Zdjęcie Ocean’s Eight potwierdza żeńską obsadę. Zagranie, które może się zemścić na producentach

Film 31.01.2017
Zdjęcie Ocean’s Eight potwierdza żeńską obsadę. Zagranie, które może się zemścić na producentach

Zdjęcie Ocean’s Eight potwierdza żeńską obsadę. Zagranie, które może się zemścić na producentach

Do sieci trafiło pierwsze oficjalne zdjęcie z Ocean’s Eight. Tym samym potwierdzone zostały informacje o całkowicie żeńskim gangu, który ma dokonać największego skoku w dziejach.

Ocean’s Eight pojawi się w kinach dopiero w 2018 roku. Nie przeszkadza do producentom, którzy już teraz rozpoczynają kampanię reklamową. Na pierwszym oficjalnym kadrze z filmu widać wszystkie bohaterki, które będą składać się na tytułową ósemkę niezwykle utalentowanych złodziejek.

Obsada Ocean’s Eight jest naprawdę doborowa.

W filmie pojawią się takie artystki jak Sandra Bullock (przywódczyni grupy), Rihanna, Cate Blanchette, Mindy Kaling, Helena Bonham Carter, Anne Hathaway oraz Sarah Paulson. To bez cienia wątpliwości najwyższa możliwa półka. Takiej obsady może zazdrościć każdy inny film akcji.

Co od razu rzuca się w oczy, skład Ocean’s Eight jest stricte kobiecy. W przeciwieństwie do poprzednich filmów z serii, gdzie dominującą rolę odgrywali mężczyźni, tym razem wytwórnia postawiła na nowoczesny wydźwięk. Mnie z kolei ciekawi, czy ten pomysł na ręce i nogi.

Żeby była jasność – nie mam nic przeciwko kobiecej dominacji w Ocean’s Eight.

Żeńska grupa złodziejek na pewno będzie miłą, ciekawą i odświeżającą odmianą po poprzednich filmach z serii. Zastanawia mnie jednak, na ile decyzja wytwórni ma jakiś większy sens, a na ile podyktowana jest jedynie poprawnością polityczną oraz chęcią zdobycia kilku punktów wśród różnego rodzaju aktywistów.

Stworzenie żeńskiej obsady tylko po to, aby głównymi bohaterkami zostały kobiety, może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Wszyscy byliśmy tego świadkami w 2016 roku. Sony Pictures za wszelką cenę chciało przeforsować w pełni żeński skład nowego Ghostbusters. Nawet mimo apeli fanów.

Wytwórnia dopięła swego, ale wielkim kosztem.

Film był średniakiem bez wyników, jakich oczekiwano w Sony. Okazało się, że zorganizowane grupy, na wsparcie których liczyła wytwórnia, stanowią zaledwie promil wszystkich widzów. Ci z kolei nie mieli ochoty iść do kin na społeczno-socjologiczną manifestację.

Trzymam kciuki za Ocean’s Eight i liczę, że tym razem decyzja jest nieco bardziej przemyślana. Posiada dobre umocowanie w historii, scenariuszu oraz dialogach. W przeciwnym przypadku żeńska obsada będzie jedynie prostym zabiegiem PR, który już wcześniej nie zdał egzaminu.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (21)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...