Fragment Baby Driver jest dostępny w serwisie YouTube

News/Film 19.07.2017
Fragment Baby Driver jest dostępny w serwisie YouTube

Twórcy udostępniają coraz więcej materiałów ze swoich filmów, ale zwiastuny pełne spoilerów to jeszcze nic. Studia zaczęły umieszczać pełne fragmenty swoich produkcji.

Szlak przetarł Spider Man: Homecoming. Chwilę przed premierą opublikowano kilka pierwszych minut filmu. Był to krótki wideoblog nakręcony przez Petera Parkera. Cały materiał stanowił spójną całość i mógł wcale się nie pojawić w filmie.

Inaczej jest ze świetnie ocenianym filmem Baby Driver. Co prawda dostajemy tu też pewną całość, ale scena jest pełnoprawnym wprowadzeniem do widowiska.

Widzimy tu głównego bohatera, granego przez Ansela Elgorta, który pomaga przestępcom w ucieczce po napadzie na bank.

Ta krótka muzyczno-wizualna scena doskonale charakteryzuje całą produkcję. Pościgi samochodowe w rytmie muzyki, adrenalina i bardzo dynamiczny montaż wyróżniają dzieło Edgara Wrighta na tle innych filmów akcji. Jeśli nie jesteście przekonani do wizyty w kinie, to ten niedługi seans powinien rozwiać wasze wątpliwości. Ewentualnie może utwierdzić w przekonaniu, że nie warto iść do kina, a to też jest jakaś wartość.

Udostępniony materiał skrytykują pewnie przeciwnicy wszędobylskich spoilerów. Sam fragment wyciekł tydzień temu i był dostępny przez kilka godzin. Wtedy jeszcze byłem przed seansem i obawiałem się, że popsuje mi przyjemność z oglądania. Na szczęście tak się nie stało, bo materiał jest dość lapidarny. Nie zmienia to jednak faktu, że publikowanie tak obszernych fragmentów jest obarczone sporym ryzykiem, bo może okazać się, że niewprawiony adept marketingu sprzeda znacznie więcej informacji i popsuje nam seans. Zwłaszcza, że przeszłości zdarzało się to niejednokrotnie.

Teksty, które musisz przeczytać:

Szklana pułapka w płonącym wieżowcu. Do akcji wkracza Dwayne Johnson! Drapacz chmur – recenzja

Jeśli jesteście gotowi na to, by zobaczyć jak Dwayne Johnson skacze z żurawia do budynku, trzyma gołymi rękoma most (!) oraz wspina się po ścianie wieżowca za pomocą taśmy klejącej (!!) to “Drapacz chmur” jest idealnym pomysłem na wakacyjny wieczór w kinie. O ile oczywiście jesteście w stanie wyłączyć logiczne myślenie oraz zaakceptować przewidywalną fabułę.

Recenzje/Film 13.07.2018

Dołącz do dyskusji (3)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...