Poznaliśmy potwory w hollywoodzkim Godzilla: King of the Monsters. Przygotujcie się na atak nostalgii

News/Film 20.06.2017
Poznaliśmy potwory w hollywoodzkim Godzilla: King of the Monsters. Przygotujcie się na atak nostalgii

Godzilla odrodzona na zlecenie Warner Bros. naprawdę się udała. Udał się również King Kong, doskonale manipulujący konwencją filmu o wielkich potworach. Nic dziwnego, że wytwórnia idzie za ciosem, zapowiadając Godzilla: King of the Monsters.

Godzilla: King of the Monsters ma być największym filmem z potworami za pieniądze Warnera. Wielkość jest tutaj rozumiana nie tylko sumą efektów specjalnych oraz rozmiarami wielkiego jaszczura, ale również liczbą przeciwników, z jakimi zmierzy się przerośnięty gad. Tych w Godzilla: King of the Monsters zdecydowanie nie zabraknie. Warner podał do wiadomości, jakich potworów możemy spodziewać się w nadchodzącym filmie:

Rodan

Rodan to gigantyczny pterozaur, czyli latający dinozaur wywodzący się z gatunku faktycznie żyjącego między późną jurą oraz wczesną kredą. Bestia zaczynała od własnego japońskiego filmu z 1956 roku, w którym razem z pobratymcem nieskutecznie atakuje Japonię. Do pierwszej konfrontacji pterozaura z Godzillą doszło dopiero 10 lat później, w filmie Ghidorah – Trójgłowy potwór.

Co ciekawe, Rodan najczęściej łączył siły z Godzillą, wspólnie walcząc przeciwko silniejszym wrogom. Bestia pojawiała się w roli przeciwnika kilkukrotnie, ale zawsze znajdowała się wtedy pod czyimś wpływem – na przykład kosmitów planujących podbój świata. Swój ostatni występ Rodan zaliczył w 2004 roku, pojawiając się w filmie Godzilla: Ostatnia wojna.

Mothra

Z Mothrą to jest skomplikowana sprawa. Chociaż mało kto z nas przepada za ćmami, zwłaszcza tak gigantycznymi jak opisywana, Mothra najczęściej jawi się jako obrończyni ludzkiego gatunku. W japońskich produkcjach wielki owad zazwyczaj stawał po stronie Azjatów, naprzemiennie broniąc ich przed Godzillą lub jeszcze gorszym zagrożeniem.

Najwięksi fani filmów z wielkimi potworami wiedzą, że Mothra przeżyła masę wcieleń oraz reinkarnacji. Wielka ćma cofała się nawet w czasie, a także wielokrotnie ewoluowała niczym rasowy Pokemon. Mothra pojawiła się w masie filmów, chociaż jej rola zazwyczaj ulega marginalizacji na rzecz Godzilli oraz innych bestii.

King Ghidorah

Najprawdopodobniej „ten zły” nachodzącego filmu, z którym zmierzy się nie tylko Godzilla, ale również Rodan oraz Mothra. W japońskiej kinematografii King Ghidorah pojawia się po raz pierwszy w 1964 roku, przedstawiony jako potwór z kosmosu, który wymazał istnienie na kiedyś kwitnącej życiem planecie Mars. W przeciwieństwie do Rodana oraz Mothry, Ghidorah prawie zawsze przedstawiany jest jako potwór zły do szpiku kości.

Skrzydlata, trójgłowa bestia doczekała się wielu wcieleń. Jedną z najpopularniejszych jest robot Mecha-King Ghidorah, z części którego powstała później Mechagodzilla. Nie przejmujcie się, jeżeli nie nadążacie za tym wszystkim – japońskie wytwórnie bawiły się wielkimi potworami jak plasteliną, tworząc z kilkudziesięciu filmów o kaiju niemal telenowelę.

Niestety, premiera filmu Godzilla: King of the Monsters jest zaplanowana dopiero na marzec 2019 roku. Mimo tego, już nie mogę się doczekać. Uniwersum wielkich potworów w wykonaniu Warner Brothers okazuje się coraz ciekawsze. Sukcesu na miarę Avengersów nie przewiduję, ale to zawsze świetna oferta dla zachodniego widza masowego, od lat czekającego na Pacific Rim 2.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (6)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...