Kolejne filmy z cyklu Avatar nie będą sequelami ani prequelami

News/Film 23.06.2017
Kolejne filmy z cyklu Avatar nie będą sequelami ani prequelami

Kolejne filmy z cyklu Avatar nie będą sequelami ani prequelami

O tym, że James Cameron kręci kolejne części Avatara, wiemy już od bardzo dawna. Nie wiedzieliśmy jednak, że nie będą to kontynuacje pierwszego z filmów, a samodzielne historie umieszczone w stworzonym przez reżysera uniwersum.

Wszyscy entuzjaści kina czekają na kolejne dzieło mistrza Jamesa Camerona. Reżyser ten, prawie każdym swoim filmem, wyznaczał nowe standardy kina, każde jego dzieło podnosiło poprzeczkę o kilka poziomów.

Nie inaczej było z Avatarem, który choć był krytykowany za zbyt dużą zbieżność wątku romantycznego do historii o Pocahontas, do dziś jest niedościgniony, jeśli chodzi o warstwę wizualną. A pamiętajmy, że to film sprzed ośmiu lat.

Po sukcesie filmu Cameron wiedział, że chce nakręcić kolejne obrazy w tym uniwersum. O tym, że trwa ich produkcja, wiemy od dawna, w zasadzie od lat. Teraz, dzięki wylewności Jona Landau – producenta nowych filmów – dowiadujemy się nieco więcej o ich premierach i fabule.

Avatar 2, 3, 4 i 5 – fabuła i data premiery.

Każdy z nowych filmów ma być samodzielną opowieścią. Nie będą one bezpośrednio powiązane między sobą, nie będą też kontynuacją dzieła z 2009 roku. Akcja wszystkich filmów ma się odbywać na Pandorze. Łączyć je będzie wspólny temat: rodzina. A konkretniej, rodzina Sully’ego, głównego bohatera pierwszej części.

Tak jak każdy z tych filmów, będzie samodzielnym dziełem, tak wszystkie cztery razem będą stanowić jedną całość, tworząc (rzekomo) piękną sagę w uniwersum Avatara.

Wszystkie trzy nowe filmy kręcone są równolegle, zapewne z przyczyn ekonomicznych. Filmy Camerona są gigantycznymi projektami, na potrzeby których inżynierowie i naukowcy są zmuszeni tworzyć nowe rozwiązania techniczne. Mając w pamięci rozmiar projektów Camerona, takich jak jego dwa ostatnie – Titanic i Avatar – realizacja czterech filmów sekwencyjnie, a więc osiem godzin materiału z takim rozmachem, zapewne nie była realistyczna finansowo.

Avatar 2 pojawi się w kinach 18 grudnia 2020 roku. Avatar 3 – 17 grudnia 2021 roku, Avatar 4 – 20 grudnia 2024 roku a Avatar 5 – 19 grudnia 2025 roku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

7 odpowiedzi na “Kolejne filmy z cyklu Avatar nie będą sequelami ani prequelami”

  1. Będę marudził! Więc nie czytać tego, bo nie ma sensu tracić czasu na czyjeś jojczenie.

    Może nie tyle, że chodzi o pierwsze wrażenie. Bo przecież pierwsze wrażenie sprawiła pierwsza część filmu. Wrażenie pozytywne oczywiście. Ale im dalej w las… I nie rozchodzi mi się tu bynajmniej o tamten las, który wycinali wielkimi maszynami i te drzewa biedne. Tylko o sam film. W czym rzecz?

    Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się, że nie czekamy na po prostu sequel, tylko na kilka sequeli. Już z góry zaplanowane. Pierwszy minus!

    Będą kręcone od razu, a nie tak, że nakręcą “dwójkę” i później może kiedyś, jak ta “dwójka” wypali, to “trójkę” no i tam może dalej, tak jak na przykład było ze “Szklaną pułapką”. Że co jakiś czas postanawiano, że nakręci się kolejną część przygód tego od Yippee ki-yay. Tutaj hurtowo nakręci się cztery (!) filmy jednocześnie. Drugi minus!

    No ale jest jak jest. Wiedzę ową mamy od dość dawna, zdążyliśmy się już z tym oswoić i pewnie nawet zaakceptować. To teraz dowalono do pieca, żeby znów rozsierdzić miłośników niebieskich ludzików.

    Dowiadujemy się, że kolejne cztery części stworzą jakby osobną historię, a nie kontynuację. I jakby tego było mało, to czytamy, że nie będą one bezpośrednio ze sobą powiązane. Trzeci minus! Choć niby będą powiązane tematyką rodziny. Zaraz zaraz. A nielegalne wyścigi stuningowanymi brykami po Pandorze będą?

    No i ta data premiery. Trzy i pół roku czekania. Trzy i pół roku! Czwarty minus.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...