Obcy kontra lingwistyka stosowana. “Nowy początek”, recenzja sPlay

Film 10.11.2016
Obcy kontra lingwistyka stosowana. “Nowy początek”, recenzja sPlay

Obcy kontra lingwistyka stosowana. “Nowy początek”, recenzja sPlay

“Nowy początek” Denisa Villeneuve’a to iście genialne połączenie imponującego konceptu science-fiction z intymnym dramatem. Wielkie kino!

To, w jaki sposób Denis Villeneuve podszedł do motywu inwazji obcych na Ziemię, zasługuje na brawa na stojąco. Nie wdając się w szczegóły, fabuła “Nowego początku” opowiada o tym, że w dwunastu miejscach na Ziemi ląduje po jednym tajemniczym obiekcie. Szybko okazuje się, że są one spoza naszej planety, a wewnątrz znajdują się przedstawiciele obcej cywilizacji.

Zamiast jednak powielać schemat rodem z “Dnia Niepodległości”, Villeneuve kreśli przed nami bardziej wyważoną, dojrzałą i pewnie przy okazji prawdopodobną wizję pierwszego kontaktu. Obcy chcą się z nami porozumieć. A my z nimi. Sęk w tym, jak dojść do porozumienia, nie znając nawzajem swoich języków?

Czy w ogóle kosmici znają pojęcie języka i mowy? Czy mają swój własny alfabet? Może posiadają jakiś kompletnie inny sposób komunikacji, przy którym ten nasz wydaje się potwornie prymitywny?

Te i szereg innych, równie fascynujących pytań i zagadnień porusza “Nowy początek”.

Głównymi bohaterami filmu nie są żołnierze, komandosi i dzielni przypadkowi bohaterowie, którzy uratują świat, tylko grupa naukowców, a konkretniej duet – fizyk Ian Donnelly Jeremy Renner) oraz lingwistka Louise Banks (świetna Amy Adams). I to wokół niej obraca się oś fabularna oglądanej przez nas historii. Nie zobaczymy tu więc ani pościgów, ani strzelanin, ani pojedynków w przestworzach. Zobaczymy za to coś o wiele bardziej fascynującego – sceny, w których Louise próbuje porozumieć się z kosmitami, znaleźć z nimi wspólny język, bądź szeroko rozumiany sposób komunikacji. I nie dajcie się zwieść temu, jak to brzmi w opisie – ogląda się to z zapartym tchem! Tak, ten film jest o lingwistce i – co więcej – jakimś cudem zamiast nudzić, fascynuje. “Nowy początek” dostarcza całą masę emocji, równych niejednemu widowisku, tyle że osiąga ten efekt zupełnie innymi środkami wyrazu.

“Nowy początek” to poruszający dramat o tym, na ile jesteśmy zdolni do porozumienia i współpracy; na ile egocentryczni i zapatrzeni w swoje własne aroganckie tradycje i wierzenia.

I wreszcie, co wynika z wcześniejszych aspektów – przypomina nam, że cała nasza cywilizacja oparta jest (a przynajmniej być powinna) na dialogu i szukaniu kompromisu, a komunikacja to absolutna podstawa naszego gatunku i dorobku rodzaju ludzkiego.

nowy_poczatek_recenzja

Opowiedziane jest to wszystko z niesłychaną gracją i wyczuciem; odwołujący się do emocjonalnej wrażliwości Stevena Spielberga i wizualnych motywów znanych z filmów Terrence’a Malicka.

Zdjęcia, nawet te oparte na panoramach pokazujących imponujące statki kosmiczne na tle ziemi, są przepełnione spokojem, intymnością – jest w nich coś transcendentnego.

Tempo oraz napięcie budowane przez reżysera są absolutnie mistrzowskie. Wprowadzenie oraz ekspozycja bohaterów, jak również stopniowe odkrywanie obcych, to pierwszorzędna robota. Villeneuve prostymi środkami, odwołującymi się do emocji oraz bazując na świetnie nakreślonych postaciach filmu, osiągnął piorunujący efekt, który nie udaje się więszkości twórców mających do dyspozycji o wiele większy budżet i zasoby. Jego film działa na widza o wiele intensywniej niż niejeden dramat i film akcji w jednym. A udaje mu się to, gdyż dociera do sedna tego, co czyni nas ludźmi. I robi to jedynie posiłkując się motywami rodem z science-fiction i filmach o inwazji obcych.

“Nowy początek” ogląda się niczym filmowy poemat i traktat o nas samych; to piękna opowieść o sile komunikacji, więzi międzyludzkich, o humanizmie, miłości, żałobie i próbach zrozumienia nas samych poprzez spojrzenie poza utarte schematy tego jak pojmujemy świat wokół nas.

Już oglądając “Labirynt” oraz “Siciario” wiedziałem, że Denis Villeneuve należy do czołówki najlepszych obecnie reżyserów, ale po “Nowym początku” zaliczam go do pierwszej trójki. Jestem też trochę spokojniejszy o losy sequela “Blade Runnera”, który obecnie kręci.

nowy_poczatek_plakat

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (11)

11 odpowiedzi na “Obcy kontra lingwistyka stosowana. “Nowy początek”, recenzja sPlay”

  1. Śmieszne jest to, że na Filmweb ten film ma ocenę 5.8 (a niedawno jeszcze poniżej 5), a nie było jeszcze premiery w Polsce :)

    • Hah! Dokładnie o tym samym pomyślałem – gdyby coś takiego miało miejsce, powołano by cały zespół, albo nawet kilka. Mimo to, chyba dam szansę temu filmowi.

      • Obejrzyjcie film, lingwistka z USA próbuje się porozumień tylko z jednym statkiem, inne obsługują inne osoby z innych kręgów geograficznych i kulturowych. I tu się rodzi ważna fdla filmu oś, tj. komunikacji między ludźmi samymi.

  2. Bardzo fajny film. Mimo, że “cel i sposób” (żeby nie spoilerować) naiwne, to w niczym to nie przeszkadza. Nie wiem ile ten film trwa, ale w kinie w ogóle nie odczuwać upływu czasu, co oznacza tyle, że historia i sposób jej opowiedzenia są bardzo dobre.

  3. Tylko dla miłośników prawdziwego kina SF. Nie ma tam bezsensownych zwrotów akcji, zaprzeczania prawom fizyki, ani g… efektów specjalnych i dostosowania do kina 3d :) Ten film zmusza do odrobiny myślenia, co na dzisiejsze czasy jest czymś niezwykłym :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...