Linkin Park wraca z mdłym popem. Ich Good Goodbye trafiło na YouTube’a, a ja już słyszę jęki rozczarowania fanów

News/Muzyka 14.04.2017
Linkin Park wraca z mdłym popem. Ich Good Goodbye trafiło na YouTube’a, a ja już słyszę jęki rozczarowania fanów

Linkin Park wraca z mdłym popem. Ich Good Goodbye trafiło na YouTube’a, a ja już słyszę jęki rozczarowania fanów

Linkin Park to zespół, który od 2010 roku wkroczył na kontrowersyjną ścieżkę muzycznych eksperymentów. Ich krążki zostały ugrzecznione, zyskały na melodyjności i straciły młodzieżowego pazura. Mam złą wiadomość dla starych fanów, którzy liczą na nu-metalowe odbicie. Będzie jeszcze bardziej popowo.

Linkin Park nie idzie w stronę popu. Zespół JEST popem. Gra pop. Reklamuje pop. Dobitnie wskazują na to pierwsze utwory promujące nadchodzącą płytę One More Light. Po singlach Heavy oraz Battle Symphony przyszedł czas na bardzo spokojne, mdłe wręcz Good Goodbye.

Good Goodbye to trzeci, zupełnie nijaki singiel promujący nową płytę Linkin Park – One More Light.

Nie mam nic przeciwko dobrej popowej lub rockowej balladzie. Wolniejsze brzmienia pozwalają płycie zachować świeżość, zróżnicowanie, pożądaną zmianę tempa i tonu. Sztuka polega na tym, że do ckliwych kawałków też trzeba mieć ucho. Chociaż Linkin Park posiada na tym polu niemałe doświadczenie, ich Good Goodbye to jeden z najbardziej nudnych, byle jakich utworów w historii formacji.

Do współpracy przy Good Goodbye zespół zaprosił amerykańskiego rapera Pusha T. Wychowanek pod skrzydłami Kanye Westa nie sprawił jednak, że utwór nabrał dodatkowej barwy. Mieszanka prostej elektroniki, trzeciego planu mocno w stylu Imagine Dragons oraz czystego głosu Chestera Benningtona po prostu nie chwyta. Hitu z tego zdecydowanie nie będzie.

Oczywiście doskonale rozumiem, że każdy zespół ma prawo do eksperymentowania i szukania własnej drogi. Niech Linkin Park bawi się muzycznymi kolorami dopóki starczy im powietrza w płucach i siły w rękach. Mnie, jako odbiorcy tej twórczości, przysługuje z kolei prawo do oceny. Good Goodbye jest po prostu liche, całkowicie abstrahując od wcześniejszego dorobku formacji.

One More Light – nowa płyta Linkin Park – zadebiutuje 19 maja 2017 roku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (7)

13 odpowiedzi na “Linkin Park wraca z mdłym popem. Ich Good Goodbye trafiło na YouTube’a, a ja już słyszę jęki rozczarowania fanów”

  1. Mi się pododoba, tylko jakby Chester trochę więcej krzyczał :)

    [data w nicku specjalnie, możecie robić gowno burzę , ja się mojego wieku nie wstydze]

  2. Jeśli chodzi o Good Goodbye to wers Mike’a jest moim zdaniem świetny, jako całość jest ok ale bez szału. Generalnie wszystkie te nowe kawałki moim zdaniem są ok, ale biorąc pod uwagę, że to LP no te ehhh… no nie tego się spodziewałem. Nie wiem jak po THP wpadli na to żeby takie kawałki nagrywać.Po prostu nie rozumiem

  3. Zgadzam się z autorem w 100% Linkin Park jako zespół jest jak głupia nastolatka, czyli nie wie czego chce i w jakim kierunku chce iść z jednej strony mamy świetne Hybrid Theory i Meteore, za które ich pokochaliśmy by potem dostać Minutes to midnight która też była słaba lecz ten wybryk można im było wybaczyć, potem jakieś wojenne pierdolamento w A thousand suns w stylu niemodnego już techno, potem o zgrozo LIving Things która była przełomem, bo oferowała więcej badziewia i wydaje mi się, że potem wkroczyli na ścieżkę popu bez odwrotu, próbowali swoich sił, by odzyskać fanów robiąc całkiem dobrą hunting party dając nadzieję i teraz to czyli jeszcze więcej komercyjnego badziewia dobrze że na nowej płycie jest tylko 10 a nie standardowe 12 utworów i tak swoją drogą jak spojrzałem na cenę płyty na empiku to się przestraszyłem… Tyle pieniędzy za takie coś… na tą abominacje szkoda miejsca na dysku/pendrive/karcie pamięci a co dopiero pieniędzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...