Miasto skarbów udowadnia, że polska telewizja w końcu odchodzi od seriali o gotowaniu zupy

Felieton/Seriale 25.07.2017
Miasto skarbów udowadnia, że polska telewizja w końcu odchodzi od seriali o gotowaniu zupy

Miasto skarbów udowadnia, że polska telewizja w końcu odchodzi od seriali o gotowaniu zupy

Miasto skarbów to nowy serial kryminalny TVP, który stanowi kolejny mały krok dla ludzkości, ale zdecydowanie większy dla rozwoju polskiej telewizji.

Akcja Miasta skarbów, serialu który zadebiutuje na antenie TVP już jesienią, rozgrywa się w Krakowie, w środowisku złodziei dzieł sztuki oraz tropiących ich policjantów ze specjalnej jednostki miejscowej policji.

Głównymi bohaterkami są Alicja, którą gra Aleksandra Popławska, będącą genialną historyk sztuki oraz Ewa (wciela się w nią Magdalena Różczka), wielce utalentowana malarka. Alicja, która wróciła z Warszawy do rodzinnego Krakowa, rozpoczyna współpracę z policją jako ekspertka pomagająca im tropić złodziei dzieł sztuki.

Języczkiem uwagi ma być wątek Ewy, która z kolei działa wewnątrz jednej z czołowych grup rabujących drogocenne artefakty.

Dostajemy więc zabieg dramaturgiczny, opierający się na starciu dwóch sióstr działających w przeciwstawnych obozach.

Choć fabuła zapowiada się na daleką od trywialności, to nie jest też specjalnie oryginalna. Nadal daleko nam do poziomu konceptu na miarę Breaking Bad, Lost czy Westworld. Tym niemniej, widać ewidentnie, że polskie telewizje starają się (w końcu!) wyjść z rowu produkcji obyczajowych, w których jedynymi zwrotami akcji są miłosne zdrady bądź uszkodzenie roweru księdza tropiącego zbrodnie w Sandomierzu, a nośnikami dramaturgii staje się przesolona zupa i śmierć w kartonach.

Oczywiście trochę ironizuję, ale właściwie od premiery Klanu w 1997 roku polska telewizja była owładnięta przez “subkulturę” gospodyń domowych.

Krok w stronę seriali kryminalnych na dobrym poziomie realizacyjnym i fabularnym, to dobry kierunek, choć oczywiście daleko nam jeszcze do pułapu, jaki osiągnięto na Zachodzie, i nie mam tu na myśli tylko Stanów. Ostatnie lata obrodziły w mnóstwo świetnych seriali z Wielkiej Brytanii (“Broadchurch”), Skandynawii (“Most nad Sundem”), Francji (“Powracający”). Choć oczywiście prym nadal wiodą produkcje made in USA.

Produkcje amerykańskie osiągnęły już mistrzostwo nie tylko w samej konstrukcji formalnej i fabularnej, ale przede wszystkim w wychodzeniu poza tradycyjne pojmowanie formatów telewizyjnych oraz gatunkowych.

Najlepszym tego przykładem jest Westworld, będący na pierwszy rzut oka westernem. Jednakże szybko w trakcie trwania serii przepoczwarza się w dystopijne sci-fi, dramat psychologiczny i traktat filozoficzny o człowieczeństwie, świadomości.

Polskie seriale, nawet gdy starają się śmielej podchodzić do formy, tak jak nieszczęsne Belle Epoque, ciągle zamknięte są w starych schematach i czterech kwadratowych ścianach formatów serialowych, które w Ameryce królowały w latach 70. i 80.

Nawet wystawne widowisko TVN-u, pomimo, że prezentowało się wizualnie naprawdę dobrze, to pod względem konstrukcji było tradycyjnie rozumianym i schematycznym do bólu kryminałem w ciekawszej niż zwykle otoczce. Do tego z kiepskim scenariuszem i nijakimi, fatalnie napisanymi postaciami. Całość była też sztucznie efekciarska, ale mimo wszystko uważam, że Belle Epoque to krok w dobrym kierunku.

Produkcje takie jak Belfer czy Wataha również, choć nie mają zbyt świeżej formuły, dają nadzieję na lepsze serialowe czasy na polskiej ziemi. Pokazują one przede wszystkim to, że warto robić zwyczajnie dobre polskie seriale, nie traktujące widza jak idiotę, który pochłonie przy mielonym byle chłam, który do niedawna wciskała mu rodzima telewizja.

Polski widz również doceni dobre aktorstwo, produkcję i przede wszystkim wciągający, angażujący i trzymający w napięciu scenariusz.

Czekam jedynie, aż zrobimy kolejny krok naprzód i wyjdziemy poza schemat produkcji kryminalnych. Po sukcesach ostatnich seriali HBO i CANAL+ telewizje zaczynają się ścigać ze sobą w tym, by pokazać, że i one potrafią zrobić dobre telewizyjne kryminały.

“Korona królów” może być ciekawym ćwiczeniem z wysokobudżetową produkcją kostiumową. Tylko dział PR-u TVP powinien wylecieć na bruk po tym, jak pozwolili na to, by w materiale Teleexpresu trafiło do świadomości publicznej to smutno-żałosne zdjęcie z produkcji. Żadna szanująca się stacja telewizyjna czy studio filmowe nie pozwoliłoby sobie na taki strzał w stopę, nawet jeśli miałby to być nieudany żart.

Udany kadr z serialu Korona Królów

Miasto skarbów, obawiam się, będzie w najlepszym wypadku dobrą pozycją kryminalną.

Liczę, że choć ten wątek przygodowy związany z poszukiwaniem skarbów i dzieł sztuki będzie ciekawie rozwinięty. Natomiast nie spodziewam się wybitnego dzieła, które zapisze się historii polskiej popkultury i poruszy świadomość masowego widza.

I trochę chyba w tym jest problem. Polscy twórcy nadal obawiają się, albo nie potrafią stworzyć czegoś przełomowego i to już na samym tylko poziomie konceptu. Pytanie tylko, czy takich mamy obecnie twórców, czy na tyle słaby rynek telewizyjno-filmowy, który tą kreatywność blokuje?

Teksty, które musisz przeczytać:

Kapuczyna raz! Jestem Grażyną i się tego nie wstydzę

Społeczna izolacja już tak chyba ma, że wyciąga z człowieka jego prawdziwą naturę. Czego nauczyłam się o sobie podczas pandemii? Nieoczekiwanie „diagnoza” przyszła ze strony redakcyjnych koleżanek, które jednomyślnie okrzyknęły mnie Grażyną. I wiecie co? Wcale się tego nie wstydzę.

Felieton/Trendy 22.10.2020

Dołącz do dyskusji (18)

36 odpowiedzi na “Miasto skarbów udowadnia, że polska telewizja w końcu odchodzi od seriali o gotowaniu zupy”

  1. Czyli co? TVP nie sięgnęło dna? Jest nadzieja na “dobrą” produkcje. Przeciez wszyscy wartosciowy ludzie odeszli od tej propagandowej tv…
    Trochę sie mijacie z bezprawnikiem :) im by pozytyw o tvp przez kalwiaturę nie przeszedł

    • Może tu pracują ludzie bardziej obiektywni niż w innych tego typu Mediach ? Mam nadzieję. Rzygać sie chce od tej platfusiarskiej propagandy. Na blogach technologicznych nagle piszą o protestach w sprawie sądów. A co mnie to obchodzi na blogu o technice ?

      Wartosciowi ludzie z tvp nie odeszli. Ruch miedzy stacjami jest normalny.

      • Wgle linkowanie bezprawnika działa mi na nerwy. Blog technologiczny i atakowany jestem jakimis prowokującymi nagłówkami bezprawnika. Coraz rzadziej tutaj zaglądam.

        Wiadomo ze z tvp wartosciowi ludzie nie odeszli, odeszli małowartościowi. Ale Pająk i bezprawnik sa innego zdania.

  2. Ktoś pamięta jeszcze serial “Przeprowadzki”?
    Można zrobić dobry serial.Tylko nikomu się nie chce bo dobry nie może się ciągnąć bez końca,a jak się kończy to ani reżyserzy,ani scenarzyści,ani aktorzy,ani nikt z obsługi technicznej nie zarobi.

  3. “Nadal daleko nam do poziomu konceptu na miarę Breaking Bad, Lost czy Westworld.” – sęk w tym, że wymieniłeś best of the best. 90% seriali z całego świata nie dorównuje poziomowi tych seriali. Oczywiście trzeba się porównywać do najlepszych i mierzyć wysoko ale raczej nie nastawiałbym się na nasz własny serial typu Westworld. I nie mam żalu. Bo wiem, że by totalnie to nie wyszło. Dobrze nam wychodzą produkcje bardziej kryminalne (jak np. wymieniona Wataha czy świetny Belfer. Pitbul może też perełka – mi bardziej nowe się podobają, ale wiem, wiem, że stare to już klasyka i w ogóle spust, Kryminalni byli całkiem znośni też) czy dramatyczne. Mamy masę wybitnych aktorów, którzy nie sprawdziliby się w serialu typu Lości. Amerykańską wersję przyjemnie się ogląda ale z naszymi narodowymi preferencjami nie chcielibyśmy widzieć Gajosa czy Grabowskiego na zagubionej wyspie, a na pewno nie w takiej konwencji. I tak jak te wszytskie tvnowskie magdy gesler czy inne ‘prawdziwe’ turnieje, walki o dom czy wydmuszkowi goście równie pustych programów mogą iść do diabła tak wszelkie powazniejsze produkcje typu Teatr telewizji TVP czy ogólnie scena teatralna jest w naszym kraju wyśmienita. I w sumie wolę tak niż kolejne wysokobudżetowe seriale

  4. a ja jestem zadowolony z TVP, wreszcie po latach wrócił sport, ciekawe seriale, za dobrej fajnej zmiany nic nie było, tylko promocja prywaciarzy.

  5. A kogo w nowym serialu zagra dr Magdalena Ogórek? Przecież ona się ostatnio specjalizuje w odzyskiwaniu dzieł sztuki. A i z telewizją miała już kontakt. No od niedawna bardzo po drodze jej z opcją rządzącą.

  6. “Prokuratora”, a wcześniej “Paradoksu” czy “Gliny” nie było? Hmmm.

    “Komisja Morderstw” też miał ciekawe założenia, ale nie do końca to wyszło.

  7. TVP rzeczywiście wypuszcza masę niskiej jakości produkcji, ale w przeciwieństwie do TVN czy Polsatu ma na koncie kilka bardzo dobrych, których rzeczywiście nikt nie ogląda bo po pierwsze nie mają odpowiedniej promocji, a po drugie ludzie są do nich zrażenii, bo od razu zakładają, że to chłam. Takie tytuły jak Pittbul (dość popularny), Krew z krwi, Głęboka woda, wspomniany niżej Paradoks czy totalnie świetni Artyści (koncept, scenariusz, gra aktorska na najwyższym poziomie) są warte uwagi i nie można im stawiać takich zarzutów jak autor artykułu. Pan redaktor się rozejrzy zanim postawi duży krzyżyk na polskiej telewizji.

  8. Drogi autorze, wybacz ale serial z TVNu o którym piszesz, jest fatalny wizualnie. Teatr telewizji polskiej – do niego go można porównać. Źle poświecone, źle pokolorowane, kostiumy mimo że świetne, to zawsze świeżutko wyprane. A potencjał wydaje mi się że był spory.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...