Absentia – serialowy thriller, który pokazuje, że czas wcale nie leczy ran

Recenzje/Seriale 03.10.2017
Nasza ocena:
Absentia – serialowy thriller, który pokazuje, że czas wcale nie leczy ran

Wyobraź sobie, że po sześciu latach do twojego życia wraca osoba, która… przed tymi sześcioma latami rzekomo umarła. Ba, mężczyzna skazany za zamordowanie tej osoby odsiaduje wyrok w więzieniu. Z takimi właśnie problemami muszą zmierzyć się bohaterowie amerykańskiego serialu Absentia.

Czytaj także: AXN zaliczył wpadkę, choć premierą nowego serialu stacja chwaliła się parę miesięcy. Mamy wyjaśnienie

Sytuacja wydaje się zupełnie nierzeczywista. Emily (Stana Katic) i Nick (Patrick Heusinger) są szczęśliwą parą, wychowującą małego synka. Oboje pracują dla FBI. Pewnego dnia Emily znika i zostaje uznana za martwą, a winnym jej śmierci ma być mężczyzna, którego podejrzewa się też o inne zbrodnie, ale te nie zostały mu udowodnione. Morderca lubi swoim ofiarom odcinać powieki.

Mija sześć lat. Nick poukładał sobie życie.

Bohater ożenił się z Alice, wraz z którą wychowuje swojego syna, Fynna. Pewnej nocy odbiera telefon. Jest przekonany, że dzwoni do niego morderca Emily, mówiąc, że kobieta żyje i że będzie żyła jeszcze przez godzinę. Rozmówca podaje Nickowi dokładne miejsce, w którym ma znajdować się jego partnerka, uznana przed laty za zmarłą.

Kiedy Nick dociera na miejsce razem z innymi agentami FBI i znajduje w nim wielkie akwarium napełnione wodą, którego nie da się otworzyć. W środku jest Emily. Kobieta w każdej chwili może umrzeć. Na szczęście przeszklony pojemnik z wodą się otwiera i udaje się uratować kobietę, która szybko zostaje przewieziona do szpitala.

Bohaterowie zostają postawieni przed trudnym problemem. Zarówno Nick jak i Emily muszą odnaleźć się w nowej i zaskakującej sytuacji.

A to nie będzie proste zadanie, zwłaszcza, że w międzyczasie z rzeki zostaje wyłowione ciało topielca. Bez powiek. Wkrótce okaże się, że ta śmierć ma związek z powrotem Emily, a kobieta będzie musiała nie tylko starać się nawiązać relację z rodziną, która jest zaskoczona jej powrotem, ale także tłumaczyć się stróżom prawa…

Trzeba przyznać, że pierwszy odcinek Absentii ciekawie nakreśla całą intrygę. Mamy sporo niewiadomych i dwie nierozwiązane sprawy kryminalne.

absentia recenzja

Oba dochodzenia, a więc próbę znalezienia oprawcy Emily i zabójcy topielca, będziemy śledzić przez kolejne odcinki. Fakt, że sprawy łączą się ze sobą, nie jest oczywiście zaskakujący, ale taki motyw zawsze doskonale buduje napięcie i zwiększa zainteresowanie produkcją. Jak głęboko śledczy będą musieli sięgnąć, by rozwiązać te zagadki? Kim naprawdę jest domniemany morderca Emily, trup wyłowiony z rzeki i główna bohaterka? To o tyle ciekawe, że Emily, choć jest ofiarą przedstawionych wydarzeń, nie jest chyba tak krystalicznie czysta, jak mogłoby się wydawać.

Z jednej strony w Absentii mamy sprawy kryminalne, co cieszy zwłaszcza mnie, które są charakterystyczne dla tego gatunku, a z drugiej dramat rodzinny, na który właściwie nie ma rady. Czy czas uleczy? Trudno stwierdzić, zwłaszcza, że paradoksalnie wcześniej zadziałał na niekorzyść rodziny…

Pierwszy odcinek Absentii obejrzycie dzisiaj o 21:00 w AXN. Zaraz po nim zostanie wyemitowany drugi epizod serialu.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...