“Jaga” – oto nowa polska superbohaterka

YouTube 09.12.2016
“Jaga” – oto nowa polska superbohaterka

“Jaga” – oto nowa polska superbohaterka

Allegro idzie za ciosem i nie zatrzymuje się ani na chwilę. W ramach “Legend Polskich” możemy obejrzeć “Jagę”, najnowszą, pełną akcji kampanię serwisu.

Od zawsze polskie dzieci straszone były postacią Baby Jagi, złej, starej i odrażającej wiedźmy, przed którą ostrzegano każdego, kto tylko się źle zachowywał. Przez wieki jej wizerunek nie ulegał zmianie – do teraz. Allegro w swojej serii “Legendy Polskie” pokazało zupełnie nowy wizerunek Jagi.

Tym razem jest piękną, młodą i władającą sztukami walk heroiną.

– Nasza Jaga nie jest ani stara, ani odrażająca, nie mieszka też w chatce na kurzej stopie. Jest jednak, podobnie jak pierwowzór, silnie związana z naturą. Jaga jest strażniczką utraconego przez ludzi świata, który został zdominowany przez przemysł i technologię. Podejmuje walkę o ten raj utracony, ale czy zakończy ją z sukcesem? – mówi Marcin Dyczak, dyrektor marketingu Allegro.

W rolę Jagi wcieliła się Katarzyna Pośpiech. Film wyreżyserował ponowie Tomasz Bagiński. Autorem scenariusze jestBłażej Dzikowski. W ścieżce dźwiękowej wykorzystano cover znanego utworu – “Jaskółka uwięziona” w wykonaniu Atanasa Valkov oraz Georginy Tarasiuk.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (12)

14 odpowiedzi na ““Jaga” – oto nowa polska superbohaterka”

  1. [SPOILER ALERT]
    Coraz ciekawiej. Ale Boruta traci trochę w moich oczach. Zawsze wydawał się mieć przemyślane akcje które czasem nie wypalały (Twardowski, Łokietek). Tu widać planuje rozpętać niezły chaos, i nie przewiduje tego że Jaga, będąc przedstawicielem Starych, będzie chciała obudzić Czwórce. Tak jakby o tym nie pomyślał. Widzę że Pierścień i Szczerbiec (prawdopodobnie) są we władaniu Boruty. Jak z dwoma pozostałymi przedmiotami z zaklętą mocą Czwórcy (włócznia i kielich), nie wiadomo. Bez nich, Jaga nie ma szans na wybudzenie Bogów. Mam nadzieje ze zrobią z tego coś więcej niż tylko filmy krótkometrażowe.

  2. Najlepsze jest to że “allegro” powoli, z pewną nieśmiałością, napomyka o pełnym metrażu;)
    Dla marki było by to świetne posunięcie, dla widowni…. Czekam z niecierpliwością…

  3. Impreza integracyjna

    Najlepszym sposobem na otwarcie leciwych drewnianych drzwi od leciwej drewnianej stodoły jest użycie materiałów wybuchowych! Nie ma najmniejszego sensu sprawdzić czy po prostu da się je otworzyć za pomocą zapukania i czekania na rezultat, tudzież klamki. Albo przy zastosowaniu solidnego kopniaka, co by drzwi otworzyły się do środka, lecąc dalej w kierunku zgodnym z kopnięciem. Drzwi należy wysadzić i koniec. A że ryzykuje się przy tym zranieniem albo zabiciem osoby bądź osób postronnych znajdujących się wewnątrz, to już wydaje się problemem na tyle błahym, że nie ma sensu sobie nim zawracać głowy. Ważne, żeby drzazgi latały! A to dopiero początek.

    Co mamy dalej? Specjalsi wyposażeni są w strzelby strzelające kulami, które w locie rozpadają się na 4 części, by w ten sposób zwiększyć obszar trafiania (3:52). Technologiczny majstersztyk, bo takiej kuli wystarczą ułamki sekund od opuszczenia lufy, żeby się rozczłonować. Niebywała sprawa z tym, zwłaszcza, że łuski od owych kul wyglądają jak te od naboi śrutowych, którymi owe strzelby strzelać powinny. Takie zmylenie przeciwnika zapewne. W ferworze walki wróg nie będzie się bronił odpowiadając ogniem, tylko będzie zachodził w głowę dlaczego takie nowoczesne naboje używane są w zwykłych strzelbach na naboje śrutowe, jak to możliwe, że od razu się rozczłonowują i setki innych kwestii, dlaczego dziejących się tak, a nie inaczej. Jak na przykład pistolety maszynowe, z których po oddaniu strzału wylatują również łuski te śrutowe (4:18).

    Jedynym plusem są sceny walki jakby znów oglądało się pierwszą odsłonę “Matrixa”, a w nim Trinity rozprawiającą się z podobnymi do tych wyżej opisanych. Nawet rozmówca jej ma ruchy, których nie powstydziłby się sam agent Smith.

    Ale co tam! Jaga potrafi nawet zatrzymać czas! Szkoda tylko, że uciekając, wznawia jego upływ, wiedząc, że jakiś zbłąkany specjals stoi przed stodołą z gnatem w ręce. Ale gdyby najpierw rozprawiła się z nim, nie latały by za nią kule w popisie niecelności owego.

    W diabelskim biurze są świece na stole, są pióra do maczania w atramencie, jest też telefon (ten z tarczą do wykręcania numerów) ale i komputer z monitorem kineskopowym. Taki miszmasz czasowy. Niech będzie. A ta rycerska zbroja w dali pomieszczenia to po co?

    Gra aktorska wydaje się dobra, a nawet za dobra, gdyż przerysowane, wyolbrzymione miny, gesty i wszystko razem sprawia, że nie patrzy się na ten obraz z ciekawością, tylko z takim jakby zdziwieniem. Że czemu tak? Niektóre sceny nużą długością trwania. Mogły by być zdecydowanie krótsze, przez co cały film nabrał by większej dynamiki. No i tak to wygląda wszystko oczami fana całej serii.

    I gdy na zmianę oglądając to widowisko i spoglądając na zegar ile jeszcze minut do końca, czekając na coś, co sprawi, że spojrzymy optymistyczniej na całość, przeczuwając, że zaraz zacznie się jazda – nagle widzimy napisy końcowe. Ale to w sumie dobrze, bo sceny po owych napisach, mają w sobie więcej energii, tajemniczości i ogólnie pojętego klimatu, niż całe to wszystko, co trzeba było oglądać, żeby napisać powyższy tekst. Oceny nie wystawię. Chcę w głowie pielęgnować obraz tych odcinków całej serii, które mi się podobały. I tak zapamiętać ową serię.

    • Widzisz tak Cię to narzekanie zaślepiło, że nawet nie kumasz co oglądasz.
      To nie Jaga zatrzymuje czas tylko Boruta. Sprawdź sobie kiedy czas został zatrzymany a kiedy ponownie ruszył.
      Jak to zrozumiesz to Twoje zarzuty np. o gościu z granatem staną się cokolwiek chybione.

      Gratuluję też pomysłu coby oddziały służb specjalnych: pukały do drzwi hehh … Dodatkowo jeszcze powinny uprzedzać poleconym o swojej wizycie :)

      Dalej czepiasz się, że “specjalsi wyposażeni są w strzelby strzelające kulami, które w locie rozpadają się na 4 części, by w ten sposób zwiększyć obszar trafiania (3:52). ”

      Kule to w użyciu były w XVIIIw. To co widzisz na ekranie i czego używa się w broni dziś to naboje a to co się rozpada na 4 części to jest pocisk. I widać, że to jakieś specjalne “samoróbki” bo srebrne rdzenie. Co jak dla mnie zamyka temat broni, i pokazuje, że specjalistą to w tej dziedzinie nie jesteś ….

      “W diabelskim biurze są świece na stole, są pióra do maczania w atramencie, jest też telefon (ten z tarczą do wykręcania numerów) ale i komputer z monitorem kineskopowym. ”

      Jakbyś nie zauważył: Boruta nie posługuje się zbytnio dobrze komputerem i używa pióra (masz to odcinek wcześniej). Stąd też i komputer i pióro. Telefon z tarczą bo technologicznie są do tyłu, też masz odcinek wcześniej. Komputer jest poklejony taśmą – czemu ? znowu: Twardowsky 2.0. Całość jest spójna i w miarę “trzyma się kupy”.

      Krytykować podobnie jak i pić: “trzeba umić”.

      • Kwestia zatrzymywania czasu – muszę jeszcze raz obejrzeć początek, by załapać kto co i jak. Podczas oglądania najwidoczniej nie załapałem.

        Uprzedzanie “poleconym” jest taką samą skrajnością jak wysadzanie drewnianych drzwi od stodoły.

        Pisząc “kula” mam na myśli “pocisk”, czyli tą część naboju, która wylatuje z lufy. Jedni używają terminu “kula”, inni terminu “pocisk”. Chodzi o to samo. Gdy rozmawia się o broni palnej, wydaje mi się, że lepiej użyć słowa “kula”, niż “pocisk”, gdyż to drugie określenie bardziej pasuje do tego, co przykładowo myśliwce mają podczepiane pod skrzydłami. Wracając jednak do omawianych (jak to ująłeś) samoróbek – niech sobie nimi będą i nawet niech zostawiają za sobą smugę jak te z railguna, co nie zmienia faktu, że wykorzystywanie strzelby śrutówki i łuski naboju śrutowego, do miotania nimi, raczej szczytem pomysłowości nie jest. Masz rację, nie jestem specjalistą w temacie broni i na “pociski” mówię “kule”, co oznacza to samo. A tak nawiasem mówiąc – to coś, co oddziały specjalne i nie tylko, nakładają na siebie przygotowując się do akcji, a co jest z kevlaru to jak to się nazywa, że jaka to jest kamizelka? Wróćmy do samego filmiku. No to jak to jest z tymi łuskami tam użytymi?

        “Twardowsky 2.0” nie oglądałem, dlatego biję się w pierś, jeśli pewnych aspektów wystroju biura nie zrozumiałem. Resztę filmików obejrzałem w całości i także skomentowałem. Zachęcam do lektury tychże.

        A jak postrzegasz “Jagę” całościowo pod względem scenariusza czy reżyserii?

        Cieszę się, że poświęciłeś swój czas na przeczytanie mojego komentarza i ustosunkowanie się do niego. Często jest tak, że piszę jakiś komentarz i nikt nie skomentuje, nikt nie zalajkuje i nawet pies z kulawą nogą nie obsika, że aż się odechciewa komentować. A tutaj wywiązała się dyskusja. Zostań na sPlay i komentuj z nami artykuły. Przejrzałem Twoje poprzednie komentarze i widzę osobę kompetentną i konkretną. Takich też komentarzy tutaj potrzeba, by dodatkowo zasiliły już te obecne.

        • Skupmy się na amunicji użytej w “Jadze”.

          Kula czyli potocznie pocisk.

          Kula długości całego naboju, zdobiona, szykowna, wylatuje z lufy strzelby.

          http://iv.pl/images/07620777044618896055.jpg

          Kula lecąc, pozbywa się srebrnego płaszcza będącego bocznym elementem całej konstrukcji nośnej kuli służącej do trzymania 4 jej elementów bezpiecznie i w całości podczas wystrzału.

          http://iv.pl/images/06492979220553281315.jpg

          Konstrukcja nośna w trakcie lotu odpada i kula rozdziela się na 4 elementy, które mają razić cel.

          http://iv.pl/images/92689090182382615585.jpg

          Cel rażony jest owymi 4 elementami.

          http://iv.pl/images/38217814757187359138.jpg

          • To jest pewna konwencja, widz się na nią godzi lub….nie ogląda;) Równie dobrze można by przyczepić się do diabła, Peruna i… całej reszty. Oczywiście masz prawo do własnej oceny , ale ile w ostatnich powiedzmy 10 latach produkcji na podobnym poziomie powstało ręką naszego rodzimego autorstwa? Może i u nas ruszy się coś w temacie kina i filmów w tematyce sf/fantasy, właśnie za sprawą takich produkcji. Bagiński nie musi już robić “żeby się pokazać”, swoją renomę już ma.Tu potrzeba sponsora lub zamawiającego. Hollywoodzkie produkcje AAA nie mniej trącą myszką, a czasem i absurdem ALE się sprzedają, wszak chodzi o widowisko i WOW.
            Jak pisałem, nie wypominam i nie bronię Ci mieć bardziej wysublimowanego gustu, jednak tak konwencja, a i po latach posuchy na naszym rodzimym rynku moim zdaniem zdecydowanie lepiej tak niż w ogóle.

          • Mam podobny punkt widzenia. Wiadomo – nie wszystko jest idealne ale cieszy, że takie rzeczy powstają. Mamy w kraju naprawdę dobre powieści sf czy fantasy, które dobrze sfilmowane mogłyby z powodzeniem przebić np. taką Grę o Tron. Przykładowo “Pan lodowego ogrodu” Grzędowicza, czy też “Czarne oceany” Dukaja, no i oczywiście “Wiedźmin”….

        • Co do kuli jeśli pytasz o to dlaczego kamizelka kuloodporna jest kuloodporną a nie pociskoodporną to moim zdaniem wytłumaczenie jest proste. Amunicję zespoloną czyli taką gdzie masz pocisk i proch połączone w jedno przy pomoc łuski zaprezentowano w 1812r. a zaczęto powszechniej pewnie gdzieś bliżej końca XIX w. Np. w wojnie secesyjnej nadal używano karabinów ładowanych od przodu. Więc naturalnym jest, że określenie kula było w powszechnym użyciu w momencie gdy końcem XIX w nasz rodak Jan Szczepanik wynalazł kamizelkę i gdyby nazwał ją pociskoodporną większość nie wiedziałaby o co kaman.

          Co do łusek: nie znam się za bardzo, ale plastikowe łuski (jak na filmie) wcale nie muszą oznaczać, że ładunkiem był śrut. Sprawdź sobie np. naboje “bąk” czy też “w8mp”. Używane przez polską policję. Tam pociskiem owszem może być śrut, ale wcale niekoniecznie – co widać na zdjęciach. (Coby nie było, że jestem taki mądry wiem to od przed chwili, z materiałów szkoleniowych policji jakich dostarczył mi wujek google).
          Więc łuski są generalnie ok.

          Co do drzwi i ładunku wybuchowego, też bym się nie czepiał. Nie wiem
          jak teraz robi się to profesjonalnie ale szczerze powiedziawszy gdybym był komandosem to raczej wolałbym unikać rozwalania na pozór słabych drzwi poprzez kopniak. Bo głupio by było gdyby ktoś za nimi postawił np. widły … :)
          Jeśli już koniecznie to raczej czepiłbym się tego jak ten ładunek był umieszczony (chodzi o odgłos). Zastanowiło mnie jak utrzymał się na drewnianych drzwiach …. ale w sumie stop klatka rozwiała wątpliwości. Bo widać pod nim kawałek metalowego okucia na drzwiach (kolejny powód by w nie nie kopać) – więc odgłos mógł być pochodzić od magnesu. W sumie szacun bo byłem pewny, że z tym ładunkiem dali ciała ….

          Do czego bym się czepił ? Jeśli już to szczegóły. Ja np. zwróciłem uwagę, że Jaga szepcze zaklęcie o maku i rabarbarze spożywając coś co wygląda jak borówka amerykańska :) Ale to nie ma żadnego znaczenia, trudno by jej było cały zielnik ze sobą nosić …..

          Sceny walki trochę za bardzo matrixowe, (to już ciut ograne), trochę słaby moment gdy Jagna “leci” przez chwilę w powietrzu. Ale to zapewne nawiązanie do jaskółki.
          Aktorsko ok, nasze diabły grają bardzo dobrze, Jagna też niczego sobie.
          Pomysł ogólnie kupuję – Boruta chciał szatańsko zamieszać ale może się okazać, że się przeliczy … mam nadzieję że się przekonamy.
          Co mi się natomiast podoba to klimat całości i … tu olbrzymi plus muzyka. Kolejny raz dobra muzyka, dobre wykonania i co najważniejsze nasze polskie ! Duże brawa. A jaskółka w tym wykonaniu będzie hitem.
          Mam wrażenie, że z filmu na film coraz lepiej ….

          Natomiast ciekawi mnie gdzie też Twardowski doleciał bo Uran to to raczej nie jest ..

        • Pod względem broni jest jak najbardziej legitnie. Strzelby jak najbardziej strzelają pociskami jednolitymi (tzw. breneka), Wszystkie łuski do strzelby wyglądają tak samo i nie ma wpływu to na pocisk (tzn breneka, jak i śrut mają takie same łuski). Ze strzelby jak najbardziej da się strzelać pociskami dłuższymi niż łuska, jak i rozpadającymi się po opuszczeniu lufy. Pocisk nie pozbywa się płaszcza tylko sabotu.

          Mówiąc o amunicji stosuje się termin pocisk, ale jest np. “strzelnica kulowa”, “kamizelka kuloodporna” itp. Kula używa się do amunicji będącej kulami (o ironio), np. do broni czarnoprochowej, muszkietów itp.

  4. Jeśli się nie mylę, to na Jagę wcześniej przed “zdegradowaniem” jej do folkloru była Dziewanna tak właśnie jak w przedstawionym filmie :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...