Co dalej po Transformerach? Michael Bay flirtuje z pomysłem na nowych Bad Boys

News/Film 19.06.2017
Co dalej po Transformerach? Michael Bay flirtuje z pomysłem na nowych Bad Boys

Co dalej po Transformerach? Michael Bay flirtuje z pomysłem na nowych Bad Boys

Transformers: Ostatni Rycerz przebojem wchodzi do kin na całym świecie. Z tym kultowym już cyklem żegna się Michael Bay, który – być może – powróci do serii, od której zaczął swoją karierę.

Bad Boys i Bad Boys II to prawdopodobnie jedne z najlepszych filmów Michaela Baya. Chociażby z uwagi na fakt, że nie próbują niczego udawać. To typowe kino akcji gatunku podobnego do Szklanej pułapki czy Zabójczej broni. Zabili go i uciekł. Tyle że typowym bayowskim stylu, a więc w towarzystwie serii eksplozji i „niemożliwych do zrealizowania” efektów specjalnych.

Problem w tym, że tak jak Bad Boys to bardzo dobre kino rozrywkowe, tak też już ma wiele lat na karku. To debiut Baya na wielkim ekranie, a do kin trafił w 1995 roku. Był też trampoliną do sławy nie tylko dla Baya, ale również i dla Willa Smitha, który grał jedną z głównych ról.

Bay wrócił do Bad Boys w 2003 roku kręcąc wysokobudżetowy sequel, który zapewnił jeszcze wyższe przychody od „jedynki”. I ostatecznie porzucił serię, zajmując się innymi projektami. Podkreślał też wielokrotnie, że reżyserowanie „trójki” go zupełnie nie obchodzi.

Michael Bay może być jednak ostatnią nadzieją dla Bad Boys for Life.

Znany reżyser chce odpocząć od serii Transformers i zająć nowymi projektami. Podobnie jak zresztą Mark Wahlberg, odtwórca głównej roli. Sony Pictures jednak nie chce odpocząć od Bad Boys, cały czas ma w planach nakręcenie kolejnych dwóch filmów. I cały czas przekłada ich planowane premiery, bowiem nikt nimi nie chce się zająć. Aktualne plany przewidują, że Bad Boys for Life pojawią się w kinach za 1,5 roku, a Bad Boys 4 za kolejny rok.

To w końcu zaczęło irytować samego Baya , który stwierdził, że seria niedługo będzie tak stara, że kręcenie kolejnych odsłon nie będzie miało większego sensu. I choć nadal nie wyraża chęci stanięcia za kamerą, może to być ostatnia szansa, by te filmy w ogóle powstały i by Will Smith i Martin Lawrence – tytułowi Bad Boys – zechcieli razem ponownie wystąpić.

Mam nadzieję, że się zgodzi. Na Bad Boys bawiłem się świetnie, a Baya – choć to kontrowersyjna opinia – bardzo szanuję.

Filmy Baya to niezupełnie produkcje skłaniające nas do głębokich refleksji czy potężnego wysiłku intelektualnego. Tyle że – no może za wyłączeniem Pearl Harbor – nigdy do tego nie aspirowały. To ponad dwugodzinne spektakle wizualne, wysokobudżetowe „teledyski” najwyższej technicznej klasy, kryjące pod sobą proste historie i sporo humoru. Bay to nie artysta pokroju Christophera Nolana (tudzież skrzętnie takowego w sobie ukrywa), ale jest mistrzem letnich blockbusterów.

Bad Boys był znakomitym debiutem, a jego sequel udowodnił, że żerowanie na jakiejś marce nie musi oznaczać obniżania jakości. Prosta rozrywka, ale bardzo wysokiej jakości. Trzecia część? Jeżeli zrobi ją Bay, z przyjemnością wybiorę się do kina.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (9)

14 odpowiedzi na “Co dalej po Transformerach? Michael Bay flirtuje z pomysłem na nowych Bad Boys”

  1. Oj tak, na BB3 to czekam i czekam.. i także szanuje Baya za to, że robi filmy po prostu dobre dla oka. Efekty to jego mocna strona i fajnie się odprężyć w kinie.

    • Dobre dla oka? Po diabla wydaja tyle kasy na efekty skoro polaczenie epileptycznej pracy kamery z montazem robionym przez fana metamfetaminy powoduja ze i tak nic nie widac?

      • No każdy ma inną opinię. Jednym się nie podoba jednym tak. Ile razy widziałem ten film, nigdy nie zauważyłem epileptycznej pracy kamery. Ja nie potrafię pojąć ludzi którzy jeżdżą francuskimi samochodami – a tyle ludzi je kupuje :) każdemu co innego.

        • Lubie ujecia dluzsze niz 0.5 sekundy i prace kamery pozwalajaca doceniac prace wlozona w fx :] Dlatego autoboty, takeny, residenty, bourny i wiele innych bylyby lepsze gdyby tak spuscily z tonu z tym uniemozliwianiem ogladania akcji. To sa takie chamskie triki majace dodawac dynamizmu jak nagle glosne dzwieki majace dodawac strasznosci horrorom.

          Za duzo ciec:

          https://media.tenor.com/images/338711b3a06f6d7ebe0050099fd72b57/tenor.gif

          A tu epileptyczna praca kamery (do ktorej jeszcze i tak dodano “shaky cam” w postprodukcji:

          http://i.imgur.com/f4A08tV.gif

          • Daj mi ze 120 baniek zielonych i nakrece nie dosc ze lepiej to efekt nie bedzie wywolywac choroby morskiej ;P

          • Nie no fajnie wszystko się zgodzę – tylko co to ma wspólnego z Bayem? Skoro pierwszy gif jest z Taken3 a drugi z Elysium? Akurat Bay to lubi długie patetyczne ujęcia – obejrzyj sobie na przykład Armageddon. Jedyne szybsze cięcia były podczas najlepszej sceny filmu – https://www.youtube.com/watch?v=JZDKbRWGqTw

          • Wlasnie o sceny akcji mi chodzi. Po diabla stara sie ja podkrecac montazem i praca kamery skoro bronilaby sie sama? No chyba ze te fx nie sa takie super i wlasnie maskuje niedoskonalosci w ten sposob.

            Druga opcja jest taka, ze mlodsza widownia ma takie deficyty uwagi, ze musi byc caly czas stymulowana i nie liczy sie jakie obrazki sa na ekranie, ale by sie szybko zmienialy :]

  2. No, Bad Boys (oryginał z 1995) to super film. Prosty, ale dowcipny i dobrze zmontowany. Do dzisiaj bardzo lubię go sobie obejrzeć od czasu do czasu. Drugi był trochę przekombinowany, nie bardzo wiem co Bay zrobi z kolejnymi. Będzie jeden wielki fajerwerk…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...