Animowane Gorillaz na scenie? Może za 10 lat, ale to, co przygotowali teraz już jest niesamowite!

Relacja/Muzyka 23.04.2017
Animowane Gorillaz na scenie? Może za 10 lat, ale to, co przygotowali teraz już jest niesamowite!

Premiera najnowszej płyty Gorillaz, Humanz, zbliża się wielkimi krokami. Już 28 kwietnia, czyli w najbliższy piątek, grupa przedstawi swojej publiczności kilkanaście nowych utworów nagranych z takimi artystami jak Grace Jones czy Pusha T. Z tej okazji wybrałam się do Londynu, by porozmawiać z członkami grupy: Damonem Albarnem i Jamiem Hewlettem.

To już moja druga wizyta w Londynie z okazji premiery Humanz. W ubiegłym miesiącu miałam okazję uczestniczyć w pierwszym na świecie koncercie, podczas którego brytyjski zespół zaprezentował numery z nadchodzącej płyty. Tym razem też było na co czekać.

W trakcie wizyty w londyńskim YouTube Space mogłam porozmawiać z dwoma członkami zespołu, Murdokiem i 2D. Chwilę później odbył się wywiad z Damonem Albarnem, liderem grupy, i Jamiem Hewlettem, odpowiedzialnym za stworzenie rysunkowych postaci, które są wizytówką zespołu.

Gorillaz to niezwykle interesująca grupa i nie mam tu na myśli tylko ich muzyki, która wciąż mimo upływu kilkunastu lat od założenia zespołu, porusza fanów (wystarczy choćby spojrzeć na olbrzymią ekscytację związaną z powrotem Gorillaz po kilku latach i ich tegorocznymi koncertami w Polsce), ale przede wszystkim ich kreację. Angielski zespół żyje w dwóch wymiarach, łącząc świat wirtualny z rzeczywistym.

Animowani członkowie zespołu, Murdoc, 2D, Russel i Noodle, nie zaprzeczają istnieniu Albarna czy Hewletta, ale tworzą alternatywną rzeczywistość, w której to oni nagrywają kolejne albumy, kontaktują się z fanami, a dwaj wspomniani panowie tylko przypisują sobie ich sukcesy. Wszystko to ma oczywiście humorystyczny wydźwięk. O tym, jacy naprawdę są Murdoc i 2D, mogłam przekonać się na żywo, przeprowadzając z nimi krótką rozmowę. Obaj panowie to bardzo charakterne postaci, które żonglują żartami niczym najbardziej wytrawni komicy. Zresztą to właśnie dwóch komików, Phil Cornwell (Murdoc) i Kevin Bishop (2D), wcieliło się w animowanych członków zespołu.

Zanim jednak doszło do spotkania, które – przyznam – było wielką niewiadomą, obejrzałam wraz z grupą zaproszonych do Londynu dziennikarzy wywiad DJ-a MistaJama z Murdokiem i 2D. Odbyła się też prezentacja aplikacji The Lenz stworzonej w ramach współpracy Electronic Beats z zespołem, która promuje płytę Humanz, przenosząc muzykę w zupełnie nowy wymiar. The Lenz wykorzystuje technologię rozszerzonej rzeczywistości. Wszystko w kolorze magenty zeskanowane telefonem przenosi nas do wirtualnego świata zespołu. Możemy bliżej przyjrzeć się członkom grupy, Murdocowi, 2D, Russelowi i Noodle, poznać ich dom. Codziennie natrafimy na nowe, unikalne treści. Aplikacja dostępna jest na urządzenia mobilne z systemem Android i iOS.

Ten samochód jest w kolorze magenty. A tak właśnie wyglądał widziany przez aplikację The Lenz!

Spotkanie z Murdokiem i 2D odbyło się w YouTube Space. Totalnie nie wiedziałam, czego mam się spodziewać.

Okazało się, że nagranie rozmowy miało miejsce w tym samym studiu, w którym z gwiazdami przeprowadził wywiad MistaJam. Kiedy weszłam do pomieszczenia znajdował się tam fotel i… pusta kanapa, na oparcie której zostały przyklejone dwie kartki: jedna z napisem “Murdoc”, a druga z “2D”. W pomieszczeniu oprócz mnie i ekipy realizacyjnej nie znajdował się absolutnie nikt! To było naprawdę dziwne doświadczenie. Murdoca i 2D słyszałam w słuchawce, a przede mną znajdowała się pusta kanapa, do której mówiłam.

Efekty tego spotkania możecie zobaczyć tutaj:

Jamie Hewlett wyjaśnił w skrócie podczas wywiadu, jak wygląda realizacja takiego przedsięwzięcia:

– W innym pokoju znajdowali się dwaj aktorzy. Do ich ciał były przymocowane czujniki ruchu, odpowiadające za poruszanie się i mimikę. Podczas wywiadu obaj widzieli każdego ze swoich rozmówców na ekranie.

Obaj członkowie grupy Gorillaz, Damon Albarn i Jamie Hewlett, zapewnili, że mają pomysły na to, co chcieliby robić przyszłości. Niestety, jak się okazuje, wizja zespołu polegająca na realizacji koncertów, podczas których na scenie występowałyby zamiast nich animowane postaci, nie jest taka prosta do urzeczywistnienia.

 – Kiedy to będzie możliwe? Może za dziesięć lat? Nawet mi o tym nie mówcie – powiedział Damon Albarn nieco ironicznie. – To rzecz bardzo droga w realizacji – dodał.

Jestem jednak przekonana, że jeszcze nie raz nas zaskoczą. W końcu uwielbiają szokować, a ich ostatnie działania jasno pokazują, że przyszłością współczesnej muzyki jest bliski związek z nowoczesnymi technologiami, takimi jak AR i VR. Nagranie ze studia wygląda świetnie – postaci zostały naprawdę dobrze zaanimowane.

Żałuję, że muzycy nie chcieli zdradzić żadnych szczegółów dotyczących serialu poświęconego Gorillaz, w którym mają wystąpić animowani bohaterowie zespołu. Jedyne co o nim na razie wiemy to, że ma liczyć dziesięć odcinków.

– Jesteśmy w trakcie negocjacji – powiedział tajemniczo Hewlett.

Moja ciekawość wzrasta. Zastanawiam się, co też grupa zgotuje nam podczas koncertów w Polsce. Przypomnijmy, że Gorillaz już w czerwcu zagra w Warszawie (14.06) i Katowicach (18.06). Nie mogę się doczekać!

Autorem tytułowego zdjęcia jest Mark Allan

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (10)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...