Netflix dopiero teraz startuje w Polsce. Styczniowa premiera była falstartem

Seriale 20.09.2016
Netflix dopiero teraz startuje w Polsce. Styczniowa premiera była falstartem

Netflix dopiero teraz startuje w Polsce. Styczniowa premiera była falstartem

Netflix mocniej wchodzi na polski rynek i staje się jeszcze poważniejszym konkurentem lokalnych serwisów VoD. Od teraz ta niezwykle popularna usługa strumieniowania wideo będzie dostępna w pełni po polsku. Oprócz tego w Netfliksie znajdzie się więcej lokalnych produkcji.

Warto przypomnieć, że Netflix zadebiutował w Polsce na początku stycznia 2016 roku i początkowo spotkał się z ogromną falą krytyki. Okazało się, że baza materiałów dostępnych w Polsce jest bardzo ograniczona względem rynków zachodnich. Dla wielu osób było to oburzające, ponieważ wszyscy użytkownicy Netfliksa na świecie płacą za niego tyle samo.

W gruncie rzeczy Amerykanin za śmieszną dla niego stawkę otrzymuje najlepszą usługę wideo na świecie, a zarabiający mniej Polak tylko marne ochłapy. Jest to dosyć interesujący model biznesowy. W końcu serwisy strumieniujące muzykę kosztują za granicą mniej więcej tyle, co Netflix, zaś w Polsce ich ceny dostosowano do lokalnych realiów. Kosztują zaledwie 20 zł miesięcznie. Nie ma zatem nic dziwnego w tym, że wiele osób domaga się tańszego Netfliksa w Polsce.
davJakby tego było mało, dostępne materiały bardzo rzadko były dostępne w języku polskim. Sytuacja ta utrzymywała się przez kilka miesięcy, czego dowodem jest chociażby fakt, że czwarty sezon “House of Cards” przez kilka tygodni był dostępny bez jakiegokolwiek tłumaczenia na język polski. Wygląda na to, że teraz sytuacja ta ulegnie diametralnej zmianie.

Polski rynek jest bardzo istotny dla Netfliksa.

Świadczy o tym fakt, że dzisiejszą konferencją poprowadził Reed Hastings, CEO całej firmy, który po raz pierwszy gościł w naszym kraju. W pierwszych słowach swojej mowy przyznał, że Polska jest wyjątkowo perspektywicznym rynkiem dla Netfliksa ze względu na ogromne prędkości osiągane przez stosowane tutaj łącza internetowe, które radzą sobie ze strumieniowaniem materiałów w rozdzielczości 4K. Jest to wyjątkowo istotne, ponieważ Netflix jest największym na świecie dostawców materiałów w tej jakości.

Reed Hastings dodał też, że zadaniem jego firmy jest dostarczanie swoim użytkownikom najlepszych treści z całego świata. Przyznał, że największym problemem Netfliksa jest fakt, że jego użytkownicy nie mają dostępu do tych samych treści na całym świecie.
davReed Hastings przyznał, że Netflix stara się naprawić tę sytuację, ale w starciu z poszczególnymi producentami materiałów wideo, którzy są przyzwyczajeni do starego porządku, ma związane ręce. Sytuację tę stara się naprawiać tworząc własne jakościowe produkcje dostępne na całym świecie. Tym samym daje przykład innym firmom tworzącym wideo. Jednocześnie obiecał, że za 5, maksymalnie 10 lat znacznie więcej treści na Netfliksie będzie dostępnych na całym świecie. Dotyczy to także polskich produkcji.

Na Netfliksie znajdą się polskie produkcje.

Oprócz tego serwis będzie dostępny po polsku, a baza filmów dostępnych w usłudze będzie szybciej tłumaczona niż do tej pory. Można też spodziewać się, że zdecydowana nowych serialów pojawiających się w Netfliksie będzie od razu przetłumaczona na język polski. Oprócz tego w serwisie pojawiły się już polskie produkcje. Możemy obejrzeć np. filmy: “Różyczka”, “Kołysanka” czy “Generał Nil”.

Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że dopiero teraz mamy do czynienia z pełnoprawną polską premierą Netfliksa w naszym kraju, zaś syczniowe udostępnienie usługi było wyłącznie wstępem do dzisiejszego wydarzenia.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (6)

6 odpowiedzi na “Netflix dopiero teraz startuje w Polsce. Styczniowa premiera była falstartem”

  1. Sprawdziłem przez miesiąc i potem zrezygnowałem. Praktycznie nie było co oglądać. Gdyby ktoś nie oglądał żadnych filmów i wziął Netflixa to ok. Ale większość pozycji tam to starocie i tych staroci jest naprawdę niewiele.
    Taka usługa jak Netflix musi mieć gigantyczną bazę filmów bo filmy ogląda się zwykle raz… no dwa jeśli coś bardzo chcemy. To nie Spotify gdzie muzyki słucha się cały czas i wraca do albumów b.często.
    Netfliksie – postaraj się a pomyślę o wykupieniu dostępu.

  2. “Netflix dopiero teraz startuje w Polsce. Styczniowa premiera była falstartem”
    Ale w styczniu nie było premiery, a tylko zdjęcie blokady regionalnej. A to dwie różne rzeczy.

    • Zgadza się, ale niestety duża osób się podjarała, a część uznała to za premierę. Niektórzy do dziś narzekają na ból dupy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...