Twin Peaks spuszcza z tonu, ale tylko przez chwilę – recenzja 6. odcinka

Recenzje/Seriale 12.06.2017
Nasza ocena:
Twin Peaks spuszcza z tonu, ale tylko przez chwilę – recenzja 6. odcinka

Twin Peaks już na stałe zagościło na ekranach telewizorów i komputerów. Jeszcze kilka lat temu wydawało się to prawie niemożliwe. Trzeci sezon jest jednak zupełnie inny niż te sprzed 25 lat. Jednego nie można mu odmówić – tworzony jest z myślą o fanach, a szósty odcinek jest tego najlepszym przykładem.

W tekście znaleźć możecie spoilery z szóstego (i poprzednich) odcinków Twin Peaks 2017.

Dwadzieścia pięć lat to masa czasu i nie każdemu może się podobać, że Lynch próbuje odświeżyć dawną, kultową opowieść. Nie ma się co dziwić krytykom. Czas nie zawsze dobrze traktował aktorów, a postęp technologiczny komplikuje wszelkie próby stworzenia kameralnego klimatu odciętego od świata miasteczka.

Na szczęście twórcy postanowili odważnie rozszerzyć scenę, na której odbywa się akcja serialu i trzeba przyznać, że ta żonglerka wątkami i miejscami idzie im nad wyraz dobrze.

Niestety trochę gorzej wypada przedstawienie agenta Coopera, bo to jemu poświęcona jest prawie jedna czwarta odcinka. I nie byłoby w tym nic złego, bo wiemy przynajmniej, kto w tym chaosie postaci jest głównym bohaterem. Szkoda tylko, że przez większość czasu Dale patrzy na nas tępym wzrokiem i powtarza ostatnie wypowiedziane słowa. Obiecuję, że jak jeszcze raz zobaczę Coopera, który nie wie co zrobić z pełnym pęcherzem, to… Nic nie zrobię, bo serial ciągle jest dobry, ale te sekwencje stały się nużące.

Na szczęście, jasnym punktem w scenach z Dale’em jest Janey Jones (grana przez Naomi Watts). Jej długawe monologi mają w sobie tyle energii i humoru, że mam wrażenie, jakby urokiem wypełniała miejsce po ciągle nieobecnej Audrey Horne.

Twin Peaks naomi watts

Szósty odcinek kryje niesamowitą niespodziankę.

Agenci FBI, Gordon Cole i Albert Rosenfield poszukują pewnej tajemniczej kobiety. Ten drugi znajduje ją w barze i nazywa ją Diane. Na tym scena się kończy (nienawidzę cię, panie Lynch). Sekretarkę, adresatkę raportów i przemyśleń Coppera gra Laura Dern. Gdybym miał spekulować, to założyłbym, że Diane będzie kluczem do zdemaskowania dopelgangera – złej wersji naszego ulubionego agenta.

Twin Peaks Diane

Szósty odcinek pozwala nam lepiej poznać Richarda Horna. Piotrek pisał o nim obszerniej w zeszłym tygodniu. Teraz już wiemy, że to chłopak z ambicjami, który chce, żeby ludzie traktowali go poważnie. Kiedy potrącił małego chłopca zobaczyliśmy w nim również psychopatę, na którym śmierć dziecka nie robi żadnego wrażenia. Mam nadzieję, że jego wątek jeszcze się rozwinie.

Starzy znajomi wracają powoli i konsekwentnie.

Trochę mimochodem, ale bardzo płynnie pojawia się bohater znany z Fire Walk With Me, właściciel parkingu dla przyczep kempingowych. Nie jestem pewien, co oznacza jego obecność i dlaczego jego historia została połączona z Richardem Hornem, ale odniosłem wrażenie, że ten bohater widzi znacznie niż inni ludzie.

Twin Peaks

Nowi bohaterowie Twin Peaks wyłaniają się z oparów absurdu.

The Spike pojawił się nagle. Najpierw przebił śrubokrętem dwa zdjęcia (na jednym z nich był Cooper). W następnej scenie zamordował dwie kobiety. Od tak zadźgał je śrubokrętem. Ten wątek jest zbyt świeży, aby móc przewidywać jego następstwa. Odniosłem jednak wrażenie, że ta silna scena, która wbiła się w spokojny rytm odcinka, rozpoczyna polowanie na Coopera, może to będzie dobry moment, żeby Dale odzyskał pamięć?

Nie chciałem tego pisać, bo ekscytacja z powrotu kultowego serialu ciągle mnie trzyma, ale chyba muszę: szósty odcinek (i w moim mniemaniu cały trzeci sezon) jest bardzo nierówny. Dostajemy świetnych nowych bohaterów, starzy znajomi rozwijają się ciekawie, a wątki zdają się przeplatać i znowu rozchodzić – czyli tak jak powinno być.

Z drugiej strony, ekspozycja bohaterów bywa momentami za długa i pozbawiona głębszego sensu. Nie jestem pewien, czy nostalgia powinna zawsze tłumaczyć wątpliwości fabularne, bo z jednej strony fajnie popatrzeć na znane twarze, a z drugiej – rodzi się pytanie – no ile można?

Teksty, które musisz przeczytać:

Dzisiaj po raz ostatni usłyszymy szepty po zmroku. Finałowy odcinek Kruka na Canal+

Na rynku nie brakuje thrillerów z nadprzyrodzonymi mocami w tle. Dlatego niełatwo jest wyróżnić się z tłumu. Wydaje się, że stacji Canal+ się to udało. Kruk. Szepty słychać po zmroku z każdym kolejnym odcinkiem wywołuje coraz większe poruszenie i zbiera dobre recenzje. Już dziś okaże się, czy twórcy serialu przygotowali równie zaskakujący finał. I czy … Continued

News/Seriale 22.04.2018

Dołącz do dyskusji (4)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...