Oglądaliście już „Legion samobójców”? Wybierzcie z nami najlepszego Jokera

Film 08.08.2016
Oglądaliście już „Legion samobójców”? Wybierzcie z nami najlepszego Jokera

Oglądaliście już „Legion samobójców”? Wybierzcie z nami najlepszego Jokera

Stało się. Jesteśmy już po premierze filmu “Legion samobójców”, w którym, obok tytułowej grupy komiksowych złoczyńców, po raz kolejny na dużym ekranie mogliśmy zobaczyć postać Jokera. Niestety Jared Leto nie podołał (jako pierwszy) temu, aby udanie wcielić się w nemesis Batmana. Jego Joker to jeden z wielu słabych punktów “Suicide Squad”. Z tego względu postanowiłem zestawić najlepszych znanych mi Jokerów, jakich mogliśmy dotąd zobaczyć w różnych formatach popkulturowych tworów.

Cesar Romero w serialu telewizyjnym z lat 1966-1968

To od niego na dobrą sprawę wszystko się zaczęło. Na długo przed pierwszym filmem kinowym czy kultowym serialem animowanym, to właśnie telewizyjny, aktorski serial “Batman” poraz pierwszy zawładnął wyobraźnią (przede wszystkim siedzących przed telewizorami dzieciaków) poza kartami komiksów. Sam serial, choć wyraźnie kampowy, był też bezpretensjonalną rozrywką dla całej rodziny i naprawdę dobrze oddawał ducha przygód Batmana z komiksów wydawanych w latach 60. I, jak na owe czasy, kapitalnie bawił się motywami popkultury, tworząc podwaliny pod przyszłe komiksowe filmy i seriale. Ceniony aktor Cesar Romero jako pierwszy w historii wcielił się w postać Jokera, nie mając żadnego wzorca poza komiksami. Tamtejsze czasy nie pozwalały na zbytnio mroczne i psychopatyczne wcielenie Jokera, tak więc Romero zgrywał po prostu zwiariowanego kawalarza i rechoczącego przeciwnika Batmana, który posługiwał się iście cyrkowymi gadżetami w walce z Człowiekiem-Nietoperzem. Romero jednak nie dał się stłamsić ograniczeniom i udało mu się wycisnąć z tej wersji Jokera absolutne maksimum, przez co stał się jedną z głównych inspiracji dla wszystkich późniejszych odtwórców tej roli (ewidentnie wzorował się na nim Jack Nicholson) oraz serii animowanych.

Jack Nicholson w filmie Batman z 1989 roku

Dla wielu perfekcyjny Joker. Ja mam małe zastrzeżenia (głównie pod kątem aspektów czysto fizycznych), ale bez wątpienia, Jack Nicholson to Joker. Mało która postać, jaką miał okazję zagrać tak bardzo pasowała do jego własnej osobowości i stylu bycia. Złowieszczy uśmiech Nicholsona nie potrzebował nawet zbyt wielu charakteryzacyjnych sztuczek, by zbliżyć go do oryginału z komiksów. Jego Joker to szaleniec i nieobliczalny gangster w jednym. Budzący niepokój i strach tak namacalnie, że chwilami nawet komiksowy pierwowzór wypadał blado. Do tego sam fakt, że to właśnie Jack Nicholson, jeden z najwybitniejszych aktorów w historii kina, nie tylko zgodził się, ale wręcz zabiegał o zagranie roli Jokera (i po dziś dzień uważa ją za jedną z najważniejszych w swojej karierze) pokazuje rangę jaką szczyci się Joker we współczesnej kulturze. Jest on tym, czym dla wielu był zawsze Hamlet.

Mark Hamill w serialu animowanym Batman z lat 1992-1995

Nie zdziwiłbym sie, gdyby ostatnie pokolenia fanów Batmana, poznały tę postać i całe jego uniwersum własnie przez ten, kultowy już dziś serial animowany. Powstał on pod wpływem inspiracji i wielkiego sukcesu kinowego “Batmana” Tima Burtona i choć skierowany był do młodego widza, to nie brak w nim było mroku i elementów thrillera, co z pewnością wyróżniało go na tle innych kreskówek lat 90. i nie tylko. Ale to właśnie w tym serialu, po raz pierwszy ktoś wpadł na pomysł, by Jokerowi głos podłożył nie kto inny jak filmowy Luke Skywalker, czyli Mark Hamill. I po dziś dzień, dla wielu jest on najlepszą inkarnacją Jokera wszech czasów. Oczywiście, lwia część tej postaci to twór rysowników i speców od animacji, ale dusza Jokera znajduje się w niesamowitej interpretacji głosowej Hamilla. Jego barwa, słyszalne w głosie szaleństwo i nieprzewidywalność, oraz diabelski śmiech, sprawiają, że trudno sobie wyobrazić lepszego Jokera.

Mark Hamill w serii gier wideo Batman: Arkham Asylum, Arkham City i Arkham Night

Tak, tak, znowu Mark Hamill. Jego Joker zyskał sobie takie uwielbienie fanów, że dziś nikt nie potrafi sobie wyobrazić lepszego głosu tej postaci w animacji czy grach wideo. Na szczęście Hamill tak samo jak fani kocha tę postać i uwielbia się w nią wcielać, dzięki czemu nie trzeba go było specjalnie namawiać na wzięcie udziału w dubbingu kapitalnej serii gier. Nie dość, że fantastycznie oddaja one ducha całego uniwersum komiksowego Batmana oraz jego przygód, zawierają świetną i wciągającą fabułę, to jeszcze bogate są w galerię jego największych przeciwników, w tym oczywiście Jokera. Hamill nie tworzy może Jokera na nowo, ale genialnie rozwija to, co mogliśmy zobaczyć i usłyszeć w serialu animowanym. Jako że gra kierowana jest do starszego widza, nie brak w niej przemocy, elementów grozy i krwi, tak więc i Joker tym razem mógł ożyć na nowo bez większych ograniczeń dla swojego szaleństwa. Sprawia to, że grając w którąkolwiek z części gier serii Arkham, mamy do czynienia z najlepszym, najbardziej złowieszczym, psychotycznym, chorym i pokręconym Jokerem jakiego kiedykolwiek mogliśmy zobaczyć na dużym i małym ekranie oraz na kartach komiksów.

Heath Ledger w filmie Mroczny Rycerz z 2008 roku

Wielu stara się prównywać Jokera Heatha Ledgera z Jokerem Jacka Nicholsona. Pomimo tego, że są to te same postaci, wbrew pozorom trudno je porównywać, gdyż są kompletnie różne. Joker Nicholsona jest niejako emanacją całego filmu Tima Burtona, czyli łączy w sobie kamp z gotykiem; odwołując sie bardziej do kreacji Cesara Romero niż komiksów. Joker Ledgera również jest emanacją, tyle że filmu Christophera Nolana, a więc jest mrocznym psychopatą, jednak znacznie bardziej realistycznym i dalekim od typowej “komiksowości”. Za jego działaniami stoi filozofia, a on sam jest po prostu chorym, nieobliczalnym świrem i socjopatą. Nie jest to typowy Joker znany z komiksów czy kreskówek, natomiast w tej, bardziej przyziemnej wersji, Ledger spisuje się genialnie. Udało mu się stworzyć jeden z najlepszych portretów szaleńca w historii kina, za którego zasłużenie otrzymał (niestety pośmiertnego) Oscara.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (22)

22 odpowiedzi na “Oglądaliście już „Legion samobójców”? Wybierzcie z nami najlepszego Jokera”

    • podejście ledgera do jokera i jego interpretacja tej postaci jest całkowicie inna niz ta nicholsona wiec nie wiem gdzie tu widzisz podróbke. Jeśli juz to idąc twoim tokiem myślenia to joker nicholsona jest podbrókąa jokera cesara romero.

      • Chyba chodziło mu o to, że Ledger to słaba podróbka Jokera. Jest całkowicie inny, niż pierwowzór, a jednak tak ikonicznej postaci nie powinno się dowolnie modulować, jeśli ma wyjść z tego spójna kreacja. Joker w wydaniu Ledgera to wyrachowany, cyniczny gangster, który używa makijażu do podkreślenia swojego podejścia względem świata. Ale nie ma w nim szaleństwa, to wszystko jest takie nachalnie sztuczne, nieprawdziwe, niewiarygodne. Natomiast Nicholson wydobył z postaci Jokera wszystko, co najbardziej szalone – jest personifikacją skrzywionej psychiki człowieka, który uległ koszmarnemu wypadkowi i to całkowicie wypaczyło jego osobowość.

        • cała trylogia nolana jest chyba najbardziej realistyczną filmową prodkucją o superbohaterach jaka powstała,tak samo jak postacie które w niej są wykreowane więc nie wiem jak joker ledgera może wydawać ci się sztuczny i nieprawdziwy. Jeśli już to joker nicholsona z tą swoją mordą z plasteliny wydaję sie sztuczny i ociera sie czasami o kicz, zresztą jak cały batman Tima burtona ale powstał on w 80 latach więc można mu to wybaczyć

          • Super! Tylko czy od filmu na podstawie komiksu oczekujesz realizmu, czy możliwie najwierniejszego oddania pierwowzoru? Idąc na “Władcę Pierścieni” też spodziewasz się realizmu? No to muszę Cię zmartwić, bo Sauron jest postacią fikcyjną, podobnie jak cała historia Froda.

      • joker cesara romero to dla mnie najsłabszy z jokerów i zgadzam się z opinią Król Ghidora Jaderberg gra nierówna grze i nie ta klasa aktora (Heath Ledger)

  1. Joker w wykonaniu Ledgera, chociaż Nicholson też trzyma poziom, tak samo jak ten w wykonaniu Leto – moim zdaniem Joker miał być w tym filmie celebrytą-przestępcą i jeśli patrzeć na tę rolę pod pryzmatem właśnie tego to poradził sobie wyśmienicie. Nie rozumiem tego hejtu ze wszystkich stron w strone Leto (w sumie tak samo jak w przypadku samego Suicide Squad, bo bawiłem się przednio)

  2. Oczywiście, że Mark Hamill. Jak w ogóle mogło go zabraknąć na tej liście?! Znaczy, powinien być 5 razy :p

    Muszę również stanąć w obronie Jareda. “Suicide Squad” jest tragedią, koszmarnym snem każdego fana DC i kolejną wielką porażką Warnera we współpracy z wydawnictwem. Ale akurat Joker w wykonaniu Leto jest o wiele bardziej komiksowy, a być może w ogóle najbardziej komiksowy ze wszystkich. Żeby nie było – nie oznacza to, że jest najlepszy – palma pierwszeństwa w kwestii adaptacji filmowych należy się Jackowi i nikomu innemu.

    Ale rozumiem zamysł kreacji Jareda w “SS”. Toż to Joker wzięty znikąd indziej, jak z one-shota “Joker”. Numer chyba mało znany w Polsce, przeszedł jakoś tak bez echa, ale jest jedną z ciekawszych kreacji Klauna w ramach odświeżanego od jakiegoś czasu uniwersum DC. No więc ten Joker, to właśnie taka postać, jaką zagrał Leto – psychopatyczny, nieco wyuzdany mobster, który twardą ręką rządzi półświatkiem mafijnym Gotham.

    Idąc dalej, nie można pominąć tu Jokera z “Death in the Family” i całego storyline’u z Dollmakerem, bo echa tej historii również widać w tym, jak zagrał Leto. Jego Mr J. jest nieprzewidywalny, całkowicie pozbawiony jakichkolwiek hamulców i kompletnie wyprany z resztek normalności, co najbardziej zbliża go do Nicolsonowego Klauna, jakże przecież wspaniałego i wiernego komiksowemu pierwowzorowi.

    Widzę również, że jak zwykle większość osób ma wielki hype na Ledgera. Pominę to litościwym milczeniem :p

    • a ty widzę masz wielki hype na nicholsona bo jego joker jest najbardziej podobny do komiksowego pierwowzoru, ale dla mnie to minus. Komiksowe postacie są dobre tam gdzie sie narodziły czyli w komiksach, na ekranie natomiast są kiczowate i nieprawdziwe, dlatego poległ jared leto, nicholsonowi się udało bo akurat w przypadku batmana tima burtona cała stylistyka filmu była baśniowa i mało realistyczna, natomiast z wszystkich aktorów którzy grali jokera tylko ledger zrobił coś oryginalnego i nowego, pomyślał jak przetworzyć tą postać tak abyśmy widzieli jokera jako potwora który jest realistyczny i mógłby istnieć w prawdziwym świecie, bo joker nicholsona który w jednej ze scen w filmie śpiewa i tańczy ucieszony jak w musicalu taką postacią nie jest

      • Jeśli już, to mam hype na dobre aktorstwo, polegające na wiernym odwzorowaniu bohatera, którego ADAPTACJĘ odgrywa aktor. Ani Burton, ani Nolan nie wymyślili Jokera, nie są to ich autorskie kreacje, a postać, którą zaadaptowali na potrzeby filmu. Więc jeśli oglądam adaptację filmową komiksu, to oczekuję, że aktorzy zagrają postacie takimi, jakimi są one w pierwowzorze. Jeśli Joker w wykonaniu Nicholsona jest dla Ciebie śmieszny, bo w jednej scenie śpiewa i tańczy, a Joker Ledgera jest przerażający, bo jest realistyczny, to pozostaje mi jedynie współczuć, bo znaczy to, że albo nie rozumiesz koncepcji filmowych, albo nie dorosłeś do zrozumienia istoty postaci Jokera. Nie tego filmowego, a komiksowego.

  3. A ja mam inne zdanie – mi Jared pasował najbardziej i zakochała się w jego Jokerze. Jakoś nigdy nie lubiłam tej postaci, a kiedy zobaczyłam “Legion Samobójców”, nowego Jokera i to, że nie traktuje kochanej Harley Quinn jak narzędzie tylko jak swoją ukochaną, jak o nią walczy to zmieniłam zdanie o J.

  4. Nie zgadzam się z większością z was a może nawet wszystkimi! W filmie legion samobójców Jokera było bardzo mało! Dlatego nie miał okazji się wykazać! Oczywiście potwierdzam, że Heath Ledger poradził sobie bardzo dobrze ale niestety już nie żyje! Myślę, ze Jared Leto jest jego godnym zastępcą. Może to zabrzmieć dziwnie ale według mnie Jared lepiej wygląda jako Joker niż we własnym życiu no po prostu jako on sam. W teledysku “purple lamborgini” jako Joker wyszedł idealnie czyli przerażająco! proszę byście to sobie przemyśleli ponieważ pewnie za jakieś kolka lat albo miesięcy zaczniecie go chwalić. Okazał elegancję i za to go kocham!

  5. Nicholson, Ledger czy Leto?
    Każdy z tej trójki jest genialnym Jokerem, doskonale pasującym do całokształtu konkretnego obrazu. Nie powinno się ich ze sobą porównywać, gdyż dzieli ich całkowicie inne podejście do tematu, jak i rok powstania. A co za tym idzie, także to, czego uwczesny widz chciałby zobaczyć na ekranie. Chodzi o to, że “Mroczny Rycerz” nie pasował by do 1989 roku

  6. Ja sądzę że jedyną poraszką to jest człowiek który to napisał Jared leto zagrał bardzo dobrze tylko szkoda że było tak mało scen z jego udziałem Joker w suicide squad jest nowoczesną wersją samego bohatera JOKER w Suicide squad jest genialny.A niepotrzebną porażką było stworzenie tego wątka.Bye haaahahaaahahahahahahahaahaahahahahah

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

“ad”

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...