To nie żart. Ambasadorem igrzysk olimpijskich 2020 został… bohater anime Dragon Ball

Seriale 30.01.2017
To nie żart. Ambasadorem igrzysk olimpijskich 2020 został… bohater anime Dragon Ball

To nie żart. Ambasadorem igrzysk olimpijskich 2020 został… bohater anime Dragon Ball

Japonia stawia na popkulturę. Otoczka igrzysk olimpijskich 2020 w Tokio będzie orbitować wokół popularnych fikcyjnych postaci z mang, gier oraz anime. Na ich czele – Son Goku z tasiemca Dragon Ball i Dragon Ball Z.

Japonia ma wspaniałą, wyjątkową kulturę oraz tradycję, do której mogłaby się odwołać podczas organizacji igrzysk olimpijskich 2020. Gospodarz sportowych zmagań stawia jednak na nowoczesność. Już w Rio 2016 informacji o miejscu kolejnych igrzysk towarzyszył hydraulik Mario. Azjaci idą za ciosem.

Ambasadorem igrzysk olimpijskich 2020 w Tokio jest Son Goku z anime Dragon Ball!

Kosmiczny wojownik, popularny również w Polsce dzięki kanałowi RTL7, będzie jednym z fikcyjnych gospodarzy międzynarodowych zmagań. Goku ma do tego wszelkie kwalifikacje. Bohater mangi oraz anime przedkłada trening ponad wszystko inne. To fanatyk sportu, zwłaszcza sztuk walki, który nie przepuści żadnej okazji do rywalizacji.

Goku to nie jedyna postać z japońskiej popkultury, która została ambasadorem letnich igrzysk 2020. Komitet podaje, że poza wojownikiem igrzyska będzie promować Czarodziejka z Księżyca, Uzumaki Naruto, Monkey D. Luffy oraz Astro Boy. Prawdziwa plejada azjatyckich “gwiazd”.

Co oznacza rola ambasadora?

To swoistego rodzaju maskotka, która może pojawiać się w materiałach reklamowych oraz promocyjnych. Jej wizerunek będzie drukowany na koszulkach, gadżetach oraz akcesoriach powiązanych z igrzyskami, które już w 2020 roku będą miały miejsce w Tokio.

Japonio, robisz to dobrze.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (34)

553 odpowiedzi na “To nie żart. Ambasadorem igrzysk olimpijskich 2020 został… bohater anime Dragon Ball”

  1. Ten tekst trochę zalatuje nutką niedowierzania. Jakby gdzieś w tle wisiało fatum “fake” :) Z punktu widzenia popkultury jest to niesamowicie fajny ruch, jednak mam nadzieje że nie oprą “marketingu” igrzysk na postaciach z mang czy gier.

      • Nie wiem, wiem za to że w MKOL ktoś właśnie przechodzi orgazm, bo poznał wartość rynkową tych maskotek :) W zeszły roku podczas igrzysk, uczestnicy mieli zakaz używania określeń “Igrzyska olimpijskie” czy “RIO” w mediach społecznościowych, karą mogłoby być nawet odebranie medali. MKOL bardzo “zaciekle” broni wszystkiego co będzie związanie z IO, i dostał największe sławy popkultury japońskiej na tacy :) Czekam aż wypowie się jakiś pan w garniturze, że IO przyczyniły się do popularyzacji Dragon Ball czy Mario :D

        • To trochę straszne co piszesz :). Zaraz okaże się że w ciągu kilku najbliższych lat nie będzie można w Polsce zorganizować Konwentów mangowców i zablokują nam Crunchyrolla, bo będą bezprawnie korzystać z wizerunków maskotek Olimijskich…

          • MKOL w ostatnich latach jest potentatem w tworzeniu absurdów własności intelektualnej. Więcej można o nich poczytać na Dzienniku Internautów (tag: MKOL). Albo Japonia wydyma MKOL i komitet nie będzie miał praw do dystrybucji “maskotek” igrzysk, albo będzie masa nowych tekstów o absurdach.

  2. Lepsza opcja niż dziwne pluszaki z dorabianą pompatyczną historią i ideologią. Tutaj wiadomo, że “co mnie nie zabije to mnie wzmocni” i “walka do upadłego” należy traktować dosłownie. :)

  3. Już chciałem napisać “czemu nie Czarodziejka z Księżyca?”, bo wydaje mi się, że jest bardziej znana, ale widzę, że Sailor Moon też zwerbowano :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...