Twórcy serialu Dark zapewne nie chcieliby być porównywani do jednego z hitów Netfliksa, trudno jednak nie zauważyć podobieństw. Na szczęście nie ma nic w tym złego, bowiem Dark zapowiada się bardzo dobrze.

O serialu Dark po raz pierwszy usłyszeliśmy na początku bieżącego roku, kiedy Netflix omawiał swoje plany na przyszłość. Dark zwrócił naszą uwagę, bowiem jest to pierwsza międzynarodowo promowana produkcja od niemieckiego oddziału Netfliksa. Czego dowiedzieliśmy się wtedy o tej produkcji?

Motywem przewodnim serialu jest zaginięcie młodego chłopca, a zdarzenie to porusza całą lokalną społeczność. Jednak w miarę odkrywania kolejnych poszlak i sprawdzania możliwych tropów okazuje się, że to nie pierwsze zaginięcie dziecka, jakie miało miejsce w miasteczku Winden. Ludzie zaczynają być względem siebie podejrzliwi, stare sekrety wychodzą na jaw, a na dodatek dochodzi do coraz dziwniejszych i trudniejszych do wytłumaczenia zjawisk.

Dark będzie dużo mroczniejszy i poważniejszy od Stranger Things. Udowadnia to nowa zapowiedź serialu.

Jantje Friese, współtwórca serialu, nie do końca jest zadowolony z porównań do amerykańskiej serii o nastolatkach i Drugiej Stronie. Potrafi jednak zauważyć pozytyw sytuacji.

– Właściwie, to całkiem ekscytujące. Bo jeśli wszyscy ci, co widzieli Stranger Things, chociażby pomyślą o obejrzeniu Dark, to jest to dla nas wielka szansa – komentował w wywiadzie dla Deadline.

Reżyserią serialu zajął się Baran bo Odar, który zwrócił na siebie uwagę dzięki zbierającemu bardzo ciepłe recenzje thrillerowi Bez snu z Jamie’em Foxxem i Michelle Monaghan w rolach głównych. Jedną z głównych ról w produkcji Dark zagrał Louis Hofmann. Jak opowiada, serial ma bardzo wiele ambitnych wątków.

Dark pojawi się na platformie Netflix już pierwszego grudnia.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...