Awesome Mix vol. 3 – nasze typy utworów, które powinny znaleźć się na soundtracku do “Strażników Galaktyki 3”

Top/Muzyka 15.05.2017
Awesome Mix vol. 3 – nasze typy utworów, które powinny znaleźć się na soundtracku do “Strażników Galaktyki 3”

Awesome Mix vol. 3 – nasze typy utworów, które powinny znaleźć się na soundtracku do “Strażników Galaktyki 3”

Tuż po seansie drugiej odsłony “Strażników Galaktyki”, pomimo iż bawiłem się wybornie, to jednak pewnym niedosytem okazał się dla mnie soundtrack do Vol. 2. Dobry, aczkolwiek nie tak jak Awesome Mix vol.1. Postanowiłem więc zebrać swoje typy kawałków jakie widziałbym w “Strażnikach Galaktyki vol.3”, tak by, przynajmniej dla mnie, był to mixtape idealny.

Doobie Brothers What a fool believes

Jeśli przyjmiemy, że The Chain jest oficjalnie hymnem “Strażników Galaktyki Vol. 2”, to moim zdaniem What a Fool Believes Doobie Brothers powinien być hymnem Vol. 3. Melodyjny, popowo-soulowy kawałek zaśpiewany głębokim barytonem Michaela McDonalda idealnie nadaje się na wstęp (albo napisy początkowe) trzeciej odsłony przygód Petera Quilla i reszty kosmicznej ferajny.

Journey Don’t Stop Believin

Swego czasu cała Ameryka i spora część świata nuciła ten utwór. Pop rockowy Journey szybko stał się zespołem znanym z przyjemnych dla ucha, prostych, często dość sentymentalnych hiciorów. Czysto muzycznie to solidna grupa – jej trzon stanowią ludzie grający wcześniej jazzowo prog-rockowe kawałki u Santany, a ich wokalistą, w czasach największej świetności był Steve Perry, czyli jeden z najlepszych głosów w historii muzyki rozrywkowej. Hymn Don’t Stop Believin’ po dziś dzień zdobywa sympatię kolejnych pokoleń słuchaczy, raz na jakiś czas pojawiając się w filmach czy serialach (jednym z najbardziej udanych implementacji tego utworu można było usłyszeć w finale Rodziny Soprano).

Stevie Wonder I wish

Stevie’ego Wondera uważam za jednego z najlepszych kompozytorów w historii muzyki pop I nie tylko. Jego utwory z miejsca znalazły się w panteonie popkultury. I wish swego czasu doczekało się lekkiej przeróbki autorstwa Willa Smitha na potrzeby filmu Wild Wild West, ale jednak z oryginałem nic nie może się równać. A co jak co, ale nie uwierzę, że Peter Quill nie posiadałby w swoich zasobach mixtape’u z tym kawałkiem.

David Bowie Heroes

Analogiczna sytuacja jest z Heroes Davida Bowie’ego. To jeden z najważniejszych utworów w historii popu, więc aż sam prosi się by roznieść go po całej Galaktyce (Heroes idealnie nadaje się na finałową scenę “Strażników Galaktyki 3”). Ponoć sam David Bowie miał osobiście pojawić się w epizodycznej roli “Strażników Galaktyki vol. 2”, ale niestety plany Jamesa Gunna pokrzyżowała śmierć muzyka.

Kansas Carry On My Wayward Son

Chyba jeden z najbardziej znanych przebojów w historii rocka. Nawet trochę zdziwiłem się, że zabrakło go na soundtracku “Strażników Galaktyki 2”. Nie trzeba wcale wiele wysiłku, by wyobrazić sobie Petera Quilla nucącego tuż przed jedną z potyczek tytułowy refren grupy Kansas.

The Isley Brothers Go For Your Guns

Mistrzowie rytmu i mieszanki funku oraz rocka z R&B. The Isley Brothers to w ogóle jedna z najbardziej legendarnych formacji w historii muzyki i przy okazji chodząca historia popu. Istnieją od lat 50. XX wieku i nagrywają oraz koncertują właściwie po dziś dzień. Przeżyli dziesiątki mód muzycznych oraz takich artystów jak Elvis Presley czy Beatlesi, co jest najlepszym dowodem, że ich ponadczasowa muzyka powinna także zagościć w całej Galaktyce.

Chic Good times

Grupa, pod przewodnictwem Nile’a Rodgersa, która zrewolucjonizowała disco pod koniec lat 70., łącząc ją z motywami funku oraz jazzu miała przeogromny wpływ na całą rytmikę muzyki pop z lat 80. Good Times charakteryzuje się kapitalną sekcją rytmiczną, prowadzoną przez funkowe akordy Rodgersa i genialną linię basu, która stanowi jedną z głównych inspiracji dla powstania hip-hopu! Po prostu must-have na Awesome Mix Vol. 3.

Curtis Mayfiled Move on Up

Ten utwór pod wieloma względami nadał rytmu i wiatru w żagle całej muzyce lat 70. Prawie 9-minutowa kawalkada soulu i R&B to absolutna klasyka, która tak muzycznie jak i tekstowo wprost idealnie pasuje, np. na scenę otwierającą rozgrywającą się w przestrzeni kosmicznej w “Strażnikach Galaktyki 3”.

Harry Nilsson Me and My Arrow

Harry Nilsson czasem uważany jest za “cichego Beatlesa”, gdyż w pewnym momencie jego twórczość miała ogromny wpływ na Paula McCartneya oraz Johna Lennona w drugiej połowie lat 60. Słuchając jego piosenek nietrudno zresztą usłyszeć dźwięki jakie pamiętamy z płyt samych Beatlesów. Me And My Arrow idealnie nadaje się do jakiejś luźnej, przygodowo-komediowe sceny.

Tyle ode mnie. A jakie byłyby Wasze typy jeśli mielibyście ułożyć Awesome Mix vol. 3?

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...