„Fani w j*****m Internecie są cwani” – dlatego reżyserzy Stranger Things 2 ujawnili tylko część tytułów epizodów

News/Seriale 10.10.2017
„Fani w j*****m Internecie są cwani” – dlatego reżyserzy Stranger Things 2 ujawnili tylko część tytułów epizodów

Widziałeś, jak wyglądała sprawa z Westworld? Internauci rozgryźli serial po nazwach odcinków! Mieli wiele racji!” – tak bracia Duffer odnieśli się do tego, dlaczego nie ujawniają pełnej listy tytułów epizodów dla drugiego sezonu Stranger Things.

Wstępna lista tytułów dla wszystkich odcinków drugiego sezonu Stranger Things była znana już od kilku miesięcy. Bracia Duffer zaznaczali jednak, że zbiór ma roboczy charakter, a do tego część nazw została wymyślona jedynie po to, aby zmylić fanów. Reżyserowie serialu o nadprzyrodzonych zjawiskach mają wiele uznania dla sieciowych detektywów, chociaż nie przebierają w słowach podczas jego wyrażania.

Fani w j*****m Internecie są cwani – tak podsumowują sprawę twórcy Stranger Things w rozmowie z redakcją EW.

Biorąc pod uwagę wielką przenikliwość internautów oraz moc ich kolektywnego umysłu, reżyserki duet zaprezentował jedynie sześć tytułów epizodów Stranger Things 2. Pomimo tego, że wszystkich odcinków będzie łącznie dziewięć. Co z ostatnimi trzema? Te pozostaną tajemnicą, aby fani nie rozgryźli scenariusza przed premierą serialu. Zwroty akcji, niespodzianki oraz zaskoczenia są ważnym elementem Stranger Things. Bracia Duffer nie chcą przedwcześnie pozbywać się asa w rękawie.

Nowa, zaktualizowana lista tytułów prezentuje się następująco:

  • Chapter 1: Dragon’s Lair
  • Chapter 2: Trick or Treat Freak
  • Chapter 3: The Pollywog
  • Chapter 4: Will the Wise
  • Chapter 5: Dig Dug
  • Chapter 6: The Spy
  • Chapter 7, 8, and 9: Super Duper Secret

Co ciekawe, aż dwa tytuły z powyższej listy odnoszą się do kultowych gier wideo. Dragon’s Lair z 1983 roku raczej nikomu nie trzeba przedstawiać. Produkcja była prawdziwym przełomem pod względem płynności oraz szczegółowości animacji. Nic dziwnego, bo odpowiadali za nią byli pracownicy Disneya. Dodatkowym walorem tytułu było humorystyczne podejście do przygód głównego bohatera, pozorowanego na fajtłapę i wielkiego pechowca.

Dig Dug z 1982 roku było z kolei prostą produkcją zręcznościową od Namco. Zadanie gracza polegało na eliminacji przeciwników znajdujących się pod ziemią. O ile pamięć mnie nie myli, jedna z wielu pirackich wersji Dig Duga była możliwa do ogrania na Pegasusie, toteż niewykluczone, że sami mieliście z nią do czynienia.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...