Oto my, e-czytelnicy. Ale jacy właściwie jesteśmy?

Artykuł/Książki 10.03.2017
Oto my, e-czytelnicy. Ale jacy właściwie jesteśmy?

Jestem przekonany, że większość czytelników Spider’s Web miała kontakt z e-bookami, a spora ich część często po nie sięga. Znamy więc już nasz jeden wspólny mianownik. Czy mamy jakieś jeszcze?

Firma Virtualo we współpracy z Instytutem Badawczym ARC Rynek i Opinia przeprowadziła badanie mające na celu poznanie polskich użytkowników e-booków. Zapytano ich, między innymi, o urządzenia, na których czytają i słuchają, formaty z których najczęściej korzystają, sposób pozyskiwania e-książek, okoliczności czytania i słuchania, jak również o zalety i obiekcje w korzystaniu z książek elektronicznych.

Najważniejsze wnioski?

Oto typowy użytkownik e-booków.

Czytelnik e-booków

Wśród respondentów nowoczesnych form czytania znalazło się 51 proc. kobiet i 49 proc. mężczyzn. Jak wynika z badania najczęściej z takiej formy korzystają ludzie młodzi w przedziale wiekowym 25 – 34 lat (34 proc.) oraz osoby w wieku 15 – 24 lat (32 proc.), posiadający wykształcenie wyższe (55 proc.) oraz średnie (31 proc.), mieszkańcy dużych miast powyżej 500 tys.

Użytkownik e-booków lubi wygodę.

Czytelnik e-booków

Największe zalety e-booków według respondentów to brak konieczności noszenia ciężkich książek (43 proc.), szybki dostęp do swoich tytułów (32 proc.), a także wygoda w korzystaniu (20 proc.). Użytkowanie e-booków, jak pokazują wnioski z badania, nie oznacza zaprzestania korzystania z książek tradycyjnych.

Tradycyjne książki zachowujemy na specjalną okazję.

Czytelnik e-booków

E-booki mają przewagę nad książkami w formie drukowanej w sytuacjach przemieszczania się, podczas codziennego korzystania z środków transportu publicznego lub dłuższych podróży. Po książki drukowane respondenci sięgają najczęściej w sytuacjach bardziej intymnych: w domu lub na łonie natury.

Znajomi nie zawsze sprowadzają na złą drogę,

Czytelnik e-booków

Ważną rolę w korzystaniu z e-booków odgrywa wpływ otoczenia i rekomendacje innych użytkowników e-książek. Wśród respondentów 36 proc. obecnych użytkowników e-booków wskazało, iż impulsem do spróbowania czytania w tej formie była namowa znajomych.

Ale płacić, to my za te e-booki nie lubimy,

Czytelnik e-booków

Najczęstszym sposobem pozyskiwania książek elektronicznych jest pobieranie bezpłatnych tytułów z oficjalnych źródeł, tak deklaruje 2/3 zapytanych respondentów. Aż 55 proc. użytkowników kupuje e-booki samodzielnie, 40 proc. korzysta z plików pozyskanych przez znajomego, a 37 proc. użytkowników przyznaje się do pobierania e-booków z nieoficjalnych źródeł. W przypadku audiobooków najpopularniejsze sposoby pozyskiwania tytułów to bezpłatne pobieranie z oficjalnych źródeł (55 proc.), samodzielne kupowanie (43 proc. wskazań) i korzystanie z audiobooków kupionych przez inną osobę (32 proc.).

Jest nas coraz więcej!

Czytelnik e-booków

Wśród osób nastawionych sceptycznie do lektury w formie elektronicznej, głównym powodem niekorzystania z e-książek jest przywiązanie do formy drukowanej. Cechy, których brakuje e-książkom według części respondentów to dotyk papieru (59 proc. wskazań) oraz zapach książki (50 proc. wskazań).

A jaki jesteś ty?

Jak lubisz czytać e-booki? Czy w ogóle je czytasz? Wolisz tradycyjne książki, czy te elektroniczne? Ja, muszę przyznać, nijak nie pasuję do tych badań. Faktycznie, preferuję książkę papierową, choć paradoksalnie częściej i chętniej z uwagi na tryb życia “w biegu” sięgam po te elektroniczne. Nie czytam ich jednak na dedykowanym e-papierowym czytniku, a na telefonie z dużym wyświetlaczem, który zawsze mam przy sobie. Ciekaw jestem ilu z was “nietypowo” podchodzi do tematu. I jeżeli tak, to… no właśnie, jak?

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (20)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...