W Grze o tron historię piszą zwycięzcy. Dlaczego wybuchła rebelia Roberta Baratheona?

Artykuł/Seriale 28.08.2017
W Grze o tron historię piszą zwycięzcy. Dlaczego wybuchła rebelia Roberta Baratheona?

W Grze o tron historię piszą zwycięzcy. Dlaczego wybuchła rebelia Roberta Baratheona?

Ostatni odcinek Gry o tron przypomniał nam, że w świecie wykreowanym przez George’a R.R. Martina próżno szukać jednoznacznie pozytywnych bohaterów. Z pewnością nie można tego powiedzieć o uczestnikach rebelii, dzięki której Robert Baratheon zdobył władzę.

W poniższym tekście znajdują się spoilery z finału 7. serii Gry o tron.

George R.R. Martin pozwolił stacji HBO zająć się adaptacją jego dzieł tylko dlatego, że David Benioff i D. B. Weiss odgadli, kim byli prawdziwi rodzice Jona Snowa. Po siedmiu latach od emisji pierwszego epizodu (i po ponad dwóch dekadach od wydania książki Gra o tron!) potwierdzono, bez cienia wątpliwości, najpopularniejszą teorię fanów dotyczącą sagi Pieśń lodu i ognia: R+L=J.

Poznaliśmy też wreszcie prawdziwe imię prawowitego dziedzica Żelaznego Tronu.

Przewidywania na temat tego, kim są rodzice Jona, pojawiły się na długo, zanim powstał serial HBO. Od samego początku trudno było uwierzyć, by szlachetny Ned Stark spłodził bękarta. Tak naprawdę Jon Snow jest synem zmarłej przy porodzie siostry Neda, Lyanny. Ojcem dziecka był zaś książę Rhaegar Targaryen.

Umierająca Lyanna szepnęła Nedowi na ucho, że nazwała swojego syna Aegon (a nie Jaehaerys, jak wcześniej myślano). Bran widząc to w wizji, uznał że w takim razie jego przybrany brat powinien się nazywać Aegon Sand, bo takie nazwisko otrzymywali bękarci w Dorne. Nowa Trójoka Wrona najwyraźniej jednak nie wie wszystkiego.

Jon Snow to tak naprawdę Aegon Targaryen.

Goździk odkryła, że ojciec Jona i prawowity dziedzic korony anulował swoje poprzednie małżeństwo z Elią Martell. Nie porwał Lyanny Stark, tylko się z nią ożenił. Z tego powodu ich dziecko, które naprawdę nic nie wie, ma większe prawa do Żelaznego Tronu niż siostra Rhaegara, a zarazem ciotka Jona – Daenerys.

Gra o tron - Żelazny Tron - Król i królowa Westeros

To, że Rhaegar i Lyanna byli małżeństwem, ma jeszcze większe implikacje. Okazuje się, że rebelia Roberta, podczas której obalono rządy Targaryenów, była oparta na paskudnym kłamstwie. Baratheonowie, Starkowie, Arrynowie i Lannisterowie znaleźli po prostu pretekst, by obalić dynastię rządzącą Westeros od stuleci.

Rebelia Roberta – jak to się zaczęło?

Gra o tron rozpoczęła się u schyłku panowania Roberta Baratheona, który doszedł do władzy po obaleniu poprzedniego rodu władającego Westeros. Wcześniej przez stulecia w Siedmiu Królestwach panowali Targaryenowie – władcy smoków, którzy nie stronili od kazirodztwa, by zachować czystość krwi.

Tak naprawdę rozgrywka o władzę dla bohaterów serialu rozpoczęła się kilkanaście lat wcześniej. Władcą na kontynencie był wtedy Aerys II Targaryen ochrzczony mianem Szalonego Króla. Kolejnym królem miał został jego najstarszy syn, Rhaegar. Jeszcze za życia ojca poślubił Elię Martell, z którą miał dwójkę dzieci.

Turniej w Harrenhal, czyli początek końca.

W roku 281 AC w Harrenhal zorganizowano turniej rycerski, w którym uczestniczyli niemal wszyscy najważniejsi Lordowie. Na delegację z Winterfell składało się rodzeństwo Starków: Brandon, Eddard, Lyanna i Benjen. Oprócz nich zjawili się też przedstawiciele innych rodów, w tym m.in. Jaime Lannister oraz rodzina królewska.

Podczas turnieju Rhaegar dokonał afrontu. Książę po zwycięstwie miał za zadanie ukoronować jedną z niewiast na królową miłości i piękna. Zignorował swoją żonę, a jego wybranką stała się siostra Neda Starka, Lyanna. To rozpoczęło serię wydarzeń, które doprowadziły do wyniszczającej Wojny Uzurpatora. Jej inna nazwa to rebelia Roberta.

Powodem do buntu było uprowadzenie Lyanny Stark.

Lordowie Westeros byli przekonani, że po pamiętnym turnieju Rhaegar porwał Lyannę, którą miał poślubić zakochany Robert Baratheon. Brandon, czyli najstarszy z rodzeństwa Starków – który miał pierwotnie poślubić Catelyn Tully, przyszłą żonę Neda – udał się do Królewskiej Przystani, by uwolnić siostrę.

Aerys II nie zareagował na wizytę Brandona i jego sojuszników z entuzjazmem. Za nimi przyjechał jego ojciec, Rickon Stark, w towarzystwie 200 zbrojnych. Król uwięził ich wszystkich, a potem skazał na śmierć w męczarniach. Pozostali przedstawiciele szlachetnych rodów nie mogli tego puścić płazem.

Aerys II zażądał w dodatku, by Jon Arryn uśmiercił przebywających w Eyrie Neda Starka i Roberta Baratheona.

Jon Arryn, którego późniejsza śmierć była początkiem znanej z serialu Wojny 5 Królów, odmówił szalonemu królowi i wybuchła trwająca rok rebelia Roberta. Baratheon, który miał poślubić Lyannę, stał się twarzą buntowników. U jego boku walczył Ned, czyli nowy władca Winterfell. Bez niego rebelia Roberta nie byłaby możliwa.

Podczas wojny stoczono wiele bitew, które George R.R. Martin dokładnie opisał w swoich książkach. Westeros podzieliło się pomiędzy buntowników i lojalistów. Rhaegar wrócił do stolicy i namówił swojego ojca, by zawarł sojusz z Lannisterami, zanim zrobi to Robert, Ned i Jon.

Bitwa o Trident była punktem zwrotnym w wojnie.

By scementować sojusz z Tully’mi Ned i Jon poślubili dziedziczki rodu, czyli Catelyn i Lysę. Rhaegar zaś szykował się do kolejnej potyczki, a pomimo porzucenia swojej pierwszej żony zyskał wsparcie Dornijczyków. Targaryenowie przegrali jednak to starcie, a Rhaegar zginął z ręki Roberta na polu bitwy.

Śmierć księcia to oczywiście nie był koniec wojny. Ta zakończyła się dopiero wraz ze śmiercią Szalonego Króla. Zabił go Jaime Lannister. Aerys II Targaryen został pozbawiony życia przez swojego gwardzistę w momencie, w którym armia Lannisterów zdobyła Królewską Przystań.

Buntownicy postanowili wyplenić ród Targaryenów do cna.

Gregor Clegane i Amory Lorch podczas plądrowania stolicy zamordowali żonę i dzieci Rhaegara. Jedynymi ocalałymi potomkami Aerysa II zostali Viserys i Daenerys, których uratowano, transportując potajemnie do Braavos… a przynajmniej tak do tej pory myśleliśmy. Rhaegar anulował swoje małżeństwo z Elią Martell i spłodził jeszcze jednego potomka z Lyanną Stark.

Gra o Tron

Aegon Targaryen, czyli Jon Snow, wbrew temu, co można było wcześniej myśleć, nie jest bękartem. Urodził się w Wieży Radości, gdzie Rhaegar ukrył swoją nową żonę. Rebelia Roberta się skończyła, ale Ned Stark był przekonany o tym, że Lyanna została porwana wbrew swojej woli. Pokonał wiernych Rhaegarowi obrońców wieży, ale jego siostra zmarła na jego oczach podczas połogu.

Lyanna wymogła na bracie obietnicę, że zaopiekuje się jej dzieckiem jak własnym.

Nowy władca Winterfell nazwał swojego siostrzeńca Jon Snow i przedstawił go rodzinie po powrocie do domu jako swoje nieślubne dziecko. Jeśli prawda o jego pochodzeniu wyszłaby na jaw, to nowo obwołany król – nie kto inny, jak Robert Baratheon – kazałby go zgładzić. Aegon był nie tylko owocem miłości jego wybranki do innego mężczyzny, ale też de facto prawowitym następcą tronu.

Rebelia Roberta skończyła się koronacją Roberta. Trzeba jednak pamiętać, że wojna wybuchła, bo Lordowie byli przekonani, że Lyanna Stark została porwana. Robert, pchany zazdrością, chciał odbić ukochaną, która nie miała ochoty wychodzić za mąż za uwielbiającego polowania i burdele pijaka. Oczywiście przy okazji obalono Szalonego Króla, ale nie można sobie nie zadać pytania:

Czy sojuszników Roberta Baratheona można nazwać bohaterami?

Aerys II był prawowitym królem Westeros, a Robert odebrał mu koronę siłą. Jego sprzymierzeńcy nie byli bohaterami bez skazy i dopuścili się strasznych czynów z zabijaniem dzieci włącznie. Siedem Królestw spłynęło posoką tylko dlatego, że Lyanna i Rhaegar się w sobie najzwyczajniej w świecie zakochali, a Robert nie mógł się z tym pogodzić.

Rhaegar jest wspominany jako szlachetny człowiek, który był wyjątkowo uzdolnionym wojownikiem, ale nie lubował się w zabijaniu. Jedyne, co można mu zarzucić, to opuszczenie pierwszej żony i dzieci – nie można jednak zapominać, że chociaż Szalony Król niemal zniszczył Królewską Przystań, to Rhaegar miał ambitny plan oczyszczenia dworu z intrygantów.

Oczywiście gdyby nie to, że Szalony Król zabił Lordów domagających się wydania Lyanny, to Baratheon nie zebrałby sojuszników. Tak naprawdę trudno jednak nie patrzeć na Roberta jako osobę, która ruszyła na wojnę z powodu zazdrości. Możliwe, że nawet wiedział o tym, że Lyanna nie została porwana, ale wykorzystał to, by się zemścić na Targaryenach.

Na koniec zaś warto dodać, że jeśli rebelia Roberta nigdy nie miałaby miejsca, to mieszkańcy Westeros mogliby być znacznie lepiej przygotowani na nadejście zimy.

Czytaj także: Lepiej już było. Siódmy sezon serialu Gra o tron nie umywa się do poprzedniego

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (27)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...