc. rynku i dopiero na trzecim miejscu znajdziemy Netfliksa z 16 proc. rynku.

Wątpliwym jest, by to się zmieniło w przewidywalnej przyszłości. Wyraźnie potrzebujemy formatów z klasycznej telewizji i można też bezpiecznie założyć, że platformy takie, jak Netflix, Showmax czy HBO Go ich do siebie nie wprowadzą. Wniosek z tego jest relatywnie prosty: platformy VoD typu premium prawdopodobnie nigdy nie będą na rynku równie istotne, co te bardziej telewizyjne. Patrząc jednak po trendach światowych, nadal mają wiele do zrobienia, by namówić Polaków do płacenia za nie dodatkowego abonamentu.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (3)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...