Neil Gaiman opowiedział od nowa nordyckie mity. “Mitologię nordycką” czyta się jak najlepsze fantasy

Recenzje/Książki 09.03.2017
Nasza ocena:
Neil Gaiman opowiedział od nowa nordyckie mity. “Mitologię nordycką” czyta się jak najlepsze fantasy

Na początku marca trafił na nasz rynek przekład książki “Mitologia nordycka” Neila Gaimana. Autor “Amerykańskich bogów” nadał mitom z północy Europy bardzo atrakcyjną formę. Dzieło czyta się, jak najlepszą powieść fantasy.

Neil Gaiman to pisarz znany z takich dzieł, jak “Nigdziebądź”, “Amerykańscy bogowie” czy “Koralina”. W lutym tego roku miała miejsce premiera jego “Mitologii nordyckiej”, a już kilka tygodni później na półki księgarskie trafił polski przekład książki.

Autor zmierzył się z najpopularniejszymi mitami. Czytelnik dowie się czym jest drzewo życia, Yggdrasil i skąd swą mądrość czerpał Odyn. Pozna historię Mjollnira, młota o potężnej mocy, który stał się orężem Thora. Odwiedzi z autorem Walhallę, gdzie przebywają polegli w chwale wojownicy. Przeczyta opowieść o Ragnaröku, kresie wszechrzeczy, ostatecznej bitwie.

Gaiman tłumaczy we wstępie książki, że jego fascynacja wzięła się z lektury komiksów Jacka Kirby’ego i Stana Lee. Czytał je jako siedmiolatek. Jak podkreśla, mity nordyckie, w przeciwieństwie do innych, zachowały swą aktualność.

Bogowie opisywani przez pisarza, jak to w mitologiach bywa, bardzo przypominają ludzi. Mają liczne wady, a ich wszechmoc jest w zasadzie umowna. W przeciwieństwie do wierzeń znanych z religii monoteistycznych, bogowie nordyccy to raczej herosi, którzy mocno muszą się napracować, by zachować swoją pozycję. Ba, nie są odporni wobec procesu starzenia. Młodość zachowują tylko dzięki jabłkom bogini Idunn. Nie potrafią zmienić przeznaczenia. Podlegają władzy śmierci, jak choćby Balder, syn Odyna, zabity przez niewidomego brata Hoda. Thor wystawiony na próbę w Utgardzie nie owija w bawełnę. “Zawsze szczyciłem się swoją siłą, a w tej chwili czuję się, jakbym był nikim i niczym” – mówi.

Ich cechy charakteru również przypominają ludzkie. Loki to przebiegły i cwany oportunista. Thor z kolei jest niezbyt rozumnym siłaczem. Freja to piękna, ale humorzasta bogini. Odyn, tak pożądał mądrości i mocy, że złożył samego siebie w ofierze na drzewie poznania.

Mircea Eliade, wybitny rumuński religioznawca, napisał w jednym ze swoich dzieł, że mit jest jest dla ludzi wyrazem prawdy, bo opowiada świętą historię. Tłumaczy, w jaki sposób zaistniała rzeczywistość, a jej autorami czyni istoty nadnaturalne. Zdaniem Eliadego mity opisują po prostu wkroczenie sfery sacrum do świata. Neilowi Gaimanowi doskonale udało się w “Mitologii nordyckiej” oddać tę podstawową funkcję mitów. Opowieści o bogach przede wszystkim miały pomóc ludziom zrozumieć rzeczywistość. Pojąć sens niewytłumaczalnych zjawisk.

Nie byłem nigdy fanem mitów.

Oczywiście w toku edukacji poznałem mitologię grecką. Fragmentarycznie interesowałem się zbiorami pochodzącymi z innych wierzeń. Po książkę Gaimana sięgnąłem przede wszystkim dlatego, że chciałem lepiej zrozumieć nawiązania do mitologii nordyckiej obecne w literaturze (choćby u Tolkiena), sztuce, ale też historii. Początkowo spodziewałem się naiwnych historyjek napisanych bez polotu.

Największym chyba walorem książki angielskiego pisarza jest jej przygodowy, czy wręcz awanturniczy charakter. Czytając kolejne opowieści o Thorze, Odynie, Lokim czy Tyrze, poznając ich perypetie, wsiąkamy w te opowieści. Autor wcielił się rolę bajarza, który skupił wokół ciepłego ogniska zafascynowanych słuchaczy.

Szczególnie po II wojnie światowej mitologia nordycka mogła rodzić mroczne skojarzenia. Jednym z powodów jest jej pokrewieństwo z mitologią germańską i wplecenie tej ostatniej w symbolikę i estetykę nazizmu. Z drugiej strony mamy komiksowy świat Marvela wspomniany przez Gaimana czy renesans opowieści o wikingach, w których mity nordyckie pełnią istotną rolę.

Książkę Neila Gaimana może przeczytać w zasadzie każdy. Wszystko zależy, jak ją potraktujemy.

Może być to więc baśń dla dorosłych, czytana do poduszki. Dla innych będzie ona przystępnym i prostym wprowadzeniem w konteksty szeroko obecne w kulturze. Jedno jest pewne. “Mitologia nordycka” to świetnie napisane dzieło, od którego trudno się oderwać.

*Zdjęcie główne: Marten Eskil Winge [Public domain] via Wikimedia Commons

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (7)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...