Batman na kolanach! Ostatni zeszyt może w końcu wywrócić do góry nogami status quo

Artykuł/Komiksy 08.06.2017
Batman na kolanach! Ostatni zeszyt może w końcu wywrócić do góry nogami status quo

Świat komiksów rządzi się swoimi prawami. Tym razem można jednak mieć nadzieję, że Batman wyjdzie wreszcie ze strefy komfortu, a Mroczny Rycerz wpuści do swojego świata nieco światła. Takiego zwrotu akcji w głównym uniwersum DC jeszcze nie było.

Na przestrzeni dekad superbohaterowie wielokrotnie się wiązali, płodzili potomstwo, ginęli, wracali z martwych, a do tego zwykle raz w tygodniu ratowali świat. Po zakończeniu każdej większej serii scenarzyści zwykle wracają jednak do punktu wyjścia, a gruntowne zmiany w komiksowych uniwersach są notorycznie odkręcane, by nie odstraszać okazjonalnych czytelników.

Batman #24 z 2017 roku może być długo oczekiwanym powiewem świeżości.

Większość superbohaterów ma swoich stałych partnerów. Cyklopa i Jean Grey mogła rozdzielić tylko śmierć pierwszej Marvel Girl. Barry Allen od zawsze jest zadurzony w Iris West. Nawet jeśli obserwujemy skoki w bok Supermana, to nie ma wątpliwości, że największą miłością Clarka Kenta jest Lois Lane – nawet jeśli przez pewien czas miał na oku Wonder Woman.

batman 24 catwoman oświadczyny okładka

Batman to inna para kaloszy. Bohater jest z nami już od blisko 80 lat. Widzieliśmy wiele jego inkarnacji, a DC co jakiś czas rebootuje swoje uniwersum i opowiada historię Mrocznego Rycerza na nowo. Od lat jednak w jego życiu osobistym nie działo się zbyt wiele. Ot, pojawił się jego syn Damian Wayne, którego matką jest Talia Al’Ghul, ale to by było na tyle.

Batman to jest w końcu Batman – charakteryzuje go marsowa mina i brak czasu na romanse.

Jeśli miałbym jednak wskazać, kim jest taka archetypowa partnerka Batmana, to padłoby oczywiście na Catwoman. To Selina Kyle – złodziejka, która nigdy nie została superbohaterką i stara się trzymać z dala od konfliktów, odnajdując się w swoim wątpliwym moralnie fachu.

Catwoman pojawiła się już w pierwszym zeszycie Batmana z 1940 roku i jest ikoniczną postacią w komiksach DC. Wielokrotnie stawała po stronie postaci będących w konflikcie z prawem, ale w krytycznych momentach zawsze była u boku Bruce’a. W alternatywnej rzeczywistości Earth 2 byli nawet parą i mieli dziecko.

Tom King, który obecnie zajmuje się komiksami z serii Batman, ponownie wyciągnął na światło dzienne relację Batmana z Catwoman.

Batman z głównego uniwersum DC miał w życiu kilka partnerek, ale z żadną nie związał się na stałe. W latach 50. ubiegłego wieku pojawił się nawet komiks o jego ślubie z Batwoman, aczkolwiek szybko zarzucono ten pomysł i wyjaśniono, że to był tylko sen jednego z bohaterów. Batman nie był materiałem na męża.

Jeśli jednak miałby się związać, to właśnie z Catwoman. W przeszłości umawiali się z Seliną na schadzki na dachach, ale tak naprawdę ich związek nigdy nie został w żaden sposób sformalizowany i przypieczętowany. DC postanowiło to zmienić, a tym samym nieco uczłowieczyć Batmana.

Bruce Wayne w Batman #24 ściągnął maskę, wyciągnął ze swojego pasa pierścionek i uklęknął.

Najnowszy komiks pokazuje nam scenę oświadczyn w wykonaniu Batmana. Najpierw jesteśmy świadkami jego rozmowy z Gotham Girl, podczas której przyznaje się do swojej słabości. Widać, że coś mu bardzo ciąży i nawet sam przyznaje, że jest po prostu nieszczęśliwy. Jest Batmanem, a w jego życiu nie było miejsca na prywatne życie Bruce’a.

batman 24 catwoman oświadczyny okładka

Najwyraźniej jednak Batman dorósł do tego, by zmienić swoje podejście. Po rozmowie z Gotham Girl umawia się z Catwoman pod osłoną nocy, a potem wypowiada słowa, które mogą zmienić jego życie na zawsze – no, a przynajmniej do kolejnego rebootu uniwersum. Oczywiście to komiks, więc historia urwała się w najgorszym momencie.

Dopiero za miesiąc się dowiemy, jaka była reakcja Catwoman na oświadczyny Bruce’a.

Swoją drogą bardzo podoba mi się kard, w którym Bruce wypowiada słowa “Marry me”. Nie jest to pytanie – to bardziej stwierdzenie, a wręcz… polecenie. Batman jest przyzwyczajony do ich wydawania. Nawet inni superbohaterowie się go boją i uznają jego autorytet bez mrugnięcia okiem. Catwoman nie da się jednak zdominować – tak jak jej ukochane koty.

Selina to niezależna kobieta, która obawia się przywiązania. Kto wie – może jej nie spodoba się takie postawienie sprawy przez Bruce’a? Jej mina nie wskazuje jednak na to, by miała zaraz uciec, wybuchnąć śmiechem lub krzykiem, i wściec się na Wayne’a. Może i ona dojrzała już do tej decyzji i za kilka tygodni Liga Sprawiedliwości spotka się na czarnym jak noc weselu?

Niezmiernie podoba mi się też motyw, że Bruce wykorzystał w pierścionku klejnot, przez który poznał się z Seliną.

Same oświadczyny Bruce’a bardzo przypadły mi do gustu. Nie wygląda to na decyzję podjętą ad hoc. Atmosferę budowano przez ostatnie tygodnie, a wątek Batmana i Seliny był bardzo istotny w kilkuzeszytowej serii I am Suicide, która ukazywała się na łamach komiksu Batman w ostatnich tygodniach. King chce zmienić wizerunek kultowego bohatera i przygotował fanów na ten moment.

Zmiana w podejściu Bruce’a do życia prywatnego też nie wzięła się z niczego. Podczas crossovera The Button razem z Barry’m Allenem trafił do alternatywnej rzeczywistości, w której to jego ojciec został Batmanem – w tym świecie to młody Bruce zginął z matką w alejce. Ten Thomas Wayne błagał syna, by wreszcie chociaż na chwilę odłożył strój nietoperza i odnalazł w życiu szczęście.

Będę jednak wściekły na DC, jeśli i tym razem zdecydują się nie poprowadzić tego wątku do końca i urwą go w połowie. Jeśli ślub nie dojdzie do skutku, a oświadczyny to tylko cliffhanger, by podbić sprzedaż zeszytu Batman #26 (Batman #25 zapowiadany jest jako flashback i przerywnik), a Batmanowi i Catwoman coś przeszkodzi w ożenku, to będę srogo rozczarowany.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (6)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...