“Gomorra” – drugi sezon potwierdza mistrzowską klasę serialu

Seriale 21.06.2016
“Gomorra” – drugi sezon potwierdza mistrzowską klasę serialu

“Gomorra” – drugi sezon potwierdza mistrzowską klasę serialu

“Fargo”, “Detektyw”, “Transparent”, “The Knick”, “Sposób na morderstwo”… 2014 rok obfitował w znakomite serialowe debiuty. Wśród nich ukryła się też “Gomorra”, prawdziwa perła, o której zapewne większość z was mogła nawet nie słyszeć. Właśnie zakończył się drugi sezon tej produkcji, być może nawet jeszcze lepszy niż pierwszy, i cóż – kto jej nie zna, ten wiele traci.

Choć w kraju swego pochodzenia, czyli we Włoszech, “Gomorra” bije rekordy popularności, wywołując u widzów taką histerię, że potrafią oni wysyłać pogróżki do aktorów, których bohaterowie dopuścili się czynów niegodnych, resztę świata ta premiera niewiele obeszła. Tu i ówdzie pojawiła się jakaś wzmianka czy nieszczególnie obszerna recenzja, ale europejskie czy tym bardziej amerykańskie media niespecjalnie się nią zainteresowały. Tymczasem jest to – i biorę pełną odpowiedzialność za te słowa – definitywnie jeden z najlepszych seriali ostatnich lat, który śmiało może konkurować z najgłośniejszymi działami rodem z USA – “Detektywem”, “Breaking Bad” czy “Zakazanym imperium”.

Włoska mafia od środka

Inspiracją do stworzenia serialu była wydana w 2006 roku książka “Gomorra” Roberta Saviano, działanie włoskiej mafii oraz jej powiązania z legalną gospodarką i polityką. Pełna szczegółowych faktów i nazwisk, przynosiła autorowi liczne nagrody i uznanie, ale także… wyrok śmierci, gomorra savianowydany przez neapolitańskich bossów. Saviano zmuszony był opuścić rodzinne miasto i często zmieniać miejsce zamieszkania. Od tego czasu żyje pod ochroną włoskiego rządu. Tytuł książki nawiązuje do biblijnej gomory oraz do kryminalnej organizacji zawiązanej w 1820 roku w Królestwie Neapolu, a funkcjonującej do dziś, czyli kamorry.

Serialowa “Gomorra” to opowieść o rządzonej twardą i bezwzględną ręką mafii Neapolu, która pozwala widzowi spojrzeć na przestępcze oblicze tego miasta od środka. Bohaterami są tu bowiem członkowie sprawującego niepodzielną władzę klanu Savastano, zajmującego się przede wszystkim handlem narkotykami. Nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawia, że głowa klanu, Don Pietro, trafia do więzienia. Na ulicach rozpoczyna się krwawa walka o jego domenę.

Młodzi u władzy

Gdy rząd Włoch wydał kamorze wojnę, tak naprawdę tylko pogorszył sprawę. Starzy bossowie zamknięci za kratami tracili swoje wpływy i autorytet, tymczasem na powierzchnię wypłynęły młode wilki – gangsterzy, którzy do władzy i wielkich pieniędzy chcieli dojść szybciej, za nic mając ustalone przed laty zasady, swoją pozycję budując przy pomocy brutalności.

gomorra

To właśnie te przemiany są tłem dla wydarzeń przedstawionych w serialu “Gomorra”. Niezaspokojone ambicje młodych, którzy chcieliby trzymać dzielnicę za mordę, a w szeregach klanu wyznaczono im poślednią rolę czujki czy pomniejszego dilera, eksplodują, a ulice spływają krwią. Nikt nie jest bezpieczny, żadna ze świętych jeszcze niedawno tradycji nie ma już znaczenia. Policja, rząd, wojsko – wszystkie instytucje są bezsilne, gdy z mafią trzymają niemal wszyscy mieszkańcy Neapolu. Tylko mafia może im bowiem zagwarantować godny byt w miejscu, w którym brakuje publicznych szkół, szpitali i miejsc pracy.

Gdzie ci bohaterowie?

Wyrazistą cechą “Gomorry” jest brak bohaterów pozytywnych. Wszystkie kluczowe postaci z serialu to członkowie kamorry, jednostki pozbawione skrupułów, bezlitosne, skore to przemocy, tortur i morderstwa, dla których ludzkie życie nie ma praktycznie żadnej wartości. To nie jest historia z gatunku “policjanci kontra przestępcy” albo upraszczając – “źli kontra dobrzy”.

gomorra

A mimo to bohaterowie budzą sympatię, widz emocjonuje się ich losami, przeżywa ich sukcesy lub porażki. To zasługa narracyjnej maestrii serialu, za sprawą której również trudno się od niego oderwać. Od pierwszego odcinka wsiąkamy w gęsty, mroczny klimat pełen niebezpieczeństw – wyrwać się z niego jest równie trudno, jak odejść z mafii.

“Gomorra” – serial totalny

W “Gomorze” jest wszystko, czego można by oczekiwać od produkcji telewizyjnej na najwyższym poziomie. Świetny scenariusz, mistrzowskie dialogi, rewelacyjnie napisane postaci, niepowtarzalny nastrój, autentyzm, realizm, włoskie disko, wciągająca fabuła, fantastyczne zdjęcia… mógłbym tak jeszcze długo. Ta wielowymiarowa i wielowątkowa opowieść o mafii, władzy, ambicji, przemocy i honorze łączy cechy najlepszych seriali kiedykolwiek wyprodukowanych. Mamy tu i sensownie umotywowanych, charakterystycznych bohaterów z bardzo dobrze zbudowaną głębią psychologiczną, i obraz ich stopniowych przemian, jak również genialne umieszczenie ich strukturze opowieści.

gomorra 4

Tu wszystko jest tak wybitne, że Hollywood mogłoby się od twórców “Gomorry” uczyć. Zresztą wychodzi na to, że zamierza – sequel “Sicario” wyreżyseruje Stefano Sollima, twórca serialu.

Drugi sezon – lepszy, gorszy?

Trudno odpowiedzieć na pytanie, czy drugi sezon okazał się lepszy od pierwszego. Z drugiej strony nie ma to jednak wielkiego znaczenia, najważniejsze jest to, że potwierdza wysoką klasę “Gomorry”. Z całą pewnością nie okaże się on rozczarowujący dla nikogo, kogo zachwyciła pierwsza seria. Kontynuuje on rozpoczęte wątki, wprowadzając także szereg nowych.

Uwaga na spoilery!

Gennaro, zgodnie z przewidywaniami, udało się przeżyć, ale rozbity klan Savastano znika z Neapolu. Zbiegły z więzienia Don Pietro ukrywa się w Niemczech, miastem zarządza przestępcza koalicja pomniejszych klanów, przewodzona przez Ciro Di Marię. Na pozór wydaje się, że Ciro dopiął swego, w istocie stoi teraz przed nowymi problemami. Stara się łagodzić tarcia wewnątrz koalicji, działać obiektywnie i rozsądnie, nie opowiadając się po żadnej ze stron. Dla niektórych to, że nie stoi po ich stronie, znaczy, że stoi po przeciwnej. Młodzi, agresywni i nieobliczalni gangsterzy – wdowy po Savastano – zaczynają coraz głośniej i agresywniej dopominać się o wpływy, pieniądze i władze.

gomorra 3

Tymczasem Don Pietro wcale nie zamierza odpuścić sobie Neapolu. W sekrecie wraca do miasta i rękami swoich wiernych ludzi zaczyna siać w nim chaos, chcąc jeszcze bardziej skłócić i skonfliktować członków przymierza. Jednocześnie dochodzi do tarcia pomiędzy Don Pietro i Gennym, każdy z nich ma swoją wizję tego, jak dokonać zemsty na Ciro i odzyskać utraconą pozycję. Gdy ojciec odsuwa syna od siebie, Ciro składa Genny’emu propozycję. Chce, by pozbyli się głowy klanu Savastano i wspólnie objęli rządy nad Neapolem.

Koniec spoilerów

Jest zatem niezwykle emocjonująco. Z każdym kolejnym odcinkiem atmosfera jest coraz bardziej gęsta, trup ściele się gęsto – przyjdzie nam na zawsze pożegnać kilka ważnych postaci – a serial wciąga coraz bardziej. Aż do wstrząsającego finału, który pozostawia widza absolutnie bezbronnym.

To jeszcze nie koniec

Potwierdzono już, że powstanie jeszcze przynajmniej jeden, a najprawdopodobniej dwa kolejne sezony “Gomorry”. Trudno mi wyobrazić sobie lepszą wiadomość ze świata seriali. Na żadną inną produkcję nie czekam tak, jak na tę. Być może “Breaking Bad”, “Detektyw” czy “Prawo ulicy” to dzieła obiektywnie (niewiele) lepsze, ale dla mnie “Gomorra” to prawdziwe objawienie i widowisko jak żadne inne, do którego pałam miłością szczerą i głęboką.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (13)

16 odpowiedzi na ““Gomorra” – drugi sezon potwierdza mistrzowską klasę serialu”

  1. Drugi sezon był o wiele słabszy. Po pierwsze rozmnożyło się wątków, które prowadziły do nikąd. Muzyka o wiele słabsza. Najgorsze to chyba to, że nie było pomysłu na ten sezon. Po prostu kontynuowali wątki z przeszłości i nie za bardzo im to wychodziło. Postacie zachowywały się dziwnie, np. Gennaro podczas spotkania z Ciro. Więcej krytyki i spojlerów w mojej recenzji poniżej.
    http://ksiazki.audio/blog/gomorra-2

    • Nie wydaje mi się, aby był słabszy. Jest conajmniej tak samo dobry jak pierwszy.
      WĄTKI Z PRZESZŁOŚCI – tkie jest życie – czy dla ciebie w sylwestra, gdy kończy się stary rok odcinasz się od tego co się w nim wydarzyło, czy nie ma to wpływu na kolejny?
      NAMNOŻYŁO SIĘ WĄTKÓW – zamiast jednej rodziny trzymającej za mordę wszystko powstała Unia, w której każdy chce uszczknąć coś dla siebie. Może stąd mnogość wątków.

      Ja szczerze polecam oba sezony.

        • Wyraziłem swoje zdanie. OK. Nie nie wydaje mi się. Uważam, że jest tak samo dobry. Ty wtyraziłeś swoje zdanie, do którego się odniosłem. Tyle.

          • Słuchaj nie jesteśmy nastolatkami “dyskutującymi” o tym czy zielony jest ładniejszy od czerwonego, bo mi się bardziej podoba, albo pasuje mi do koloru oczu.
            Dyskutujemy o filmie, który wg mnie miał źle napisany scenariusz. Podałem w komentarzu kilka argumentów, dla tych co chcą przeczytać więcej dodałem link do mojej recenzji ze spojlerami:
            http://ksiazki.audio/blog/gomorra-2
            Ty napisałeś “uważam, że jest tak samo dobry”. Ok, ale dlaczego tak uważasz? Potrafisz uzasadnić swoją opinię?

          • Jest dobry bo:
            – wątki z pierwszego sezonu są kontynuowane, a nie porzucone bez zakończenia jak to się zdarza w innych produkcjach,
            – wielowątkowość (rozbudowana fabuła) zapewnia rozrywkę, trzeba oglądać uważnie, a nie tylko patrzeć w ekran,
            – widać ewolucję Gennaro (zapewne zabrzmi to jak popieranie przestępczości, ale to o serialu więc) w dobrym kierunku, z “małego” bandyty w dorosłego, myślącego bosa,
            – muzyka w takich produkcjach nie jest dla mnie wyznacznikiem do oceny.

          • 1. Serial z definicji kontynuuje wątki z poprzednich sezonów i epizodów. Trudno to nazwać zaletą.
            2. Wielowątkowość – wątki poboczne są ok, pod warunkiem, że nie są zbyt długi i wspierają główny wątek. W drugim sezonie było pełno wątków pobocznych, a główny wątek – w zasadzie do dziś nie wiem co było głównym wątkiem – konflikt pomiędzy Pietro Savastano, Gennaro Savastano i Ciro Di Marzio???
            3. Nie mam problemów z wielowątkowością gdy ta wspiera główny wątek. Np. wątek o dziewczynie Salvatore Conte nie miał żadnego wpływu na resztę fabuły.
            4. Ewolucja Gennaro – z tym się zgadzam. Nie była może tak radykalna jak w pierwszym sezonie, ale widać, że z bandyty wyrósł na wyrafinowanego przestępcę w białych rękawiczkach.
            5. Muzyka w filmie jest bardzo ważna, ale to kwestia gustu, nie będę o to kruszył kopii.

          • Ad 1. – czasem seriale mają problem z kontynuacją, np bardzo nierówne sezony Supernatural.
            Ad 5. – muzyka (dźwięk) jest bardzo ważna, ale też zależna od produkcji w jakiej występuje i tak w serialu Gomorra nie ma dla mnie znaczenia natomiast w Blair Witch Project (jak dla mnie kultowy film grozy), poza światłem, dźwięk jest tym co buduje napięcie, co sprawia, że nie widać krwi, morderstw “nie widać nic”, a widz siedzi skulony ze strachu.
            Pozdrawiam.

  2. Niby serial dobry, niby trzyma w napięciu, ale z tych wszystkich postaci najlepiej wypadli Pietro i Imma Savastano.. Serio. Genny wieczna mina jakby na kibel mu się chciało. Ciro chodził jak wiejski madafaka.. Jest nawet jedna scena jak idzie ze swoimi gorylami w dziwnych okularach słonecznych.. Oczywiście musieli pokazać do końca jak ten joł joł idzie.. Duzo tez pociętych i zbyt krótkich przez to scen, jest jakiś warunek i bach..urywa się.. Potem kolejny i tak skaczą po scenach.

  3. Przede wszystkim nie ma mafii camorra jest mafia (Sycylia) i camorra (Neapol) można ich nazwać zorganizowaną grupą przestępczą mafia lub zorganizowaną grupą przestępczą camorra ale używanie słowa mafia z Neapolu to tak jak adidasy Reeboka albo pampersy Huggis, Włosi nie lubią takiego zestawienia, a recenzenci nie odrobili lekcji. Wiem, że tak się przyjęło ale to błąd, mafia to nie określenie to nazwa własna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...