Wygląda na to, że w nowych Piratach z Karaibów poznamy syna Willa Turnera

News/Film 29.03.2017
Wygląda na to, że w nowych Piratach z Karaibów poznamy syna Willa Turnera

Wygląda na to, że w nowych Piratach z Karaibów poznamy syna Willa Turnera

Wiemy już od jakiegoś czasu, że Orlando Bloom pojawi się w Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara. Wiele wskazuje jednak, że głównie po to, by przedstawić widzom nowego bohatera, czyli… swojego syna.

Trylogia Piratów z Karaibów ma piękne zakończenie, w którym Will Turner… a zresztą, nie będę psuł wam zabawy z oglądania, a ci co film widzieli, nie potrzebują streszczenia fabuły. Czwarta część sagi w ogóle nie zajmuje się jego dalszymi losami i wszyscy się spodziewali, że Will Turner (Orlando Bloom) oraz jego piękna żona (Keira Knigtley) już więcej się w tej opowieści nie pojawią.

Jednak już jakiś czas temu potwierdzono, że w obsadzie filmu Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara znajduje się, między innymi, Orlando Bloom. To oczywiście oznacza, że wraca i odgrywana przez niego postać. Wiele wskazuje jednak na to, że głównie po to, przedstawić nam swojego syna.

Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara – Orlando Bloom w roli drugoplanowej?

Postać grana w nowym filmie przez Brentona Thwaitesa do tej pory znana była nam jako Henry. Fani sagi teoretyzowali, że może on grać syna Turnera z uwagi na podobieństwo do Blooma. Teoria ta, jak się okazuje, jest właściwa.

Zwróćcie uwagę na powyższy materiał z planu. A konkretniej na to, co słychać w 1:03. „Henry Turner”. To oczywiście może być przypadek, ale umówmy się, jest to skrajnie nieprawdopodobne.

Akcja Zemsty Salazara umieszczona jest więc długo po końcu trylogii, a jednym z jej głównych elementów są zapewne poszukiwania Willa Turnera przez syna, co pięknie tłumaczyłoby brak Blooma w materiałach promocyjnych filmu.

Czekam na tę Zemstę Salazara z coraz większym entuzjazmem…

Teksty, które musisz przeczytać:

Netflix jedyną nadzieją na powrót klasycznej animacji do dawnej świetności. „Klaus” i „Cuphead” pokazują, że warto na to czekać

Rysowana ręcznie animacja 2D to dla części widzów relikt zamierzchłej przeszłości. W stronę dawnych produkcji wyglądają jednak nie tylko nostalgicznie nastawieni fani. Wielu twórców widzi olbrzymi potencjał i piękno klasycznej animacji. A domem dla tego typu produkcji stanie się nie kto inny, jak platforma Netflix.

Artykuł/Film 19.02.2020

Dołącz do dyskusji (1)

7 odpowiedzi na “Wygląda na to, że w nowych Piratach z Karaibów poznamy syna Willa Turnera”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

“ad”

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...