Czekasz na serial MINDHUNTER? Przeczytaj książkę, na podstawie której powstała ta produkcja

Recenzje/Książki 11.10.2017
Nasza ocena:
Czekasz na serial MINDHUNTER? Przeczytaj książkę, na podstawie której powstała ta produkcja

Wspomnienia autora Mindhuntera inspirowały pisarzy i twórców filmowych, a ostatnio na podstawie tej książki powstał serial wyprodukowany przez Netfliksa. To chyba wystarczający powód, aby zainteresować się tą publikacją.

Czytaj także: Zrozumieć mordercę. MINDHUNTER od Davida Finchera – recenzja Spider’s Web

Pełny tytuł książki brzmi: Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców. Jest dość długi, a i tak nie oddaje w pełni tego, co zawierają jej stronice. Bo jest to pozornie opowieść o jednostce, która korzystała ze zdobyczy nauki, aby tworzyć profile psychologiczne i dzięki nim pokazywać cechy mogące pomóc w złapaniu seryjnego mordercy.

Książka wypełniona jest po brzegi przykładami brutalnych morderstw, które nie tylko ilustrują pracę autora, ale również są przyczynkiem do rozważań na temat motywów zbrodni.

Mindhunter przypomina trochę biografię, której głównym wątkiem jest aktywność zawodowa. Pisana jest w pierwszej osobie i opowiada o życiu Johna Douglasa, jednego z pierwszych na świecie profilerów. Wiele miejsca poświęcono sprawom rodzinnym, odrobinę kwestiom finansowym. Autor przedstawia drogę, która doprowadziła go do pracy w FBI i często krytykuje samego siebie i swoje decyzje.

Te prywatne aspekty książki całkiem mocno rezonują. Nie dlatego, że anegdoty o młodzieńczych wybrykach są angażujące czy interesujące – bo nie są – ale dlatego, że w swoim dorosłym życiu autor zetknął się z całą masą makabrycznych obrazów. Oglądał zmasakrowane ciała, analizował brutalne gwałty, słuchał o porwaniach. A obok tego był ojcem i mężem. Praca nie mogła więc nie mieć wpływu na jego życie prywatne.

Mindhunter opisuje bardzo obszernie sylwetki znanych w USA morderców.

Robert Hansen, Carmine Calabro, Wayne Williams to tylko kilka nazwisk, które pojawiają się w tej książce. Jest ich znacznie więcej. Bo obok tego, że autor opisuje swój (lub innego profilera) udział w złapaniu groźnego przestępcy, to przedstawia pokrótce przebieg wszystkich spraw. Oszczędza tu szczegółów, ale trzeba przyznać, że podane przykłady naprawdę mrożą krew w żyłach. Jest to z resztą najbardziej rozbudowany i najciekawszy element tej książki. Nie da się ukryć, że dla czytelnika spragnionego wiedzy na temat brutalnych zbrodni będzie to nad wyraz interesująca lektura. Zwłaszcza, że autor publikacji w wielu z tych spraw brał aktywny udział.

Duży plus należy się tutaj za brak epatowania brutalnością.

Opisy są raczej suche i chociaż trudno nie skrzywić się, gdy czyta się o ludzkim bestialstwie, to nie ma tutaj bezmyślnego i taniego szokowania czytelnika. A czasem narracja bywa nawet zbyt… powściągliwa. Autorowi nieraz brakuje empatii i pochylenia się nad dramatem śmierci.

Podróż, w którą zabiera nas autor, jest ciekawym i dość przykrym doświadczeniem. Problem niestety polega na tym, że sama książka bywa dość nierówna. Czasem mamy do czynienia z suchym opisem zbrodni, a czasem z opowiastkami ze studiów. Zdaję sobie sprawę, że autor w ten sposób chciał rozliczyć się również ze swoją przeszłością i obok wielkich mordów zarysować również własną  sylwetkę, ale we mnie powoduje to pewien dysonans. Z jednej widzę uczestnika wydarzeń, postać poważną i istotną dla amerykańskiej kryminalistyki, a z drugiej strony kogoś, kto powiada mi o swoim rodzinnym życiu, o tym jak odrzucił bogatą dziewczynę i jak pił z kolegami w barze.

Ostatecznie Mindhunter jest pozycją interesującą. Dla wszystkich, którzy niezobowiązująco chcą poczytać o kryminalnych zagadkach i w przystępny sposób zapoznać się powierzchownie z psychologią kryminalną. Okazja jest o tyle dobra, że omawiana publikacja była dla Davida Finchera inspiracją do nakręcenia serialu pod tym samym tytułem.

Publikacja Johna Douglasa i Marka Olshakera ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...