Civil War II – Marvel zabija kolejną kluczową postać. I to w jakim stylu!

Książki 16.07.2016
Civil War II – Marvel zabija kolejną kluczową postać. I to w jakim stylu!

Civil War II – Marvel zabija kolejną kluczową postać. I to w jakim stylu!

Kilka dni temu pisałem o zmianach w obsadzie Avengersów i innych czołowych super-herosów Marvela. Wydawnictwo idzie za ciosem i nie oszczędza nawet najważniejszych postaci. W trwającym właśnie komiksowym wydarzeniu Civil War II został uśmiercony kolejny kluczowy bohater.

Do cyfrowej dystrybucji trafił właśnie trzeci zeszyt Civil War II – kolejnego wydarzenia w komiksowym uniwersum Marvela, który ma mieć długofalowy wpływ na cały świat super-bohaterów. Ci ponownie podzielili się na dwa obozy, odmiennie podchodzące do własnej misji i powinności.

Konflikt w Civil War II powstał za sprawą wyjątkowych umiejętności młodego Usylessa.

Zdezorientowany mężczyzna doświadcza wizji, które pokazują mu przyszłość. Niezwykłą umiejętność postanawia wykorzystać Captain Marvel, zapraszając Usylessa do swojej grupy Ultimates. Na potrzeby tego tekstu uprośćmy, że Ultimates to tacy kosmiczni Avengersi, działający na nieco większą skalę.

civil war II 4

Przeciwny wykorzystaniu mocy Usylessa jest Tony Stark. Jego zdaniem wizje mężczyzny przedstawiają tylko jeden z możliwych wariantów przyszłości. Naukowiec, geniusz i wynalazca uważa, że to, co widzi Usyless, może się wydarzyć, ale nie musi. Z kolei samo prawdopodobieństwo to za mało, aby podejmować akcje przeciwko komuś, kto nawet jeszcze nie wyrządził nikomu krzywdy.

Captain Marvel chce wykorzystywać umiejętności Usylessa niczym w Raporcie Mniejszości. Kobieta i jej Ultimates zamierzają powstrzymywać przestępstwa i kataklizmy, nim te w ogóle się wydarzą. Iron Man z kolei uważa, że przyszłość powinna być nieznana, a działania super-bohaterów muszą być odpowiedzią na atak, nie atakiem samym w sobie.

Różnice między obiema stronami zaognia śmierć dwóch bohaterów komiksów.

Podczas jednej z misji zorganizowanej na podstawie wizji Usylessa ginie She-Hulk oraz War Machine. To punkt wyjścia do konfrontacji dwóch wielkich grup bohaterów. Jedna pod przewodnictwem Iron Mana, druga pod banderą Captain Marvel. Co zadziwiające, konfrontacji głównie słownej, bez rzucania się sobie do gardeł.

civil war II 1

W przeciwieństwie do pierwszego Civil War, bohaterowie Marvela zachowują racjonalne umysły. Zamiast prężyć muskuły i pięściami wywalczać sobie rację dla własnych argumentów, Iron Man i Captain Marvel podzielili się na przeciwne, lecz wciąż nie wrogie względem siebie obozy. Chociaż padły ostre zdania i paskudne oskarżenia, dalej nie doszło do rękoczynów.

Nie doszło do nich nawet po tym, jak zginął kolejny kluczowy bohater Marvela.

W trzecim zeszycie Civil War II ginie sam… Hulk! Ginie Bruce Banner, pojawiający się na kartach ilustrowanych opowieści od 1962 roku. Co jeszcze bardziej wstrząsające, mężczyzna kona nie w walce, nie podczas ratowania świata, ale jako zwykły człowiek, przeszyty strzałą Hawkeye’a.

Łucznik Hawkeye zwolnił cięciwę w momencie, w którym uznał, że Bruce Banner zaczyna przemieniać się w Hulka. Naukowiec faktycznie był zirytowany, ponieważ kolejna wizja Usylessa mówiła o tym, że dojdzie do gigantycznej tragedii, spowodowanej właśnie przez zieloną bestię. Banner był wściekły, gdy społeczność super-bohaterów z Captain Marvel na czele zaczęła go osądzać i krytykować.

civil war II 2

Smaku całej sytuacji dodaje fakt, że Bruce Banner od przynajmniej roku nie ma w sobie Hulka. Esencję zielonej bestii po raz pierwszy udało się przenieść z ciała Bannera i umieścić w ciele innego naukowca – Azjaty Amadeusa Cho. To właśnie on jest nowym Hulkiem. Tyle tylko, że inteligentnym i panującym nad sobą. Nawet podczas bitewnej zawieruchy.

Banner nie miał przemiany od ponad 12 miesięcy. Mimo tego Hawkeye – wytrawny łucznik o sokolim wzroku – dojrzał w jego oczach zieloną poświatę, która zawsze rozpoczyna przemianę w Hulka. Ciekawym wątkiem jest to, że tylko Hawkeye dostrzegł to zjawisko. Wszyscy inni super-bohaterowie Marvela nie mogą tego potwierdzić, chociaż stali znacznie bliżej ofiary.

Dochodzenie tego, co właściwie wydarzyło się z Bannerem i czy Hawkeye jest winny morderstwa, trwa w amerykańskim sądzie. To właśnie w gmachu sprawiedliwości rozpoczyna i kończy się akcja trzeciego zeszytu Civil War II. Zeszytu piekielnie dobrego, o ile nie najlepszego od miesięcy. Dawno już nie bawiłem się tak dobrze przy komiksie Marvela. Naprawdę szczytowa forma i bardzo ciekawe wydarzenia. Aż chce się czytać dalej.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (3)

3 odpowiedzi na “Civil War II – Marvel zabija kolejną kluczową postać. I to w jakim stylu!”

    • Hmm. Użyję olbrzymich uproszczeń, żeby było szybko i przystępnie.

      Było to mniej więcej tak – okazuje się, że Red Skull, przeciwnik Kapitana Ameryki, posiada w swoich szeregach dziewczynkę o gigantycznych możliwościach natury psychicznej. Tak olbrzymich, że dziewczynka może nawet zaszczepić w kimś fałszywe wspomnienia. To spotkało Kapitana Amerykę, który teraz uważa, że został wychowany w przekonaniu, jakoby światowy pokój i dobrobyt mógł być zapewniony tylko przez dominację Hydry. Wydaje mu się, że jest uśpionym agentem tej organizacji terrorystycznej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...